.RECENZJE · Wyd. Jaguar

„Bez opamiętania” Paulina Wysocka-Morawiec | Patronat

fot. Michalina Foremska

Autor: Paulina Wysocka-Morawiec
Tytuł: Bez opamiętania
Cykl: Bez zobowiązań #2
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 344

Minęły już dwa lata, a Maja i Kuba wciąż szamocą się z życiem. Każde z nich tkwi w pułapce własnych uczuć i zobowiązań. Małżeństwo Kuby przechodzi poważny kryzys i nawet dwuletni Staś przestaje być wystarczającym powodem, by tkwić w nieudanym związku. Mężczyzna nadal żywi uczucia względem Mai, a kiedy dowiaduje się o poważnych zamiarach Adama wobec niej, postanawia o nią zawalczyć.
Maja coraz częściej dochodzi do wniosku, że nie potrafi wykrzesać z siebie gorącego uczucia, którego oczekuje od niej Adam. Udawanie zaczyna ją męczyć, a pierścionek zaręczynowy od Adama ciąży coraz bardziej. Na domiar złego zaczyna odbierać przerażające anonimy, a jej przyjaciółka boryka się z poważnym problemem…
Zespół The Bricklayers stoi przed wielką szansą, ale zrujnować ją może narastający konflikt między Kubą i Adamem. Dokąd zaprowadzi ich ta rywalizacja? Czy manipulacja, którą odkryje Maja, będzie miała wpływ na jej życiowe wybory?

Debiut Pauliny Wysockiej-Morawiec – Bez zobowiązań, będący jednocześnie początkiem historii Majki i Kuby, który autorka kontynuuje w Bez opamiętania, był dla mnie jednym z odkryć ubiegłego roku. Pisałam wówczas, że skusiłam się na książkę ze względu na okładkę, która mnie oczarowała, za to opis przeczytałam dopiero po skończeniu książki, czemu byłam wdzięczna w sposób nieopisany. Wtedy też Paulina Wysocka-Morawiec skradła moje czytelnicze serce i choć kazała mi (i Wam) czekać tyle czasu na ciąg dalszy, wiem, że było warto. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że to udana kontynuacja. W ostatnim czasie mam bowiem wrażenie, że coraz częściej kontynuacje są słabsze niż wcześniejsze tomy. W przypadku Pauliny Wysockiej-Morawiec nie ma o tym mowy. Bez opamiętania trzyma poziom Bez zobowiązań, a właściwie podniosło poprzeczkę jeszcze wyżej. Czuję jednak, że autorka podoła przy okazji kolejnych powieści, bo zwyczajnie ma talent do tworzenia historii, które chwytają za serce, a co najważniejsze wzbudzają takie emocje, że człowiekowi wrze krew.

Bez opamiętania wciągnęło mnie zresztą od pierwszej strony (co z Bez zobowiązań nie miało miejsca) i do samego końca trzymało w takim napięciu, że nie byłam w stanie odłożyć książki, póki go nie poznałam – i tak oto legendy o zarwanych nocach stają się rzeczywistością. Śledziłam z uwagą niemal każdy krok Majki i Kuby na bieżąco analizując, czy ta dwójka będzie miała w końcu swój happy end, czy też Paulina Wysocka-Morawiec kolejny raz próbuje wstrząsnąć czytelnikiem i zrobić mu psikusa, który niekoniecznie musi mu się spodobać… I powiem Wam, a raczej napiszę, że to zakończenie, które zgotowała bohaterom, które do samego końca nie jest pewne, było niemalże katorgą przypominającą czołganie się po pustyni w poszukiwaniu źródła wody. Można się emocjonalnie wykończyć, słowo.

Po skończeniu książki jestem jednak nadal oczarowana tym, jak autorka kreśli kolejne sceny, jak dobiera słowa i jak wplata w nie ładunki emocjonalne, które czuje się w każdej linijce tekstu i, które dłuuugo utrzymują się w głowie i sercu, mimo iż książka dawno wróciła na półkę.
Zdaje się, że Paulina Wysocka-Morawiec to współczesna czarodziejka, do tego czarodziejka słowa pisanego, bo chyba nie jestem w stanie znaleźć innego wytłumaczenia. 😉

Podobali mi się w tej części bohaterowie, którzy z niełatwym bagażem doświadczeń próbowali układać swoje życie na nowo. Z jakim skutkiem? Różnym.
Majka dłuuugo wydawała mi się kompletnie pogubiona, co w zaistniałej sytuacji nie było niczym nadzwyczajnym, ale ta skrywana w duszy rozpacz i tęsknota były u niej bardzo mocno wyczuwalne. Tak jak skrywane zniecierpliwienie i strach w sercu Adama. Również w Kubie można było do pewnego stopnia czytać, jak w otwartej księdze, z której bije desperacja i niespełniona miłość.
A wszystkie te ich emocje, te cienie zdobiące ich charaktery, potknięcia i błędy sprawiają, że są postaciami do cna realnymi, jak gdyby wyrwanymi z prawdziwego świata.

Jeśli więc macie ochotę na naprawdę dobrze skrojony obyczaj z elementami romansu i thrillera psychologicznego, to Bez opamiętania, a wcześniej Bez zobowiązań, będzie wyborem idealnym. Przepadniecie na długie godziny…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s