.RECENZJE · Wyd. Novae Res

Przedpremierowo/ „Między pragnieniami” Anna Bednarska

Autor: Anna Bednarska
Tytuł: Między pragnieniami
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 622

Natalię, Ninę i Remigiusza łączy przede wszystkim adres – mieszkanie, do którego wprowadzili się na pierwszym roku studiów. Siedem lat później, pochłonięci układaniem swoich spraw zawodowych, nadal tkwią pod jednym dachem, niewiele wiedząc o sobie nawzajem. Ale prosty dotąd układ komplikuje się i przestaje wydawać się najlepszą z możliwych opcją – za sprawą nowego współlokatora… Na horyzoncie pojawiają się silne uczucia, a wraz z nimi wracają głęboko skrywane traumy, z którymi bohaterowie będą musieli się zmierzyć. Czy starczy im odwagi, by stanąć twarzą w twarz z przeszłością? Czy miłość jest w stanie wygrać z lękiem? Jedno jest pewne: wkrótce życie całej trójki ulegnie diametralnej zmianie…

Trzecia powieść Anny Bednarskiej zwróciła moją uwagę okładką, która zapowiadała nieśmiały romans czający się w środku. Opis również za tym przemawiał, dodając całości pikanterii w postaci wyzwania czyhającego na bohaterów skrywających mroczne tajemnice. Z niecierpliwością więc zasiadłam do lektury tej książki…

… niestety rozczarowałam się tym tytułem. Przez pierwsze strony praktycznie dukałam tę historię i wówczas zrodziło się we mnie przerażenie, że tak będzie do samego końca. Jednak mniej więcej po sto pięćdziesiątej stronie złapałam jako taki rytm i płynnie dobrnęłam do ostatniej strony. A gdy już zamknęłam Między pragnieniami, naszła mnie myśl, że właściwie nie wiem, co przeczytałam… Zupełnie. Czarna dziura, nic więcej. Ostatni, a zarazem pierwszy, raz miałam tak z książką Kamienie na szaniec. I bez wątpienia jest to… dziwaczne uczucie.

Na chłodno jednak i po uprzednim „daniu sobie czasu”, myślę, że zwyczajnie to nie była książka dla mnie. Faktem też jest to, że historia ta jest mocno przeciągnięta, przegadana, a spokojnie mogłaby być ujęta w 2/3 obecnej objętości. Denerwowała mnie narracja, choć to nic nadzwyczajnego, wszak trzecioosobowych narracji spotyka się wiele. Gubiłam się w przeskokach między bohaterami, które koniec końców włączyły się w jeden wątek, przypominając rzekę z wieloma dopływami… zbyt licznymi jak dla mnie.

Sami bohaterowie wydali mi się płascy i tacy nierzeczywiści. A biorąc pod uwagę ich ilość, miałam wrażenie, że każdy jest w pewnym stopniu przerysowany. Jakby autorka w każdym z nich chciała za wszelką cenę pokazać jakąś dysfunkcję, problem, z którym się borykali, co summa summarum wyszło dziwacznie… Raczej prawdopodobieństwo spotkania się takich osobowości w prawdziwym życiu , w jednym miejscu jest bliska zeru. Nie wzbudzili oni we mnie żadnych emocji. Ani pozytywnych, ani negatywnych. Totalna transparentność.

Styl autorki… z jednej strony nie przypadł mi do gustu, mam na myśli konstrukcję fabuły. Zupełnie nie trafiło mnie wykonanie, sam pomysł był jednak ciekawy. Co do samych opisów i dialogów, mogłoby być co prawda lepiej, ale ogólnie czytało mi się tę książkę, od pewnego momentu, całkiem szybko, choć bez większych emocji i jakiegoś większego zainteresowani.

Niestety Między pragnieniami okazało się dla mnie książką-zmorą. Niewiele z niej wyniosłam, właściwie nic. Niemniej właśnie dlatego trudno mi jednoznacznie ją ocenić. Być może dla Was będzie to powieść rewelacyjna, emocjonalna i poruszająca ważne, życiowe tematy… być może dla Was… ja jestem na nie.

Egzemplarz: Novae Res.

Premiera
08-01-2020

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s