.RECENZJE · Wyd. BIS

„Adelka i kot wyjątkowy” Anna Bichalska

fot. Adrianna Rakowska

Autor: Anna Bichalska
Ilustracje: Beata Zdęba
Tytuł: Adelka i kot wyjątkowy
Wydawnictwo: BIS
Liczba stron: 48

Adelka marzy o własnym kocie, ale rodzice zgadzają się pomyśleć o tym dopiero, kiedy trochę podrośnie. Dziewczynka wierzy, że jej kot będzie piękny i wyjątkowy, więc cierpliwie czeka. A gdy rodzice wreszcie się zgadzają, pojawia się niespodziewany gość. Szary, niepozorny i zupełnie niewymarzony. Ale czy na pewno?

W moje ręce trafiła nowość Wydawnictwa BIS pod tytułem „Adelka i kot wyjątkowy”, która przeznaczona jest dla dzieci w przedziale wiekowym od 4 do 8 lat. Z zapałem usiadałam z synem do lektury, ponieważ temat posiadania zwierzątek nie jest nam obcy.

Adelka ma już prawie pięć lat, jest żywą, ciekawską dziewczynką, która ma wiele zainteresowań, jednak najbardziej lubi rysowanie i koty. Jednego pięknego dnia, zadaje rodzicom ważne dla niej pytanie: czy może mieć swojego kota? Ale nie takiego, którego już mają – a mowa o Lucynce, jej kot ma być wyjątkowy. Rodzice Adelki wyjaśniają jej, że posiadanie kota, to duża odpowiedzialność i polecają jej zajmować się Lucynką – kotką, która już jest członkiem rodziny. Jednak dziewczynce to nie wystarcza.

Aby pokazać rodzicom, o jakim zwierzątku marzy, postanawia go narysować. A ponieważ Adelka uwielbia rysować, jej prac powstaje co niemiara. Kiedy jednak pod opiekę rodziny trafia mały, szary, zagubiony kotek, który wcale nie odpowiada cechom wyjątkowości stworzonych przez Adelkę. Dziewczynka postanawia się nim zająć, do czasu aż ktoś inny się nim zaopiekuje. Z czasem okazuje się, że między kotkiem, który zyskał imię Kreska, a dziewczynką rodzi się silna więź, i nagle okazuje się, że ten zwykły, szary kotek jest dla Adelki niezwykły, wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju.

Książka została wydana w formacie A4 w twardej oprawie, co z pewnością pozwoli jej przetrwać więcej niż jedno czytanie. Autorka nie używa w książce żadnych długich, zbudowanych zdań, stosuje zdania proste i krótkie, dzięki czemu dziecku łatwiej jest zrozumieć historię, która skrywa się w środku. Dodatkiem są barwne ilustracje Beaty Zdęby, które cudownie uzupełniają słowa Anny Bichalskiej i sprawiają, że ta przygoda z książką jest wyjątkowa.

Reasumując: Kolejny raz mogłam miło spędzić czas z synem nad ciekawą, chwilami zabawną, ale również urzekającą i pouczającą lekturą. Anna Bichalska w przystępny sposób wyjaśnia młodym odbiorcom, że zwierzęta to nie zabawki, które gdy nam przestają odpowiadać, można wymienić na inne, nowe. Autorka pokazuje również, na czym polega wyjątkowość i, że dla każdego znaczy ona coś innego. Szczerze polecam, warto poświecić czas wraz ze swoim dzieckiem na właśnie tę pozycję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s