.RECENZJE · Wyd. Novae Res

„Agencja złamanych serc” Karolina Filuś

fot. Adrianna Rakowska

Autor: Karolina Filuś
Tytuł: Agencja złamanych serc
Wydawnictwo: Novea Res
Liczba stron: 324

Wszystkie chwyty dozwolone… zwłaszcza kiedy chodzi o miłość.
 
Kiedy Maurycy zrywa z Lidią na sześć tygodni przed ślubem, świat wali jej się na głowę. Wkrótce czeka ją kolejny wstrząs: okazuje się, że narzeczony wcale nie odwołał uroczystości… zmienił jedynie pannę młodą. Zrozpaczona Lidia za namową swojej najlepszej przyjaciółki postanawia stanąć do walki o ukochanego z pomocą pewnej tajemniczej agencji. Właściciel firmy ma pomóc młodej kobiecie odzyskać uczucie wiarołomnego narzeczonego. Jednak dzień po dniu Lidia zaczyna dostrzegać, że Maurycy wcale nie jest takim ideałem, za jakiego go uważała. A co gorsza, relacja między nią a szefem agencji zaczyna mocno wykraczać poza ramy przyjętej umowy… Kto tutaj ostatecznie skończy ze złamanym sercem?

Nie miałam wcześniej przyjemności spotkać się z twórczością Karoliny Filuś. Z informacji, jakie wyczytałam „Agencja złamanych serc”, jest jej drugą książką, tak więc cieszę się, bo uda mi się nadrobić zaległości, zanim autorka uraczy mnie następną książką.

Książka opowiada o losach Lidki, młodej kobiety, która „chwilę” przed ślubem zostaje zamieniona, a nową panną młodą zostaje Iza. Po kilku tygodniach użalania się nad sobą Lidka za namową przyjaciółki udaje się do agencji prowadzonej przez Krystiana. Zadaniem agencji jest wzbudzenie w byłym partnerze zazdrości, czego skutkiem ma być jego powrót. Zrządzeniem losu, wykonawcą zlecenia jest sam właściciel, czyli Krystian Król. Lidka będą w związku z Maurycym, prowadziła spokojne, ułożone, wręcz nudne życie. Będą kochanką, kucharką, sprzątaczką tak naprawdę nie korzystała z możliwości, jakie dawał świat. Krystian dzięki swojemu podejściu do kobiety i nastawieniu sprawia, że Lidka zaczyna dostrzegać wady swojego byłego narzeczonego, których wcześniej nie widziała. Okazuje się, że miłość to nie jest taka prosta sprawa, a zabawy z nią nie zawsze kończą się tak, jakbyśmy tego oczekiwali i żadna umowa nas od tego nie uchroni.

Dzięki talentowi Karoliny Filuś bardzo miło spędziłam czas z Lidką i Krystianem. Ich wewnętrzna walka ze swoimi uczuciami była wręcz urocza, a przemiana Lidki z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia – urzekająca. Autorka nie szczędziła świetnych i zabawnych tekstów, ale również wzruszających i romantycznych momentów. Autorka w zgrabny sposób wplątała informacje o historii z poprzedniej swojej książki „Miłość Miłość”, którą mam w planach jak najszybciej przeczytać, bo wiem, że będzie równie ciekawa.

Nie ma nigdzie informacji, aby „Agencja złamanych serc” była częścią serii, jednak już wiem, że to nie jest koniec mojej przygody z bohaterami tego tomu. Zgodnie z tym, co napisała autorka, wiem, że mogę czekać na ciąg dalszy i mam nadzieję, że niedługo on nastąpi.

Reasumując: ciepła, miła i lekka lektura wprost idealna na nasze gorące dni. Książkę czyta się szybko, z uśmiechem na twarzy. Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że dawno nie spędziłam tak miłego popołudnia. Tak, tak popołudnia, bo tyle zajęło mi przeczytanie tej historii. Lektura przysporzyła mi ogromu przyjemności do ostatniej strony. Osobiście wpisuję Panią Karolinę Filuś na listę ulubionych autorów i czekam na następne książki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s