.RECENZJE · Wyd. Novae Res

[PRZEDPREMIEROWO] „Na szczycie. Gra o miłość” K. N. Haner

Premiera: 26-10-2016

naszczycie6_1357023680994178_2102410129_n

 

 

 

Autor: K. N. Haner
Tytuł: Na szczycie. Gra o miłość
Cykl: Miłość w rytmie rocka t.2
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 418

 

 

Sex, drugs and rock&roll”. Tym razem tylko (albo aż) seks i rock…w ilości nielimitowanej. A dodatkowo, ogrom miłości. Miłości przez duże „M”.

 

Egzotyczne wakacje Rebeki i Sedricka dobiegają końca. A to oznacza rozłąkę. Sed wraz z chłopakami wraca w przerwaną trasę koncertową, a Reb szykuje się do rozpoczęcia studiów oraz opieki nad maleńką Charlotte – córką Simona i Kary. Rzeczywistość okazuje się bolesna dla obojga, a Reb zaczynają dręczyć demony przeszłości. Szalona i kontrowersyjna miłość zostaje po raz kolejny wystawiona na próbę… Czy w końcu Reb i Sed staną na ślubnym kobiercu? Czy przetrwają wszystkie próby i będą mogli być szczęśliwi?

 

Bohaterowie wykreowani przez K.N. Haner po raz kolejny zachwycają. Bogate i barwne osobowości, które uzupełniają historię i siebie nawzajem. Nie sposób nie ulec ich magii. Jednak Rebeka to przypadek wybitny. Dziewczyna po przejściach. Niby skryta i wycofana, delikatna i wrażliwa, a tak naprawdę mała bestia – cholernie uparta i waleczna zarazem. Jej sposób bycia (tak to nazwijmy), chwile buntu i robienia na złość doprowadzały mnie do szału, przez 2/3 książki. I ta jej impulsywność oraz bezbłędne pakowanie się w tarapaty… Z jednej strony nie sposób jej nie lubić, z drugiej… nie sposób nie chcieć jej nie udusić… Własnymi rękami… Raz a skutecznie! 😉

 

A Sedrick? Przystojny, wytatuowany (och tak!) menager, który musi zapanować nad bandą szaleńców, to znaczy zespołem… 🙂 A poza „pracą” – nieco zaborczy, zazdrosny, ale przede wszystkim zakochany, bezgranicznie, w Reb.

 

Cała gama pobocznych postaci, chłopaków z zespoły (których nie sposób nie kochać!), rodzice obojga głównych bohaterów itd. – mieszanka wybuchowa!, ale jakże smaczna!

 

O ile pierwszy tom wydawał mi się bardzo kontrowersyjny, o tyle drugi tom jest nieco bardziej ułożony. Oczywiście nie brak tutaj uniesień miłosnych, które autorka ponownie zgrabnie zarysowała, choć bywały mocniejsze akcenty (które mnie bawiły do łez 🙂 ). Dużym plusem jest znacznie mniejsza ilość wulgaryzmów – jest pikantnie, ale ze smakiem.
Równowaga między dialogami a opisami sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie, ale… Pierwszy tom był istnym rollercoasterem, jeśli chodzi o akcję, wartką akcję… W Na szczycie. Gra o miłość momentami robiło się nudnawo, dany wątek ciągnął się przez kilka kolejnych stron i zaczynało brakować adrenaliny :D, by po kolejnych kilku stronach historia znów nabrała rumieńców…

A zakończenie… Autorów zdecydowanie powinni karać za doprowadzanie czytelnika do stanu sugerującego oznaki obłędu i stanu przedrozpaczowego (jakiś neologizm?)… no bo jak to tak można? No jak? W takim momencie?!

 

Podsumowując: Jeśli nie czytaliście poprzedniego tomu – nie bierzcie się za ten, bo zginiecie. Ilość bohaterów i relacji między nimi trzeba poznać od początku, tj. pierwszej strony pierwszego tomu. Obowiązkowo!
Natomiast, gdy lekturę pierwszego tomu macie za sobą… no cóż… nie ma takiej możliwości, byście nie sięgnęli po kontynuację. W końcu losy ulubionych bohaterów trzeba poznać do końca… choć tutaj końca nie widać! 😉

Nie pozostaje mi (i Wam) nic innego grze(s)cznie czekać na kolejny tom… i… oby się wszystko wyjaśniło! I to szybciutko, szybciutko…

 

Gorąco polecam!

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res!

 

 

 

PREMIERA: 26-10-2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s