.RECENZJE · Wyd. Pascal

„Turcja. W mojej krainie minaretów, aromatycznej herbaty i mruczących kotów” Agnieszka Maury

fot. Michalina Foremska

Autor: Agnieszka Maury
Tytuł: Turcja. W mojej krainie minaretów, aromatycznej herbaty i mruczących kotów
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 384

Nigdy nie pomyślałabym, że w książkowych podróżach zabrnę aż do Turcji. Jakoś nigdy szczególnie nie interesował mnie ten kraj. Do czasu. Kiedy jedna z moich przyjaciółek związała swoją przyszłość z Turcją, doszłam do wniosku, że warto zgłębić temat, bo jej opowieści i zdjęcia z zakątków Marmaris okazały się niewystarczające, by zaspokoić mój głód wiedzy i fascynacji. I tak oto na tyle, jak bardzo pozwalał mi czas, z chęcią sięgam po publikacje dotyczące tego kraju, który jest łącznikiem między Europą a Azją.

Książka Agnieszki Maury spadła mi trochę tak jakby z nieba. Gdy tylko pojawiły się zapowiedzi, koniecznie chciałam zapoznać się z treścią. Nie ukrywam, że miałam też pewne obawy, bo z tego typu literaturą bywa różnie. Główne za sprawą autora, bo to on nie zawsze ma ten dar opowiadania, który potrafi porwać czytelnika, czy słuchacza i niemalże sprawić, że jest w stanie poczuć dokładnie to, o czym pisze/mówi osoba, która doświadczyła tego wszystkiego na własnych zmysłach. Agnieszka Maury ma niewątpliwie talent do opowiadania i tym samym zaciekawiania. Ta lektura przypominała bardziej słuchanie wciągającego słuchowiska.

W przypadku publikacji Agnieszki Maury po kilku stronach wiedziałam, że mam do czynienia z majstersztykiem. Oczywiście czuję spory niedosyt, bo z chęcią czytałabym i czytała o Turcji widzianej oczami autorki, jednak to, co zaprezentowała w Turcja. W mojej krainie minaretów, aromatycznej herbaty i miauczących kotów oczarowało mnie totalnie. Przepadłam na długie godziny, spacerując z autorką po uliczkach miast, które ona zwiedzała. Chłonęłam razem z nią ten klimat i różnorodność, i cieszyłam się jak dziecko, które dostało najlepszy prezent albo słodycz. A że o tureckich słodyczach trochę wiem, bo miałam okazję, dzięki przyjaciółce, próbować niektórych specjałów, mogę śmiało powiedzieć, że warto się skusić i delektować przeżyciami nie z tej ziemi. Szczególnie że wiele tureckich poza smakiem zachwyca również wyglądem – naprawdę ciężko oderwać wzrok od cukierniczej lady i zdecydować się na cokolwiek.

W książce poza fantastycznie opowiedzianą historią odkrywania tureckich tajemnic, kultury tego kraju, cudownych ludzi i mnóstwa innych rzeczy, znajdziecie także zdjęcia, które uzupełniają tę podróż doskonale. I, które rozbudzają wyobraźnie jeszcze bardziej. A jeśli trafi na osobę, która rozgląda się za ciekawymi destynacjami na krótszy, czy dłuższy wypad, to wiedźcie, że będzie ona chciała pojechać właśnie do Turcji.

Turcja. W mojej krainie minaretów, aromatycznej herbaty i mruczących kotów to kolejny świetny tytuł podróżniczy wydany pod szyldem Wydawnictwa Pascal. Zdecydowanie warto skusić się na lekturę i odkryć miejsca, które tylko czekają, by odkrywać je na własną rękę. Gorąco polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s