.RECENZJE · Wyd. Replika

„Ofiara dla Kusiciela” Aleksander R. Michalak

fot. Michalina Foremska

Autor: Aleksander R. Michalak
Tytuł: Ofiara dla Kusiciela
Cykl: Gabor Horthy #3
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 528

Z twórczością Aleksandra R. Michalaka zetknęłam się w 2018 roku przy okazji premiery jego pierwszej powieści – “Denar dla szczurołapa” (recenzję znajdziecie TUTAJ) i dostrzegłam w niej to, czego zwykle poszukuję w tego typu tytułach. Mieszanka tajemnic, niebezpiecznych bóstw i demonów, legend oraz opisów ciekawych miejsc to moim zdaniem gotowy przepis na sukces i przyznam, że książka przypadła mi wtedy do gustu. Kolejny tom przygód Gabora Horthy’ego – “Wąż z lasu cedrowego” (recenzję znajdziecie TUTAJ) zaciągnął mnie i prawdopodobnie resztę czytelników jeszcze głębiej w odmęty mroku, wyciągającego pazury po kolejne niewinne duszyczki, również te czytające ową historię siedząc w bezpiecznym wnętrzu własnego domu. Niestety, na kontynuację przygód Gabora autor kazał czekać dwa lata, na szczęście “Ofiara dla Kusiciela” właśnie trafiła do księgarni stacjonarnych i internetowych!

Co w niej znajdziemy? Opowieść o zapomnianym, a raczej wyklętym malarzu, który stworzył niezwykły obraz skrywający tajemnicę odpowiadającą za śmierć wielu ludzi. Jej rozwiązania podejmuje się oczywiście Gabor Horthy, walcząc jednocześnie nie tylko z własnymi demonami, ale również bolesną i wcale nie tak jasną przeszłością. Podążając tropem życia artysty, odwiedza m.in. Gdańsk, Tajlandię i niewielką wyspę na północy Europy, jego śladem zaś podążają czciciele flecisty, którego mieliśmy okazję poznać już w pierwszym tomie serii.

W tym momencie muszę zaznaczyć, że przed przystąpieniem do lektury „Ofiary dla Kusiciela” warto przypomnieć sobie dwie poprzednie części, inaczej mnogość osób i wątków może znacznie utrudnić radość płynącą z czytania. Seria ta bowiem jest jedną z tych, które wymagają znajomości wszystkich elementów układanki, skrupulatnie tworzonej przez autora. Jeśli przegapicie chociażby jeden element, to obraz, który otrzymacie, będzie w jakiejś części niekompletny, przez co trudny do odczytania.

Styl Aleksandra R. Michalaka jest przyjemny w odbiorze, ale jednocześnie ciężki i bardzo mroczny. Bez trudu mogłam wczuć się nie tylko w nastroje samego Gabora, ale również innych bohaterów, rozumiejąc ich strach, niepokój, a momentami wręcz panikę. Sugestywne opisy mrocznych mocy, aktywowanych wraz z zachodem słońca sprawiły, że ciemności zaczęłam chwilami czuć się nieswojo i szukałam jakiegokolwiek źródła światła. Oczywiście takiego dreszczyku emocji oczekiwałam po tej pozycji wydawniczej i muszę przyznać, że się nie zawiodłam.

Jedną rzecz niestety uznaję za duży minus. Mimo że „Denar dla szczurołapa” czytałam trzy lata temu, to nadal pamiętam jakiej radości dostarczyły mi fragmenty dotyczące opisów takich miejsca jak chociażby Jerozolima. Chwilami wręcz przerywałam lekturę i zamykając oczy, przypominałam sobie swoje własne wędrówki po tym niezwykłym mieście, przepełnionym tradycją, religią i zabytkami. Niestety w trzecim tomie serii zabrakło mi tego typu perełek wzbogacających doznanie czytelnicze. Pasjonujące miejsca, ich wygląd czy historia rozmyły się, tworząc jedynie nieczytelny zarys tła, które mogło dodatkowo wzbogacić tę niezwykłą historię. Przyznaję, że bardzo liczyłam na jakiś rozdział dotyczący historii i cudów skrywanych przez dawną stolicę Syjamu – Ayutthayę (wybaczcie, wolę stosować tę formę, zamiast spolszczonej, zamieszczonej w powieści). Niestety ogromnie się zawiodłam, zwłaszcza że w wyobraźni już widziałam mroczne sceny rozgrywające się w ruinach słynnego Wat Mahathat lub mniej znanego, ale bardzo malowniczego Wat Chaiwatthanaram. Te zakątki dosłownie idealnie sprawdziłyby się jako tło dla mrocznej historii flecisty i uważam, że ich pominięcie odbiło się ze szkodą na jakości powieści (w porównaniu z pierwszym tomem pełnym pasjonujących opisów egzotycznych zakątków). Liczę jednak, że w czwartej części przygód Gabora autor nadrobi to niedopatrzenie, racząc nas – wiernych czytelników, intrygującymi miejscami i ich niezwykłą historią.

Podsumowując: świetnie napisany kolejny tom serii, trzymający w napięciu do ostatnich stron. Polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s