.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Niebezpieczna transakcja” Lara Kos

fot. Michalina Foremska

Autor: Lara Kos
Tytuł: Niebezpieczna transakcja
Cykl: Ciemna strona pożądania #1
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 352

Lato sprzyja czytaniu lekkich romansów erotycznych z niewielkim dreszczykiem emocji. I właśnie w poszukiwaniu takiej lektury sięgnęłam po powieść “Niebezpieczna transakcja” autorstwa Lary Kos.

Przyznaję, że po części skusiłam się na ten tytuł z powodu okładki, chociaż opis również mnie zainteresował. Minimalizm kolorystyczny, sprowadzający się do klasycznej czerni i bieli z mocno zaakcentowanymi czerwonymi akcentami pozytywnie wpłynął na moje wyobrażenie o tej książce.

O czym jest ta historia? To niewielki wycinek z życia Sandry, która znudzona monotonnym związkiem ze swoim partnerem nie tylko zrywa tę znajomość, ale też szybko rzuca się w ramiona tajemniczego i zabójczo przystojnego biznesmena. Z pozoru szorstki i niedostępny mężczyzna okazuje się ekspertem w sprawach erotycznych, cały czas dostarczając kobiecie nowych doznać, podniet i atrakcji nie tylko łóżkowych. Życie nagle staje się bajką – gorący seks, przystojny mężczyzna, podróże do różnych zakątków globu oraz luksusowe ubrania i przedmioty. A jednak za tym wszystkim kryje się tajemnica, która wyjdzie na jaw dopiero wtedy, gdy Sandra zostanie porwana i wystawiona na sprzedaż na aukcji internetowej…

Samemu stylowi autorki nie mam nic do zarzucenia. Nie jest mdły, nie jest nieciekawy, ale niestety też nic mnie w nim nie zachwyciło. Całość przeczytałam dość szybko, bez jakiś specjalnych zastojów czy też chwil na złapanie oddechu. Bohaterowie są napisani poprawnie, ale znowu, nie znalazłam w nich nic, co wyróżniałoby ich na tle innych postaci z tego typu książek.

Scen erotycznych jest naprawdę dużo i to z różnymi partnerami, przez co uważne czytelniczki zyskają pewną perspektywę na różne preferencje, a nawet techniki. Mnie nieco rozbawił sposób, w jaki zaprezentowano seks w owianej legendą pozycji “69” – jak dla mnie potraktowano go jako niebywałą sensację, która powinna wywoływać jeśli, nie zgorszenie, to przynajmniej uroczy rumieniec czytającego.

Zagadnienie Darkweb i nielegalnych aukcji internetowych to kwestia bardzo poważna i dobrze, że w ogóle mówi się o takich zagadnieniach. Dyskusyjne dla mnie pozostaje jednak, czy temat ten powinien być poruszany w kontekście powieści erotycznej (wiem, wiem, dzięki temu stała się ona mroczna i niebezpieczna) oraz postaci samego Tora – domniemanego głównego bohatera. Chętnie przeczytałabym tę historię w bardziej kryminalno-sensacyjnej wersji bez tych wszystkich scen “wyuzdanego” seksu.

Podsumowując: jako erotyk do pewnego momentu było ok, później z perspektywy wydarzeń jak dla mnie zrobiło się niesmacznie, ale może dlatego, że jestem romantyczką i po nawet najlepszym “rżnięciu” oczekuję “i żyli długo i szczęśliwie”. Wątek Darkweb został potraktowany po macoszemu. Jak dla mnie zmieszanie tych dwóch tematów w dokładnie takich proporcjach nie okazał się najlepszym pomysłem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s