.RECENZJE · Wyd. YA!

„Susza” Neal Shusterman, Jarrod Shusterman

fot. Blanka Katarzyna Dżugaj

Autor: Neal Shusterman, Jarrod Shusterman
Tytuł: Susza
Tytuł oryginału: Dry
Wydawca: YA!
Liczba stron: 416

Życie Alyssy nie różniło się od codzienności innych kalifornijskich nastolatek. Do czasu jednak. A konkretnie do momentu, gdy w kranach w całym stanie przestała płynąć woda. Zaczęło się niewinnie – od zakazu napełniania basenów. Potem przyszedł zakaz podlewania trawników, wreszcie wody zabrakło nawet w kranach. Kalifornię nawiedziła najdotkliwsza od lat susza, która odkryła brzydką prawdę o człowieczeństwie, Alyssie natomiast przyniosła przyspieszony kurs dojrzewania. Gdy rodzice dziewczyny wyruszają na poszukiwanie wody, Alyssa musi nie tylko przetrwać, ale też umożliwić to przetrwanie młodszemu bratu. Pomaga jej w tym chłopak z sąsiedztwa, którego rodzina przygotowywała się na podobną katastrofę już od wielu lat.

Wody zaczyna brakować. I to nie tylko w miejscach, które ze względu na położenie geograficzne w naturalny sposób narażone są na susze. Nie, problem puka już do europejskich i amerykańskich drzwi, tyle że większość z nas jeszcze wypiera jego istnienie. Co robić? Przede wszystkim edukować. Nie tylko w szkole, ale także poprzez popkulturę, którą współczesna młodzież wchłania jak gąbka… cóż, wodę. Susza, jako dystopijna opowieść z nurtu young adult mogła tę rolę spełnić doskonale, niestety – zawiodła. Autorom nie udało się pokazać w pełni problemu, jakim jest kryzys klimatyczny, zwłaszcza kurczenie się zasobów wodnych. Niby mamy tu wszystko, co potrzebne: nagle wysychające krany, ludzi stopniowo wyzbywających się człowieczeństwa, świat na krawędzi upadku. Czegoś jednak brakuje, a tym czymś jest wiarygodność. Aby powieść dystopijna przemówiła do emocji czytelnika, musi być nie tylko interesująca pod względem fabuły, ale także (a może przede wszystkim) prawdopodobna. Odbiorca musi czuć, że wykreowana przez autora opowieść to całkiem realna wizja najbliższej przyszłości. W Suszy tej wiarygodności nie ma. Odbiera ją niedopracowana fabuła, nadmiar totalnie abstrakcyjnych sytuacji oraz zbyt stereotypowe postacie. Trudno przejąć się na serio losem bohaterów, gdy brzuch boli ze śmiechu przy kolejnej ich przygodzie rodem z filmu o Myszce Miki. A szkoda, bo potencjał był ogromny.

Na polu edukacji Susza poniosła więc klęskę, jak natomiast przedstawia się jej aspekt rozrywkowy? Tu książka Neala i Jarroda Shustermanów radzi sobie nieco lepiej. Tak długo, jak autorzy nie próbują moralizować, Suszę można z niejakim zainteresowaniem czytać jako powieść przygodową i inicjacyjną. Akcja jest bowiem dynamiczna, interakcje między bohaterami zaskakujące, a dojrzewanie Alyssy i wielki rytuał przejścia, jakim stała się dla niej nagła susza, poprowadzone naprawdę dobrze. Momentami powieść nawet wciąga, dzieje się bowiem dużo, a nagłych zwrotów akcji nie brakuje.

Susza to opowieść dla młodzieży, ale raczej mało wymagającej. To książka dobrze napisana pod względem stylistycznym, znacznie gorzej jednak przemyślana fabularnie. Obarczona zbyt wieloma błędami, by uznać ją za pozycję wartą polecenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s