.RECENZJE · Wyd. W.A.B.

„Hotel spełnionych marzeń” Justyna Drzewicka

fot. Angelika Frąckowiak

Autor: Justyna Drzewicka  
Tytuł: Hotel spełnionych marzeń  
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 352

Są takie miejsca, o których się usłyszy od kogoś albo zobaczy na zdjęciu, czy w telewizji i chce się tam jechać i zobaczyć to na własne oczy. Do takiego miejsca zabiera nas Justyna Drzewicka w książce „Hotel spełnionych marzeń”.

Autorka przedstawiła nam historię Anki. Kobieta po namowie narzeczonego postanawia zainwestować swoje pieniądze i kupuje stary zaniedbany zamek w Grodzisku, który ma zamiar zamienić na hotel.  Niestety dziewczyna źle ulokowała swoje uczucia. Anka, miejska kobieta, zostaje sama, z kredytem w banku, zamkiem do remontu na odludziu i personelem w spadku. Gości hotelowych jest jak na lekarstwo: między innymi starsze schorowane małżeństwo, które lata temu spędziło tam swoją podróż poślubną, uduchowiona joginka, para naukowców, czy pisarz, który nie ma weny twórczej. Jak się potoczą losy kobiety i gości hotelowych? Czy uda jej się utrzymać zamek? Dowiecie się, sięgając po tę książkę.

Powiem szczerze, iż dawno nie czytałam tak ciepłej i przyjemnej książki. Justyna Drzewiecka stworzyła powieść, którą się człowiek delektuje, czytając ją. Od samego początku fabuła wciąga niesamowicie. Wszystko w tej powieści dzieje się w odpowiednim czasie. Do tego piękna i spokojna okolica ze starożytnym zamkiem. Czego chcieć więcej?

Chociaż na pierwszy rzut oka książka ma sielankowy charakter, to autorce udało się wpleść w historię ważne, ciężkie życiowe tematy, takie jak demencja, choroba Alzheimera, czy choroba nowotworowa. Nie zabrakło też konsekwencji, niedomówień, czy prawdziwej przyjaźni.

Autorka pokazała, że nie można się poddawać, trzeba walczyć o swoje marzenia i pragnienia.
Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, co nam przyniesie los, zawsze trzeba mieć nadzieje.

Justyna Drzewicka wykreowała świetne i różnorodne postaci. Mamy Ankę, dziewczynę twardo stąpająca po ziemi, robi, co może, żeby utrzymać bajkowy hotel. Eliza, zwariowana joginka, która zwiedziła cały świat. Tymoteusz, facet, który jest wyluzowany, ma poczucie humoru, ale też jest opiekuńczy, silny, zawsze można na niego liczyć. Pracuje w hotelu od lat. Jest też sławny pisarz Dawid, który ma swoje zasady i stara się ich nie łamać. Jednak najbardziej podobała mi się postać drugoplanowa – młodsza siostra Anki. Określiłabym ją, jako wygadaną i zabawną kobietę w ciąży z mocnym charakterem. W książce nie zabrakło też postaci negatywnych, których nie dla się polubić, ale bez nich ta powieść nie byłaby taka sama, nie miałaby tego czegoś.

Podsumowując: Justyna Drzewicka stworzyła niesamowitą książkę, napisaną lekkim i przyjemnym językiem. „Hotel spełnionych marzeń” to idealna lektura wprowadzająca nas w klimat letnich i ciepłych dni, gdzie wszystko może się zdarzyć, trzeb tylko wierzyć i się nie poddawać.
Polecam tę książkę z całego serca, wszystkim, którzy lubią powieści obyczajowe i chcą się przenieść do bajkowych miejsc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s