.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Świąteczne morderstwo” Ada Moncrieff

fot. Adrianna Rakowska

Autor: Ada Moncrieff
Tytuł: Świąteczne morderstwo
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 320

Święta Bożego Narodzenia w Westbury Manor tym razem będą miały zaskakujący przebieg. Detektyw amator musi rozwikłać iście piekielną tajemnicę…
Wigilia 1938 roku. Rodzina Westbury’ch wraz z przyjaciółmi zbiera się w pięknej, wiejskiej rezydencji. Trwa świąteczna uczta, a pokoje na piętrze czekają już na przyjęcie gości.
 Ale tej nocy jedno łóżko pozostanie puste. W świąteczny poranek ciało Davida Campbella-Scotta zostaje odnalezione na śniegu. Obok leży pistolet, a do zwłok wiedzie tylko jedna para śladów.
 Jednak detektywowi amatorowi, Hugh Gavestonowi, coś nie pasuje. Campbell-Scott dopiero co wrócił z zagranicy niewyobrażalnie bogaty – dlaczego miałby odebrać sobie życie? Rozpoczyna się śledztwo…

Już po świętach. Czas prezentów, rodzinnej atmosfery i smakowitych potraw mamy już za sobą. Tak więc czas na realizację postanowień noworocznych i nowe lektury. Ja swój rok zaczęła od książki Świąteczne morderstwo, której recenzję macie okazję czytać. Książka ta jest debiutem Ady Moncrieff, brytyjskiej pisarki i nauczycielki. Jeśli myślicie, że znajdziecie w niej magiczny klimat świąt, nie obawiajcie się, nie znajdziecie w niej prezentów, pocałunków pod jemiołą, czy śpiewania kolęd. Więc spokojnie możecie się na nią skusić po świętach.

Akcja toczy się w 1938 roku, w położonej z dala od wielkiego miasta posiadłości Westbury Manor. Autorka zaprezentowała mi urokliwy grudniowy krajobraz, zwyczaje angielskiej arystokracji oraz tajemniczy nastrój. Rodzina Westburych, tak bardzo szanowana w towarzystwie angielskich elit, zaprasza na wspólne świętowanie Bożego Narodzenia. Rodzina i przyjaciele nie domyślają się jeszcze, że mile spędzone chwile przy wigilijnym stole zostaną przyćmione przez niewłaściwe decyzje i błędne powódki. Jedno wydarzenie zmienia całkowicie ich życie. Ale czy na pewno? Tego musicie dowiedzieć się sami.

W książce zaprezentowany został górnolotny sposób wysławiania się, tak idealnie pasujący do ludzi z wyższych sfer. Dodatkowo każdy rozdział rozpoczyna się spostrzeżeniami narratora, który zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Niestety tylko tyle mogę przedstawić zalet tej książki. Niestety, bo okazała się ona mało wciągająca. Zabierając się za czytanie Świątecznego morderstwa, po kilku pierwszych zdaniach oceniłam tę historię bardzo dobrze. Była zabawna, akcja szła z kopyta, a autorka w zagadkowy sposób przedstawiła bohaterów. Każdy z nich był moim podejrzanym, co jest godne podziwu i zawsze to cenię w dobrym kryminale. I nagle wszystko zaczęło się psuć. Bohaterowie stawali się przerysowaniu i wręcz irytujący, a rozwiązanie zagadki morderstwa przebiegało w przerażająco wolnym tempie. Nie było żadnych zwrotów akcji. Podczas śledztwa wyszło kilka niespodziewanych spraw, które łączyły podejrzanych z ofiarą. Jednak nic nie wnosiły one do rozwiania wątpliwości i wyjaśnienia zagadki. Chwilami czytałam ją raczej z przymusu niż dla przyjemności. Brakowało mi drżenia rąk, palpitacji serca, czy głowienia się nad tym, kto jest winny.

Reasumując: jeżeli ktoś lubi literaturę angielską, tak znaną ze swojego specyficznego poczucia humoru i rozwoju akcji to, ta książka jest dla niego. Mnie nie pochłonęła tak, jakbym sobie tego życzyła i nie mogę jej polecić z czystym sumieniem, jako dobry kryminał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s