.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

Żona bankiera – Cristina Alger

55726219_1003241150064417_3245122687214813184_n

Autor: Cristina Alger
Tytuł: Żona bankiera
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 416

 

Powieść „Żona bankiera” autorstwa Cristiny Alger chodziła za mną od jakiegoś czasu. Nęciła okładką, która mimo statecznej fotografii wywoływała we mnie odczucie pędu, stylu życia finansistów z Wall Street i eleganckiej otoczki kreowanej przez pieniądze. Sam opis troszkę mnie zniechęcił – ukryty świat finansów, pranie brudnych pieniędzy… Jak dla mnie wiało nudą na kilometr. Koniec końców jednak zdecydowałam się sięgnąć po ten tytuł i wcale nie żałuję!

Tytułowa „Żona bankiera” to Annabel – młoda kobieta wychowana w biednej rodzinie. Dzięki nauce oraz miłości do sztuki rozpoczęła pracę w galerii sztuki, a potem poślubiła Matthew Wernera. To za jego sprawą trafiła do Genewy, gdzie wiodła życie szczęśliwej, niepracującej żony cieszącej się korzyściami płynącymi z nowo nabytej pozycji społecznej. I nagle bańka szczęścia w której tkwiła pęka – jej mąż ginie w katastrofie lotniczej. Annabel zaś, zupełnie nieświadomie, nagle znajduje się w samym centrum intrygi, w której pierwsze skrzypce grają miliony dolarów, pochodzące z nielegalnych źródeł, sponsorujące terrorystów, kartele narkotykowe i podejrzane interesy. Wszystkie one zostały ukryte na tajnych kontach największego szwajcarskiego banku, w którym pracował jej mąż. Po pierwszym szoku kobieta zaczyna rozumieć, że jego śmierć nie była przypadkowa, zaś ktoś usilnie stara się, aby sprawa została uznana za nieszczęśliwy wypadek.

Na tym mniej więcej kończy się oficjalny opis powieści, więc i ja nie zamierzam zdradzić Wam nic więcej. Zaznaczę jednak, że powieść jest dużo bardziej wielowymiarowa, niż może na to wskazywać obraz kształtujący się po tych kilku zdaniach. To pełnokrwisty thriller sensacyjny ujawniający w niezwykle ciekawy sposób zawiłości nudnej z reguły księgowości i zasad prania tzw. „brudnych pieniędzy”.

Powieść czyta się przyjemnie, szybko, a jednocześnie ma się ochotę smakować ją jak najdłużej, aby cieszyć się stylem autorki. Zwroty akcji są nagłe i zupełnie nieoczekiwane. Otwarcie przyznaję, dwóch rzeczy zawartych w zakończeniu absolutnie się nie spodziewałam i wbiły mnie one w fotel.

Mieszane uczucia mam natomiast na temat postaci – zwłaszcza samej „żony bankiera”. W moim odczuciu Annabel została napisana jako postać zbytnio ugrzeczniona, miła, kochająca, spokojna, momentami infantylna. Brakowało mi w niej emocji, tej iskry furii i człowieczeństwa. Dużo lepiej nakreślona została Marina – nie, nie zdradzę kim jest, nadmienię natomiast, że chętnie przeczytałabym jeszcze nie jedną powieść z nią w roli głównej!

Podsumowując: bardzo dobrze napisana powieść, która w porywający, momentami zapierający dech w piersiach sposób przedstawia świat wielkich pieniędzy, cwaniaków unikających płacenia podatków, ale też przestępców, dyktatorów i ludzi znanych z pierwszych stron gazet. Zdecydowanie polecam!

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka

a_monika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s