.RECENZJE · Wyd. Novae Res

Przedpremierowo/ „Pokutnicy” Bartosz Dudek

Autor: Bartos Dudek
Tytuł: Pokutnicy
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 218

Małe miasteczka mają swoje wielkie tajemnice.

Północna Anglia, 1876 rok. Do niepozornego, zasypanego śniegiem miasteczka przybywa Avalon Amherst. Strudzony długą drogą mężczyzna zatrzymuje się w gospodzie, żeby odpocząć i kolejnego dnia wyruszyć w dalszą podróż. Jednak nocne wydarzenia zatrzymają go w Snow Parcels na dłużej… Rankiem bowiem okazuje się, że w spokojnym do tej pory miasteczku grasuje brutalny morderca. Avalon decyduje się na rozpoczęcie śledztwa, podczas którego coraz lepiej poznaje mieszkańców i ich skrywane pieczołowicie sekrety. Czy uda mu się ułożyć w sensowną całość poszczególne elementy tej skomplikowanej układanki i znaleźć sprawcę, nim będzie za późno?

Mając na uwadze moje uwielbienie do powieści osadzonych w ubiegłych wiekach, a szczególnie romansach i kryminałach, nie mogłam sobie odmówić lektury Pokutników Bartosza Dudka. Byłam ciekawa, jak wypadnie tenże kryminał na tle klasyków takich jak chociażby Agatha Christie, której notabene fanem jest sam autor.

Debiut Bartosza Dudka wciąga od pierwszej strony, co zważywszy na niewielką objętość tego tytułu, jest zdecydowanym plusem. Początek jest odrobinę „niepewny”, jakby Bartosz Dudek nie do końca wiedział, jak zacząć, ale z każdą kolejną stroną powieść zyskuje pewną stałość i jednolitość. Pomimo początkowej niepewności, autor odmalowuje ciekawe obrazy Snow Parcels i tamtejszych mieszkańców. Udało się mu także stworzyć całkiem przyjemny klimat, delikatnie zaciągający brytyjską klasyką.

I o ile otoczka całości wyszła Bartoszowi Dudkowi naprawdę fajnie, to brakło mi w tym wszystkim stylizacji dialogów. Według mnie były zbyt współczesne, a liczne przekleństwa i zwroty burzyły pełną przyjemność. Swoje odczucia podpieram lekturą licznych opowiadań kryminalnych będących klasykami i tamtejsze konwersacje… no cóż… tutaj tego nie było, nie było tej magii, tej klasy, tego czegoś… choć gdzieś tam miejscami przebijały się pewne zwroty, które dają nadzieję, że kolejna część będzie pod tym względem bardziej dopracowana.
Szczególnie co do słownictwa zdziwiły mnie wypowiedzi głównego bohatera, biorąc pod uwagę jego pochodzenie, które w międzyczasie zostaje ujawnione.

Kolejna rzecz to odrobinę przeciągnięta fabuła, a dokładnie wątek romansu, który w którymś momencie był dominującym, a przynajmniej ja miałam takie wrażenie, główny bohater zaś zajęty kobietą… kluczył, sam nie do końca wiedząc, czego właściwie chce. Niemniej tuż przed i tuż po szczytowym punkcie tegoż wątku akcja jest wciągająca, momentami intrygująca, a samo zakończenie… zdecydowanie jestem ciekawa dalszych przygód Avalona Amhersta!

Ogólnie rzecz biorąc, Bartosz Dudek ma przyjemne piórko, z zadatkiem na przyszłość. Odrobina szlifu i dopracowania, a w przyszłości możemy mieć na polskim rynku dobrego autora retrokryminałów.
Bohaterowie wykreowani przez niego są enigmatyczni i intrygujący, jak przystało na tak skonstruowaną powieść. Postać głównego bohatera jest ciekawie rozpisana, poznajemy go w trakcie rozwijania czytania, co jakiś czas poznając fakty z jego przeszłości, by koniec końców mieć jego całkiem pełny obraz.

Zatem jeśli lubujecie się w tego typu literaturze, gdzie zbrodnia pogania zbrodnię, zagadki piętrzą się strona po stronie, a w tle przebija miłość i cielesne uciechy, a do tego nie boicie się, a wręcz lubicie, sięgać po debiuty, to Pokutnicy sprawdzą się idealnie.

Egzemplarz: Novae Res

Premiera
09-01-2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s