Wyd. Muza SA

„Miłosny układ” Sarah Hogle

fot. Adrianna Rakowska

Autor: Sarah Hogle
Tytuł: Miłosny układ
Tytuł oryginału: You Deserve Each Other
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 384
Data premiery: 26.01.2022


Kiedy twój najgorszy wróg jest jednocześnie twoim narzeczonym…
Naomi i Nicholas są parą idealną. Wkrótce ma się odbyć ich wystawne, eleganckie wesele. Tymczasem… mają siebie serdecznie dość.
Niestety osoba, która wycofa się pierwsza, będzie musiała także pokryć niebotyczne koszty niedoszłego wesela. Kiedy Naomi orientuje się, że nie tylko ona udaje szczęście na myśl o wspólnej przyszłości, oboje rozpoczynają wojnę podjazdową: uciekają się do sztuczek, złośliwych kawałów i różnych podstępów, byle tylko dokuczyć drugiemu i zmusić go do zerwania. Wszystkie chwyty są dozwolone.
Okazuje się jednak, że gdy nie mają już nic do stracenia, nareszcie mogą być sobą. Co więcej, tak doskonale bawią się, dręcząc się nawzajem, że cała sytuacja zaczyna nabierać zupełnie innego charakteru…

Przedpremierowo mam dla Was recenzje książki „Miłosny układ” autorstwa Sarah Hogle. Zgodnie z opisem zamieszczonym na okładce miała to być historia narzeczonych, którzy nie bacząc na druga osobę, uciekają się do przeróżnych sztuczek, aby osiągnąć cel. Celem jest zerwanie zaręczyn przez siebie nawzajem. Na taką historię liczyłam, a okazała się zgoła inna. Zacznę od początku.

Naomi i Nicholas to narzeczeni, który pochodzą z dwóch różnych światów. Ona uwielbia „bałagan”, nigdy nie przykładała wagi do wykształcenia. A kontakty z rodziną? Właściwie to nie ma żadnego kontaktu z rodziną. Nicholas natomiast to pochodzący z dobrej rodziny, dentysta, który dostaje wszystko, co najlepsze od swojej nadopiekuńczej mamusi. Miłosna sielanka tych dwoje kończy się w momencie oświadczyn. I tutaj zaczynają się perypetie Naomi i Nicholasa, gdyż każdy nich, tę samą sytuację widzi inaczej.

Cała historia opowiadana jest przez Naomi i to tak naprawdę, jej oczami przedstawiona jest każda sytuacja. Początek książki prześwięcony jest opisywaniu ich dotychczasowego życia, aby nakreślić czytelnikowi, jak to wszystko, tak naprawdę się zaczęło. Dopiero po przeczytaniu około siedemdziesięciu stron zaczyna się coś dziać, niestety dalej nie jest to tym, czego się spodziewałam. Liczyłam na obustronne ataki i złośliwości, a wszystko tak naprawdę pochodziło od jednej osoby. Kiedy Naomi skupiała się na wymyślaniu kolejnych złośliwości, Nicholas pragnął pokazać Naomi, że bierność i obojętność opanowały ich związek, a wszystko to wina ich obojga.

Wspomnieć muszę o bohaterce, która skradła moje serce. A jest nią Deborah, mama Nicholasa, która w swojej bezpośredniości i braku litości jest rewelacyjna i jedyna w swoim rodzaju. Żaden z pozostałych bohaterów, nie wywoływał u mnie jednocześnie śmiechu i łez, niedowierzania i rozbawienia.
Ponadto książka ta pełna jest zabawnych sytuacji, genialnych tekstów i pomysłowych podstępów, jednak to właśnie Deborah nadała jej pikanterii.

Moim zdaniem, gdyby autorka zdecydowała się przedstawić historię oczami tej trójki, to historia ta nabrałaby zupełnie innych kolorów. A tak wyszła z tego opowieść histeryczki z wybujałą wyobraźnią, która jest tak samolubna, że nie widzi, co się wokół niej dzieje. Czy w końcu udało jej się przejrzeć na oczy? Musicie się przekonać sami.

Reasumując: przez zamieszczony opis miałam duże oczekiwania co do tej książki. Okazało się inaczej, co wiązało się z rozczarowaniem. Nie uważam, by to był stracony czas, bo każda książka to nowa przygoda. Jednak już teraz wiem, że osobiście polecać jej nie będę. Czy ją przeczytacie? Decyzja należy do Was, bo jak sami wiecie, ile osób, tyle opinii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s