.RECENZJE · Wyd. Novae Res

„Ostatnie zdjęcie” Aldona Szczygieł

fot. Angelika Frąckowiak

Autor: Aldona Szczygieł
Tytuł: Ostatnie zdjęcie
Wydawnictwo: Novae Res  
Liczba stron: 194

Przed wyborem książki Aldony Szczygieł „Ostatnie zdjęcie” miałam chwilę zawahania. Opis tej powieści bardzo mnie zaciekawił, do tego fajna klimatyczna okładka, ale gdy zobaczyłam, iż ta książka ma tylko 194 stron, musiałam się namyślić. Zazwyczaj wolę grubsze, takie, które nie kończą się, zanim tak naprawdę się zaczną. Jednak opis i okładka wygrały. Gdy książka do mnie dotarła, moje obiekcje wróciły. Książka okazała się mniejszego formatu niż standardowe, do tego jest to literatura młodzieżowa. Jednak jak już miałam w rękach tę książkę, to musiałam ją przeczytać. Muszę przyznać, iż moje obawy okazały się niepotrzebne.

A;dona Szczygieł przedstawiła nam losy nastoletniego chłopaka. Franek nie miał łatwego dzieciństwa. Wychowywała go babcia, która pewnego dnia oddała go do sierocińca, prowadzonego przez siostry zakonne. Ma tam wszystko to, co potrzeba, żeby żyć. Własny pokój, wyśmienite jedzenie przyrządzane przez siostrę Brydzie. Jednak nadal tęskni za swoją ukochaną babcią. Po paru latach w sierocińcu postanawia ją odnaleźć. Dzięki pomocy jednej z sióstr udaje mu się znowu spotkać z najbliższą mu osobą. Jednak spotkanie nie przebiega tak, jak Franek sobie zaplanował w swojej wyobraźni.

Bohaterów tej książki nie trudno polubić. Franek mimo młodego wieku dużo już doświadczył, jednak nie poddał się i potrafi walczyć o to, co dla niego ważne. Ma się wraże, iż ten chłopak naprawdę żyje gdzieś obok. Bardzo polubiłam również siostrę zakonną Brydzie. Wesoła zakonnica mieszkająca przez jakiś czas we Włoszech, świetna kucharka. Kobieta z empatią, chyba każdy chciałby spotkać taką osobę na swojej drodze.

Autorka w tej krótkiej powieści zawarła bardzo dużo tematów, niektórych bardzo ciężkich. Choroba, strach, przyjaźń, miłość, bezinteresowność. Czytając tę książkę, możemy poczuć, jak choroba wpływa na życie tej osoby, ale też ludzi z najbliższego otoczenia.

Aldona Szczygieł pokazała, że zawsze trzeba walczyć o swoje szczęście i nie można się poddawać, jeśli w coś się bardzo wierzy, ale też zarazem trzeba uwzględnić w tym rzeczywistość. Czasami jedno słowo, jeden gest, a może wywołać uśmiech na twarzy innych.

Warto się zatrzymać i rozejrzeć się wokół siebie, ponieważ  rodziną nie są tylko osoby, które łączą więzy krwi, ale też różne osoby, które są nam bliskie, co do których mamy świadomość, że nigdy nie odmówią nam pomocy i, które się o nas troszczą, jak my o nich.

Autorka stworzyła niesamowitą powieść, której pomimo niewielkiej objętości nic nie brakuje. Aldona Szczygieł ma lekki i prosty styl pisania, przez co „Ostatnie zdjęcie” czyta się z przyjemnością, ale też jednym tchem. Jest to książka bardzo poruszająca i wywołująca dużo emocji.
Mam nadzieje, iż kolejne książki Aldony Szczygieł będą równie dobre, jak jej debiutancka powieść.

Jedna myśl na temat “„Ostatnie zdjęcie” Aldona Szczygieł

  1. Muszę przyznać, że opis tej książki bardzo mnie zaciekawił. Rzadko czytam, bo za tym nie przepadam jeśli mam być szczera. Zdecydowanie wolę oglądać filmy na moim nowym inlago telewizorze. Jednakże myślę, że na tą powieść się skuszę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s