.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Najsłynniejsze opowiadania wigilijne” Charles Dickens, Anthony Trollope

fot. Michalina Foremska

Autorzy: Charles Dickens, Anthony Trollope
Tytuł: Najsłynniejsze opowiadania wigilijne
Tytuły opowiadań: Kolęda prozą, czyli Bożonarodzeniowa opowieść o duchach / Boże Narodzenie w rezydencji Thompsonów / Boże Narodzenie na plebanii w Kirkby Cliffe
Tytuły oryginałów: A Christmas Carol. In Prose. Being a Ghost Story of Christmas / Christmas at Thompson Hall / Christmas Day at Kirkby Cottage
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 280

Zima to szczególna pora roku w naszej kulturze. To czas, kiedy większość z nasz niecierpliwie oczekuje nadejścia dwudziestego czwartego dnia miesiąca, kiedy to wraz z najbliższymi będą mogli zasiąść do wspólnego stołu i podzielić się opłatkiem oraz skosztować dwunastu tradycyjnych potraw, a jedno miejsce, zgodnie z obyczajem, pozostanie puste dla strudzonego wędrowca. Zima to także czas, kiedy chętniej sięga się po opowieści o duchach, czy takie, których akcja dzieje się właśnie w tak wyczekiwane Boże Narodzenie. A w ostatnich latach szczególnym zainteresowaniem cieszą się historie z przełomu XIX i XX wieku, bo co tu dużo pisać, ich klimat bez dwóch zdań ma w sobie coś magicznego, a przecież tej magii łaknie każdy z nas, gdy za oknem biały puch pokrywa każdą możliwą przestrzeń.

Sięgając po Najsłynniejsze opowiadania wigilijne, w których wnętrzu znajdują się trzy dziewiętnastowieczne opowiadania, byłam pewna, że znajdę w nich zarówno ducha świąt (niekoniecznie tych minionych), a także świetnie odmalowany portret ówczesnego społeczeństwa, konwenansów i barwny język. Znalazłam w nich to wszystko i wiele więcej. Dlaczego? Bo każde z tych opowiadań jest zupełnie inne.

O Kolędzie prozą, znanej pod nazwą Opowieść wigilijna, nie muszę się chyba rozpisywać. Choć nie ukrywam, że pierwsze chwile z tekstem, a właściwie z językiem były dla mnie trudne, porównałabym to do zderzenia z obcym językiem, gdy człowiek zostaje rzucony na głęboką wodę, jednak bardzo szybko „weszła” w ten wiktoriański styl i delektowałam się kolejnym wydrukowanym zdaniem oraz historią, która jest z nich zbudowana. To opowiadanie, choć mroczne i niepokojące, koniec końców daje nadzieję na to, że zawsze można spróbować się zmienić i zacząć żyć po tej „jasnej stronie” życia, ciesząc się z dawania i czasu spędzanego z innymi ludźmi.

Boże Narodzenie w rezydencji Thompsonów to zdecydowanie humorystyczna opowiastka. Nie raz i nie dwa uśmiech wykwitnie na Waszych twarzach, gdy będziecie zgłębiać jej treść. W tym utworze Anthony Trollope świetnie ukazuje ówczesne podejście do moralności i nierozgarniętych kobiet. No bo czy można pomylić pokoje hotelowe i wejść do nie swojego lokum? I co z tego może wyniknąć?
Ostatnie opowiadanie – Boże Narodzenie na plebanii w Kirkby Cliffe za to jest bardzo romantyczną historią, idealną dla młodych. Typowy wiktoriański romans, typowo uroczy i zapierający dech w piersi kobiet marzących o wielkiej miłości. A że dookoła śnieg, Boże Narodzenie w tle i pełno ozdób choinkowych, czyż nie jest to sceneria, która sprzyja szybszemu biciu serca?

A wszystko to w przecudnej urody twardej okładce, która przykuwa wzrok i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Równie urodziwe są ilustracje znajdujące się wewnątrz i dzielące – Kolędę prozą na strofy oraz opowiadania.

Książka ta idealnie sprawdzi się jako lektura w zimowe popołudnie czy wieczór, ale będzie również cudownym prezentem dla każdego, kto lubuję się w wiktoriańskich historiach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s