.RECENZJE · Wyd. YA!

„Alan Cole nie tańczy” Eric Bell

Autor: Eric Bell
Tytuł: Alan Cole nie tańczy
Tytuł oryginału: Alan Cole doesn’t dance
Cykl: Alan Cole #2
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 272

Po ujawnieniu orientacji seksualnej w szkole Alan jest wciąż prześladowany przez swojego największego wroga – Rona. Może jednak liczyć na wsparcie oddanych przyjaciół – Zacka i Madisona. Niestety wciąż nie zdobył się na odwagę, aby wyjawić prawdę o sobie rodzicom. Odważnie stawia więc czoła wszelkim niepowodzeniom i nieśmiało marzy, aby rozwijać się artystycznie. Ku jego zaskoczeniu staje przed szansą wzięcia udziału w prestiżowym kursie malarstwa. Tyle że w zamian za spełnienie tego marzenia, apodyktyczny ojciec chce, aby syn zabrał na szkolną potańcówkę córkę jego szefa. Dla Alana to koszmar, nie dość, że ma dwie lewe nogi, nie lubi dziewczyn, to jeszcze zdecydowanie wolałby poświęcić swój czas na rozwijanie znajomości z nowym chłopakiem w szkole. Paradoksalnie postawienie pierwszego kroku na parkiecie może okazać się również pierwszym krokiem do pełnej samoakceptacji.

Długo przyszło czekać czytelnikom na kontynuację historii Alana Cole’a. Część pewnie zupełnie zapomniała, o czym był poprzedni tom i czy warto go sobie przypomnieć, nim zabierzecie się za nietańczącego Alana. Szczerze? Ja z przyjemnością sobie przypomniałam…

… a dopiero potem sięgnęłam po ten tytuł i cieszyłam się świetną lekturą LBGT dla nastolatków. Wciągnęłam się od pierwszej strony i do samego końca z przyjemnością przewracałam kolejne strony. Choć moje zainteresowanie rosło wprost proporcjonalnie do ilości kartek, które były już za mną. A im bliżej końca byłam, tym bardziej nie mogłam się doczekać, co spektakularnego wydarzy się tym razem! I byłam ukontentowana zakończeniem!

Tak jak w przypadku pierwszej części i ta nie jest nazbyt obszerna. Jednak Eric Bell potrafi na tak małych powierzchniach ukazać wszystko to, co istotne. W dodatku wyczerpując temat całkowicie. Nie inaczej więc było w przypadku nietańczącego Alana Cole’a. Autor pochylił się nad tematem samoakceptacji bohatera w kwestii swojej orientacji seksualnej, który nie potrafił wyjawić tajemnicy rodzicom oraz akceptacji homoseksualizmu przez środowisko, w którym żył bohater. A także relacji rodzinnych, które napięte były już uprzednio.

Eric Bell ponownie udowodnił, że ma niezwykle lekkie pióro. Książkę bowiem czyta się szybko, ale najważniejsze jest to, w jakiś sposób autor prowadzi fabułę i opisuje rzeczywistość Alana Cole’a. Ta pierwsza, choć wydaje się nieco pokręcona, jest całkowicie logiczna, a dzięki tym „zawijasom” czytelnik nie traci zainteresowania lekturą. Opisy zaś… Eric Bell fantastycznie odmalowuje przed czytelnikiem miejsca, w których rozgrywa się opisywane wydarzenia, ale także sytuacje i co najważniejsze – emocje, jakie towarzyszą stworzonym przez niego postaciom.

Autorowi udało się świetnie uchwycić charaktery swoich bohaterów w dialogach, które nie tylko są dobrze skrojone i oddają „klimat” młodzieżowych potyczek słownych, ale przede wszystkim są odbiciem każdego z osobna. Jego emocji i cech, które im Eric Bell nadał.
Oni sami są bardzo realistyczni, jak gdyby autor przeniósł na papier osoby z jego otoczenia. Alan i jego koledzy ze szkoły są nastolatkami z krwi i kości, pełnymi wad i zalet, lęków i marzeń, talentów i sekretów… Wielu młodych czytelników odnajdzie w nich przyjaciół i towarzyszy fantastycznej przygody.

Tak więc Alan Cole nie tańczy to bardzo dobra kontynuacja, w której Eric Bell ponownie pokazuje, że odmienna orientacja seksualna to nie powód do szykan i drwin. Za to szacunek należy się każdemu. Dylogia ta to idealna pozycja dla każdego, kto chciałby przeczytać coś w nurcie LBGT i to coś sensownego. Być może dla niektórych będzie podstawą do samoakceptacji i ułatwi rozmowę o miłości do tej samej płci.
Zdecydowanie powinniście przeczytać!

Egzemplarz: YA!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s