.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Lekcja hiszpańskiego 2” Aleksandra Pakuła

fot. Michalina Foremska

Autor: Aleksandra Pakuła
Tytuł: Lekcja hiszpańskiego 2
Cykl: Lekcja hiszpańskiego #2
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 416
Premiera: 06.10.2021

Ile jest w stanie udźwignąć człowiek? Jak wiele tajemnic i bólu może w sobie skrywać? W przypadku Adrianny Małeckiej przeszłość oraz przyszłość już na zawsze są naznaczone piętnem pozostawionym przez jej byłego męża Jakuba. Jego wręcz obsesyjna miłość oraz potrzeba sprawowania kontroli nad byłą małżonką rozkręcają niekończącą się spiralę prześladowania i przemocy. Kobieta stoi przed niebezpieczeństwem utraty tego, co jest dla niej najcenniejsze. Jakie okrucieństwo wymyśli tym razem jej były mąż?
Czy Adrianna zdoła sobie z tym poradzić? Czy znajdzie gdzieś pomoc? I czy ta pomoc nie ściągnie na nią jeszcze większego nieszczęścia? I czy jej gorąca relacja z Maksem przetrwa ten huragan?


Zdaję sobie sprawę, że wiele osób, a właściwie czytelniczek, czekało na kontynuację Lekcji hiszpańskiego Aleksandry Pakuły. Zastanawiało mnie jednak to, czy powodem tego jest rewelacyjne pióro autorki i stojąca za nim historia, czy może, jak to bywa z wieloma autorkami książek dla kobiet, jest popyt, jest podaż. Po przeczytaniu ciągu dalszego przygód Adrianny nadal nie jestem pewna, która opcja jest prawdziwa.

To, co z pewnością mogę napisać o Lekcji hiszpańskiego 2, jest to, że w umiarkowany sposób wciąga od pierwszej strony i ów poziom udaje się autorce utrzymać do końca. Wiadomo – są lepsze i gorsze momenty, jednak nie ma się takiego poczucia bezsilności i zwątpienia, by przymuszać się do brnięcia dalej.
Aleksandra Pakuła ma niezwykle, mimo wszystko, pióro. Ma coś takiego, że chłonie się jej słowa prawie jak morska gąbka wodę i choć czasem można się tą wodą zakrztusić, to rezygnacja nie wchodzi w ogóle w grę. Fabuła płynie sobie swoim niewymuszonym tempem, które jest niczym kołysanka na skołatane nerwy, by gdzieś pod koniec nieco przyspieszyć i pozostawić czytelnika w kropce, ale o tym za chwilkę.

Chociaż nie jestem fanką pomysłu Aleksandry Pakuły na całość, bo w mojej ocenie jest odrobinę niedorzeczna, to jak widać, mimo wszystko ma swoich zwolenników i miłośników. I choć po przeczytaniu Lekcji hiszpańskiego 2 nadal uznaję to, za całkowity kosmos, to koniec końców, śledząc to, w jaki sposób autorka prowadzi akcję i jak kończy książkę, miało to bliżej nieokreślony sens, a na pewno zadziałało, jak wabik. Bo któż teraz nie będzie chciał poznać ciągu dalszego, nieprawdaż?
I tak to czego nie można Aleksandrze Pakule zarzucić i odmówić to to, że potrafi przykuć uwagę i zaoferować kobiecie kilka niezobowiązujących godzin z książką, od której, mniej lub bardziej, ciężko się oderwać i, która pozwala zapomnieć o tym, co dzieje się na co dzień.

Do tego ten powiew świeżości i erotyzmu w postaci relacji między Adrianną a Maksem, potrafi zdziałać cuda i zadziałać, jak magnez. Bo ile pośród Was marzy o dobrym seksie (nawet jeśli nie niezobowiązującym), mężczyźnie, który sprawia, że poczujecie się bezpiecznie i będziecie mogły być po prostu sobą? Który Was obroni, przytuli, kiedy trzeba, wysłucha albo zmotywuje? Która nie marzy o przyjacielu i kochanku w jednym?
A pomijając to, co napisałam powyżej, to chyba pierwsza historia, jaką czytam, w której to kobieta jest starsza od partnera. Można? Owszem. Bo w końcu, czy miłość i seks ujęte są w jakichś ramach?

Być może Lekcja hiszpańskiego 2 to nie epicka historia miłości, ale książka, która na pewnych płaszczyznach ma potencjał i, który zadaje się, Aleksandra Pakuła realizuje wedle ściśle ułożonego przez siebie planu. Z jakim finalnym skutkiem? Tego pewnie dowiemy się za jakiś czas. Na ten moment jednak mogę z ręką na sercu napisać, że jeśli szukacie książki, która ma pozwolić Wam oderwać się od rzeczywistości, bez konieczności sięgania po litry wina, to ten tytuł będzie wyborem idealnym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s