.RECENZJE · Wyd. Znak

„I żyli długo i… świątecznie” Karen Schaler

fot. Michalina Foremska

Autor: Karen Schaler
Tytuł: I żyli długo i… świątecznie
Tytuł oryginału: Christmas Ever After
Wydawnictwo: Między słowami
Liczba stron: 464

Czasem jedno nieprzemyślane zdanie potrafi pociągnąć za sobą zaskakujące konsekwencje. Zwłaszcza wypowiedziane w telewizyjnym talk show przed milionową publicznością.
Gdy powieściopisarka Riley musi w telewizyjnym talk-show odpowiedzieć na nietaktowne pytanie, wpada w panikę. Wspomina o wielkiej miłości, która zainspirowała ją do stworzenia najnowszej książki.
Nieprzemyślana uwaga wywróci jej świat do góry nogami. Trzech byłych chłopaków Riley ogląda program i każdy z nich wierzy, że mowa właśnie o nim. Każdy chce odzyskać jej serce. I żaden nie przebiera w środkach.
Romantyczne kolacje, świąteczne randki – czas start!

  • Czy da się wskrzesić miłość, którą żywiliśmy do kogoś dawno temu?
  • Czy warto wracać do relacji sprzed lat?
  • Czy można kochać więcej niż jednego mężczyznę?

Gdy Riley zajrzy w głąb serca, miłość sama ją odnajdzie.

I żyli długo i… świątecznie to druga powieść Karen Schaler, w dodatku świąteczna, którą czytałam i, która podbiła moje serce. Autorka kolejny raz przywołała w mojej głowie wspomnienia świąt, które otulone były wszędobylskim śniegiem i mrozem, który niemiłosiernie szczypał w policzki i magią, której nie mają już współcześnie obchodzone święta. I nie tylko z powodu braku śniegu…

Zatraciłam się w tej historii od pierwszej strony i z trudem rozstawałam się z nią, gdy wzywały obowiązki sprowadzające mnie na ziemię. To trzecia zimowo-świateczna powieść w tym roku, jaką przeczytałam i jaka była strzałem w przysłowiową dziesiątkę, niezależnie od tego, że każda z nich to zupełnie inny ładunek emocjonalny. I żyli długo i… szczęśliwie ma w sobie ten urok, powab i słodycz, której szuka się w powieściach obyczajowych o zabarwieniu romansowym. Tutaj nie przeszkadza ta ilość lukru, gorącego kakao i cynamonu. To wszystko chłonie się całym sobą, niemalże czując te wszystkie świąteczne zapachy wokół siebie, a na podniebieniu nieustannie czując słodki posmak pierniczków. I tę magię śnieżnobiałej zimy i Bożego Narodzenia, którą próżno szukać w tak skomercjalizowanym świecie, w którym ozdoby choinkowe i same choinki pojawiają się w galeriach i witrynach sklepów w listopadzie, a niekiedy nawet już w październiku, a śnieg ani myśli pojawić się, gdy oczekuje się pierwszej Gwiazdki. Magia zagubiła się gdzieś pomiędzy gorączkowymi poszukiwaniami drogich i wyszukanych prezentów, nie zostawiając miejsca na to, co w życiu najważniejsze – czas spędzony z najbliższymi ludźmi w miłej atmosferze.

Książka Karen Schaler zachwyca całą paletą emocji, które buzują na kartach książki i, które czuje się na każdej z nich. Otulają ciepłem, dają nadzieję i wiarę, że można doświadczyć tego, co główna bohaterka we własnym życiu.
Autorka zachwyca również opisami, które działają na wyobraźnie od pierwszej strony. Właściwie lektura tej powieści przypomina seans filmowy, bo każde zdanie, słowo, zamienia się w obraz. Ośnieżony pensjonat gdzieś na odludziu, biel, którą tak wielu z nas pragnie się cieszyć zimową porą, mnóstwo choinek i lampek, które są nieodzownym elementem tego czasu, mikołaj… Wszystko to, co kojarzy się z zimą i świętami jest w tej książce.

Postaci wykreowane przez Karen Schaler mają w sobie wiele z bohaterów romansów. Zimowych romansów. Są uroczy w taki trochę przerysowany sposób, ale, że wokół nich dzieje się magia i to Magia przez duże M, to chętnie przymyka się na to oczy, by móc delektować się całą historią. Niemniej nie brakuje im i wad i zalet. Niektórym upierdliwego uporu albo braku wiary w siebie, jednak… no sami wiecie… Śnieg, zbliżające się święta i Magia…

Tak więc I żyli długo i… świątecznie to zdecydowany must read tej zimy. Szczególnie jeśli lubicie historie, które poza dobrą rozrywką mają w sobie trochę baśniowego morału, który skrywa się gdzieś tam pomiędzy ośnieżonymi drzewkami a lukrowanymi pierniczkami. Bo powieść Karen Schaler to opowieść o poszukiwaniu własnego szczęścia, miłości, mierzeniu się z przeszłością i patrzeniu w przyszłość z podniesioną głową, mając u swojego boku ludzi, którzy popychają nas do przodu i kroczą naprzód razem z nami.

Jedna myśl na temat “„I żyli długo i… świątecznie” Karen Schaler

  1. Uwielbiam książki w świątecznym klimacie 🙂 A z przyjemnych i pisanych w zabawny sposób książek polecam „Twoją anatomię”. Świetna zabawa podczas czytania gwarantowana 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s