.RECENZJE · Wyd. Novae Res

„Łzy szczęścia” Małgorzata Wagner

fot. Angelika Frąckowiak

Autor: Małgorzata Wagner  
Tytuł: Łzy szczęścia
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 252

Po przeczytaniu książki Małgorzaty Wagner „Łzy szczęścia” mam mieszane uczucia. Rzadko kiedy mam tak, iż nie wiem, czy coś mi się podoba, czy nie.

Małgorzata Wagner przedstawiła w swojej debiutanckiej powieści losy Rebecki, która po śmierci ojca odziedziczyła firmę zajmującą się nieruchomościami. Kobietę poznajemy w momencie, gdy ma podpisać korzystny kontrakt z Loyds Corporation, jednak gdy mówi o tej propozycji swojemu wujowi, ten opowiada jej o rodzinnej tragedii, którą sprawcą był Frank Loyd – założyciel Loyds Corporation. Rebecca zrywa umowę pomiędzy firmami. Od tamtego czasu w jej życiu pojawia się pasmo nieszczęść. Jej ukochany wujek dostaje ciężkiego wylewu, ktoś ukradł z jej firmy duże pieniądze, a jej brata nachodzi nieobliczalna kobieta. Jak by miała mało problemów, jej serce zaczyna bić szybciej dla Nicka  – syna Franka Loyda i obecnego właściciela Loyd Corporation. Co z tego szybkiego wyniknie? Jak poradzi sobie Rebecca? Dowiedzie się, jeśli zajrzycie do książki.

Autorka miała ciekawy pomysł na fabułę, jednak czasami wydawało mi się, iż miała za dużo pomysłów w głowie, jak na jedną książkę. Szczególnie na początku były wątki, które nie pasowały do siebie, działy się bardzo szybko i nie były do końca rozwinięte.  Jednak im dalej tym robiło się coraz ciekawiej i książka naprawdę wciągała.

Fabuła naprawdę była momentami dobra, jednak podczas czytania, najbardziej przeszkadzali mi bohaterowie. Wszystkie postaci były sztuczne. Dialogi pomiędzy bohaterami kompletnie mi nie podchodziły. Czasami zastanawiałam się, czy bohaterowie nie podchodzą z innej epoki. Ich maniery, czy zachowanie bardziej mi się kojarzyły z zachowaniem księżniczek na zamku, niż z obecnymi czasami. Postać Rebecki chyba najmniej mi się podobała. Momentami nie rozumiałam jej zachowania. Niby kobieta wykształcona, prowadząca dużą firmę, ale gdy dochodzi do włamania na jej konto firmowe, z którego znika ogromna ilość pieniędzy, to ona nawet nie powiadamia policji. Tak samo jej wybory co do Nicka. Jego ojciec wyrządził ogromną tragedię jej i jej rodzinie, zrywa kontrakt pomiędzy firmami, ale gdy tylko Nick zaprasza ją na kolację, jest cała uradowana i od razu zakochana.

Podsumowując: chociaż książka fajnie się zapowiadała i ma momenty wciągające, detektywistyczne,  to mi osobiście nie przydała do gustu. Jednak wiadomo, ile jest osób na świecie, tyle jest opinii. Może znajdą się osoby, które podzielą moje odczucia, a może i będą miały kompletnie inne zdanie na ten temat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s