.RECENZJE · Wyd. Znak

„Kefir w Kairze. Rymowany przewodnik po miastach świata” Michał Rusinek

33707848_1995738810455992_3246091992614043648_n (1)

Autor: Michał Rusinek
Tytuł: Kefir w Kairze. Rymowany przewodnik po miastach świata
Ilustracje: Joanna Rusinek
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Liczba stron: 112

Ostatnio jestem w dziecięcym ciągu i mam tu na myśli czytanie książek przeznaczonych dla małych czytelników, zasadniczo tych najmłodszych. W moje ręce wpadł Rymowany przewodnik po miastach świata o zabawnej nazwie Kefir w Kairze autorstwa Michała Rusinka.
Przyznać muszę, że wydanie Wydawnictwu Znak Emotikon wyszło zacnie, zarówno bowiem ja, jak i mój starszy syn w pierwszej kolejności skupiliśmy się na stronie wizualnej, przeglądając kilkukrotnie ilustracje Joanny Rusinek, podziwiając tym samym kolorystykę i to, co się na nich [ilustracjach] znajdowało.

Gdy zachwyty nad częścią wizualną opadły, ale nie tak całkowicie – przyznacie, że szata graficzna jest bajeczna – przyszła pora na tekst, którego nomen omen nie ma wiele, ale jak to mawiają – nie liczy się ilość, a jakość, a z nią [jakością] jest dobrze, wręcz rewelacyjnie.
Michał Rusinek funduje nam podróż po miastach świata, podróż alfabetyczną, jeśli chodzi o nazwy miast, bo po kontynentach skaczemy, jak po przysłowiowych kwiatkach, raz jesteśmy w Europie, raz w Azji, by po chwili wyskoczyć na chwilę do Ameryki północnej.
Wszystkie te podróże, te małe i te duże, okraszone są raz dłuższą, raz krótszą rymowanką, która każdorazowo nawiązuje do towarzyszącej jej ilustracji.
Jest lekko i jest zabawnie. Z jednej strony, mając na uwadze czterolatka, zabawa przy czytaniu była przednia, bo rymy, jak to rymy często gęsto wywołują co najmniej uśmiech na twarzy, w przypadku Kefiru w Kairze, uśmiech nie schodzi z twarzy niezależnie od wieku, niemniej sama treść może być problematyczna. O ile dorosły nie będzie miał problemu (nie powinien mieć) ze zrozumieniem, co skrywają wersy, o tyle z dziecięciem może być różnie, niemniej, od czego jesteśmy my dorośli, jeśli nie od tłumaczenia sporty i zagadkowych treści. Zatem konkludując: walor edukacyjny spełniony jest w 100% – mamy odrobinę geografii, mnóstwo rymów oraz dziesiątki pytań, jakie są w stanie zadać dzieciaki i co najmniej drugie tyle odpowiedzi „po co?, na co?, dlaczego?, a co to?”.
I oczywiście nie możemy zapomnieć o wyobraźni, która ma całe mnóstwo bodźców, by wprawić w ruch trybiki w głowach naszych pociech.

Ciekawostką taką dodatkową są dwa spisy treści na końcu książki – jeden z nich jest klasyczny, drugi a tergo. Próbowaliście kiedyś zrobić taki spis? Nie? Koniecznie się pobawcie…

Kefir w Kairze to publikacja, która przypadnie do gustu rodzinom, tym mniejszym i większym, ponieważ to idealne rozwiązanie na spędzenie czasu ze wszystkimi członkami rodziny. Dużo śmiechu i radości u dzieci gwarantowane, a i odrobina nauki przez zabawę jeszcze nikomu nie zaszkodziła, nawet rodzicom (a może w szczególności im?) 🙂

Polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s