.RECENZJE · Wyd. YA!

„Wieczór filmowy” Lucy Courtenay

36338127_2035527499810456_607527702454337536_n

Autor: Lucy Courtenay
Tytuł: Wieczór filmowy
Tytuł oryginału: Movie Night
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 288

Sol i Hanna to dwoje przyjaciół z dzieciństwa, którzy niespodziewanie spotykają się po latach. Opowieść rozpoczyna się 31 grudnia, kiedy to Hannę bezceremonialnie porzuca jej chłopak Danny, jeden z najprzystojniejszych w szkole. Hanna jest zrozpaczona. Koleżanki próbują zająć jej miejsce, a jedynym przyjacielem, który stara się ją pocieszyć, jest Sol. Chłopak wpada na pomysł, żeby oboje raz w miesiącu przez cały rok oglądali wspólnie film – raz wybrany przez niego, raz przez nią. Sprawy komplikują się, gdy okazuje się, że Sol zakochuje się w dziewczynie. Czy uda mu się zdobyć jej serce?

Pierwsze co przykuło moją uwagę to okładka – ma w sobie coś takiego, że nie da się od niej oderwać wzroku, drugie to opis – brzmiał rewelacyjnie, ale kolejny raz przekonałam się, że ładne opakowanie to nie wszystko, zwłaszcza gdy okazuję, że zawartość potrafi człowieka wbić w grunt nudą, która wydziera z każdej kolejnej strony. Nudą i nijakością.

Po przeczytaniu dwóch pierwszych rozdziałów już wiedziałam, że się nie polubimy i, że lektura będzie, dosłownie, drogą przez mękę. Moje odczucia się spełniły, brnęłam z uporem maniaka przez historię Hanny i Sol’ego, by mieć ją wreszcie za sobą i wziąć w ręce coś, co pozwoli mi zapomnieć o tym, co przeczytałam. Autorka całkowicie położyła tę książkę tym, że jest o niczym, bo może i zamysł był taki, by była to powieść o tym, czy przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną może przerodzić się w coś więcej, ale… jakoś nie byłam w stanie znaleźć tegoż wątku… a przynajmniej nie w takim wydaniu, które by mnie zaintrygowało.

Styl autorki jest dla mnie najzwyczajniej w świecie ciężki, mdły i pozbawiany jakiegokolwiek czaru. Opisy są według mnie tak toporne i nijakie, że nie ma mowy o tym, by między nimi czaiły się jakiekolwiek emocje. To samo dialogi – dzieci w podstawówce prowadzą dużo bardziej porywające konwersacje niż te, które serwuje Lucy Courtenay. Sztucznością wieje na kilometr, więc… o emocjach również możecie pomarzyć. Wszystko wydaje się być w 2D, bohaterowie również.

Lucy Courtenay nie popisała się, jeśli chodzi o kreacje bohaterów tej powieści. Hanna, która biega jak szczeniaczek za swoim eks, jest do prawdy żałosna, a jej późniejsza przemiana i rozważania na temat Sola… Litości.
Początkowo sytuację i całą historię ratował Sol, ale tylko na początku, później było coraz gorzej. Jego bezbarwność przybierała na sile, by w końcu osiągnąć punkt krytyczny i skreślić go z listy „bohaterów do przełknięcia”. Jego zachowanie woła o pomstę do nieba. To chyba najgorsza para powieści młodzieżowej, jaką miałam (niestety) okazję poznać. Chcę o nich zapomnieć jak najszybciej.

Jedynym plusem, poza okładką, jest wątek homoseksualnej pary rodziców, którzy wychowują dziecko tej samej płci. To jedyny drobny, barwny wątek Wieczoru filmowego. I oczywiście to, że homoseksualni rodzice nie wychowają homoseksualnego dziecka – to tak, gdyby się ktoś obawiał, że dwie lesbijki wychowają kolejną lesbijkę albo dwóch gejów wychowa kolejnego geja… To wbrew pozorom, tak nie działa.

Dodatkiem do całej tej szaroburej historii są filmy, które oglądają bohaterowie (w teorii razem, w praktyce… no cóż). Przyznam, że liczyłam na tytuły bardziej współczesne i popularniejsze, choć akurat Gwiezdne wojny są powszechnie znane (i przeze mnie nielubiane), to poza bajką, nie miałabym ochoty współuczestniczyć w tych seansach… ale jak to mówią, są gusta i guściki… 😉

Wynudziłam się przy tej książce niemiłosiernie, przewracałam ze znużeniem kolejne strony i moment, w którym dotarłam do słowa „KONIEC”, był chyba najszczęśliwszym w tym dniu. Dla mnie ta książka niewarta jest poświęcenia jej czasu, ale kto wie… może akurat Wam się spodoba.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu YA!.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s