.RECENZJE · Wyd. BIS

„Historyjki dla małych uszu” Joanna Wachowiak

fot. Adrianna Rakowska

Autor: Joanna Wachowiak
Ilustracje: Anita Głowińska
Tytuł: Historyjki dla małych uszu
Wydawnictwo: BIS
Liczba stron: 84

Przyjazne, zabawne i pouczające opowiadania, których z pewnością wysłuchają wszystkie małe uszy. O gwiazdce z nieba, która miała spełnić marzenie motyla cytrynka. O orle, który uczył się fruwać. O osach, które nie mogły zrozumieć, dlaczego trzmiel ma tylu przyjaciół. O nowych zabawkach szczurka Chrupka. O kotku, który się przekonał, dlaczego warto  się uśmiechać.

Pisząc recenzję o książce „Długie uszy i małe przygody”, wspomniałam, że dostępne są jeszcze dwie pozycje tej autorki i, że nasza przygoda z twórczością Joanny Wachowiak nie dobiega końca. Teraz właśnie nastał moment, w którym mogłam kolejny raz odkrywać wraz z synkiem talent autorki.

Tym razem Joanna Wachowiak zaprezentowała osiem historyjek. Są to kilkustronicowe teksty o zwierzątkach. Niektóre mieliśmy okazję poznać w poprzedniej książeczce, inne są całkowitą nowością. „Historyki dla małych uszu” emanują mądrością, która skrywa się między linijkami tekstu i, która została ubrana w przyjemne i ciekawe opowiadania. Dzięki nim dziecko zrozumie, że na przykład, że do osiągnięcia sukcesu potrzebna jest ciężka praca, albo jeżeli będziemy mili dla innych, to inni będą dobrzy dla nas. Pokazują one również, że w grupie tkwi największa siła. Nie brakuje w tych historiach nauki o negatywnych emocjach, z jakimi zmierzają się najmłodsi we wspólnie spędzanym czasie.

Tak jak to miało miejsce przy poprzednim tytule, tak i teraz dzięki współpracy autorki Joanny Wachowiak z ilustratorką Anitą Głowińską i wykorzystując jej umiejętności, książka została wzbogacona o barwne i liczne ilustracje, których jest zdecydowanie więcej, niż przy poprzedniej książeczce. Tytuł ten, jako cześć serii, został wydany w twardej oprawie, co działa na jego korzyść, bo dzięki temu, będzie służyć znacznie dłużej. Dodatkowo pięknie prezentuje się na półce. „Historyjki dla małych uszu” są niezwykle poręczne, więc nie zniechęcą one dziecka ani wielkością, ani ciężarem. W tym miejscu dodam jeszcze, że książka została wydana w 2015 roku, i w 2020 roku doczekała się drugiego wydania, tak więc nie omieszkam pogratulować autorce sukcesu.

Reasumując: Nie ma informacji o przedziale wiekowym, jednak biorąc pod uwagę poprzednią recenzowaną książkę, uważam, że również i ten tytuł mogę polecić dla dzieci w wieku od 4 do 7 lat. Uważam, że książka ma bardzo mądry przekaz i każdy rodzic powinien poświęcić jej uwagę i wraz ze swoją pociechą przeczytać. Najlepiej nie jeden raz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s