.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Eter” Aniela Wilk

fot. Adrianna Rakowska

Autor: Aniela Wilk
Tytuł: Eter
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 352
Data premiery: 22.09.2021

Senne, górskie miasteczko. Smutna rzeczywistość podupadających biznesów i poczucie beznadziei łączą się z dzikim mistycyzmem prastarych Karkonoszy. Samotnia na końcu świata wcale nie jest spełnionym snem o urokliwym domku w górach i spokoju z dala od wielkiego świata. Julia Kwiatkowska dziedziczy taki domek po zmarłej ciotce. Chce go sprzedać możliwie szybko i wrócić do miasta. Ma za sobą nieudany związek i jeszcze bardziej nieudaną karierę w korporacji reklamowej.
Dariusz Wysocki sprowadził się w te strony przed dekadą, aby uciec od dawnego życia. Kiedyś był świetnym dziennikarzem śledczym i wziętym pisarzem, ale porzucił swoje życie, odciął się od świata. Ciężko pracuje fizycznie, nocami prowadzi w radiu intymne audycje, skierowane do dorosłego słuchacza. Są bardzo osobiste, mroczne i hipnotyzujące. Julia ulega fascynacji tajemniczym mężczyzną. Dokłada starań, aby odkryć jego tożsamość, zbliżyć się do niego bez względu na cenę. Nigdy nie miała do czynienia z podobnym doświadczeniem, jego słowa ją urzekają. Jak potoczą się ich losy? Czy miłość przezwycięży mrok, z którym oboje rozpaczliwie próbują sobie poradzić?


Każdy zapalony czytelnik wyznaje zasadę, że nie ocenia się książki po okładce. Ja również jestem tego zdania. Kiedy więc zobaczyłam opis, że „Granica między thrillerem, a namiętną opowieścią jeszcze nigdy nie była taka cienka” nie wahałam się ani chwili. Od razu zabrałam się za czytanie, licząc na dobry kryminał z ogromną porcją pikanterii.

Książka napisana lekkim piórem, przystępnym językiem. Cała historia dzieje się w covidowej teraźniejszości, tak więc wspomniane są lockdowny, upadki przedsiębiorstw i obostrzenia. Można w niej znaleźć mnóstwo opisów Szklarskiej. Autorka zadbała o każdy szczegół, co działało pobudzająco na wyobraźnie. Dzięki temu oddany jest klimat gór, ich władza i mrok oraz tajemniczość i niebezpieczeństwo. Czytając, byłam w tym miejscu, czułam przeszywający chłód nocy, dreszcz emocji i przenikający do kości strach.

Starałam się odszukać tą wspomnianą na początku „granicę”. I ciężko było mi ją znaleźć, ale nie dlatego, że była tak cienka. Ale dlatego, że tak naprawdę ta książka ani nie jest thrillerem, ani namiętną opowieścią. Liczyłam na historię dla dorosłych, pełną krwi, strachu, tajemnic, a dostałam, co najwyżej trailer. Są niedopowiedziane, niejasne sytuacje, które wprowadzają czytelnika w konsternację. Wyjaśnienie całej historii zajęło autorce tylko kilka ostatnich stron. Wszystko zostało spakowane w pigułkę, do szybkiego przełknięcia. Brak jest dobrego zakończenia, przez co pozostaje niestety niesmak i niedosyt.

Mimo tych drobnych uwag uważam, że w całokształcie książka zasługuje na poświęcenie jej czasu, bez obaw, że będzie to strata czasu.

Czytając, starałam się wyłapać wypowiedzi, spostrzeżenia głównego bohatera Darka, który jak na spikera radiowego przystało, miał ciekawe uwagi. Wpadło mi w oko takie stwierdzenie: „Eter pełen białych szumów, nachalnych reklam i przeróżnej klasy muzyki cierpiał na niedostatek ciszy. Bo cisza nigdy na siebie nie zarabiała”. Zawsze jak słucham radia to twierdze, że wszystkiego jest za dużo: reklam, rozmów, muzyki, dźwięków pod każdą postacią. Zgadam się w 100% z wypowiedzią, dlatego też tak zapadło mi to w pamięć.

Dziękuję autorce za to doświadczenie i za wzbogacenie mojej wyobraźni o nowe obrazy. Szklarska nabrała zupełnie innych braw, niż pierwotnie posiadała w moich oczach. Mimo że książka jest zakończona wyraźnym słówek „KONIEC” żywię nadzieję, że jeszcze spotkam Darka i Julie. Jako niepoprawna romantyczka uważam, że ich historia wymaga ciągu dalszego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s