.WYWIAD

Wywiad: Monika Michalik

Monika Michalik debiutowała w 2019 roku powieścią Bądź moim marzeniem, rok później ukazała się jej druga powieść zatytułowana Zaczekaj na mnie, a w maju tego roku ukazała się powieść zatytułowana Nie zapomnę o tobie, będąca pierwszym tomem dylogii – kiedy pojawi się kontynuacja i kolejne powieści autorki? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi poniżej.

Zapraszamy do lektury wywiadu!

Dwa lata temu podbiła Pani czytelnicze serca swoim debiutem „Bądź moim marzeniem”. Jak tamta chwila zmieniła Pani życie?
To było spełnienie mojego pisarskiego marzenia. Kiedy wreszcie mogłam trzymać w ręce książkę, czuć strukturę papieru, jego zapach, kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze recenzje – wtedy wiedziałam, że już nie będę mogła żyć bez pisania. Że to jest droga, którą chcę podążać.

W każdej ze swoich książek porusza Pani tematy, które nie są łatwe emocjonalnie. Skąd pomysł, by wokół nich budować fabuły? Czy to dlatego, że czerpie Pani inspiracje z życia
Literatura obyczajowa kojarzy się z lekturą lekką, łatwą i przyjemną. A przecież można w niej zawrzeć jakieś przesłanie, zwrócić uwagę na ważny problem społeczny. Sprawić, by czytelnik przyjrzał się baczniej temu, co dzieje się wokół niego. Inspiruje mnie życie, ale też obserwacje innych, podróże. Kiedy coś mnie poruszy, chcę to zawrzeć w powieści. Dać szansę czytelnikowi, by zobaczył i poczuł to samo co ja.

Gdy w 2019 wydawała Pani „Bądź moim marzeniem” czuła Pani zdenerwowanie, czy ekscytację? Czy z każdą kolejną premierą towarzyszą Pani takie same emocje, czy przy trzeciej powieści odczucia były dużo spokojniejsze?
Najbardziej czułam niedowierzanie chyba, że moje marzenie o pisaniu spełniło się taką pokrętną drogą. Bałam się jak zostanie przyjęta książka i czy wystarczająco dobrze oddałam w niej to, co najważniejsze. Przy kolejnych powieściach te emocje nadal mi towarzyszą, tak samo intensywnie. Ekscytuję się premierą, ale też obawiam się, czy książka nie będzie rozczarowaniem dla czytelnika.

W pierwszej i trzeciej (na ten moment) powieści wysyła Pani czytelników do Grecji. Czy to Pani ulubiony zakątek? Co w tym kraju jest takiego, że kolejny raz uczyniła Pani z niego tło w kolejnej swojej książce?
Grecja była pierwszym krajem, który udało mi się odwiedzić. I być może dlatego właśnie to miejsce oczarowało mnie. Kolory, smaki, zapachy… Bardzo lubię do nich wracać. Kiedy otwieram plik tekstowy z książką, której akcja rozgrywa się w Grecji, czuję jakbym właśnie tam wracała. Codziennie. To takie moje małe prywatne podróże.

Gdyby mogła Pani zamieszkać w Grecji, w którym jej zakątku chciałaby Pani posiadać swój dom? 🙂
Chyba na Korfu. Nigdzie indziej nie spotkałam tak przejrzystej, krystalicznie czystej wody. Turkus morza tak bardzo potrafił zmieniać swój odcień w ciągu dnia. No i z Korfu jest blisko do innych zakątków świata jak Albania i Czarnogóra, które wciąż są na mojej liście państw do odwiedzenia 🙂 Nawet jeśli nie byłaby to grecka wyspa, to marzy mi się dom nad morzem. Taki, że z werandy słyszałabym jego szum. Ten dom mógłby być nad naszym Bałtykiem. Wyobrażam sobie jak cudownie pisałoby się powieści, móc obserwować cały czas toń morza.

Emilia, główna bohaterka „Nie zapomnę o tobie”, wychowywała się bez ojca. Czy według Pani dzieci w Polsce (a może i na świecie) z niepełnych rodzin są traktowane przez innych jako gorsze, wybrakowane?
Pewnie są takie przypadki. Myślę jednak, że to te dzieci z niepełnych rodzin same o sobie myślą, że są gorsze, wybrakowane. Nie chodzą na spacery trzymając mamę i tatę za rękę, nie spędzają wspólnie świąt, wakacji. Bywa, że samotny rodzic nie jest w stanie zapewnić dziecku tego, co mają jego rówieśnicy. Nie mogą mieć drogich zabawek i nowych ubrań. Takie dzieciaki, dopiero kiedy dorosną są w stanie dostrzec w tym wszystkim jakąś lekcję życia dla siebie. Stają się silnymi emocjonalnie ludźmi, trudniej ich rozczarować, bo nie liczą na innych. Łapią los i szczęście w swoje ręce.

A co z samotnymi matkami, które jak Danuta – matka Emilii – nie pisały się na samotne rodzicielstwo. Jak Pani myśli, czy są bohaterkami w oczach innych? Czy może wzbudzają mniej „ciepłe” uczucia?
Ja podziwiam samotne matki. Wszystkiemu muszą stawiać czoła samodzielnie. Na nikogo nie mogą liczyć. Jaką potężną odwagą i siłą muszą się wykazać, by wychować dziecko na dobrego człowieka i by jednocześnie, to dziecko nie zatraciło wiary w miłość. To niezwykle trudne. Niestety żyjemy w społeczeństwie, które lubi dopowiadać, domniemywać, nie znając prawdziwej historii. Często się słyszy, że dziewczyna zaszła w ciążę bo była głupia, naiwna i sama sobie jest winna, że nie ma męża. Ale ci co tak twierdzą, nawet nie próbują dowiedzieć się jak było naprawdę i jakie trudności niesie samotne macierzyństwo.

Biorąc na tapet relację oraz czucia Danuty i ojca Emilii, czy według Pani miłość potrafi wszystko wybaczyć?
Wszystko na pewno nie. Ale miłość to tak silne uczucie, że warto czasami dać komuś drugą szansę. Nawet jeśli na to nie zasługuje. Pozwolić sercu zdecydować co zrobić z tą miłością. Czy lepiej będzie pozostać samotnym, czy jednak pozwolić się kochać, nawet jeśli to uczucie przypomina pękniętą filiżankę.

Czy według Pani miłość między młodymi ludźmi jakoś różni się od tej między dojrzałymi, którzy mają spory bagaż doświadczeń?
Młodzi ludzie chyba inaczej patrzą na świat. Są bardziej otwarci, ufni. Potrafią poddać się uczuciu całym sobą. Osoby dojrzałe ostrożniej podchodzą do spraw sercowych, zwłaszcza jeśli kiedyś to ich serce zostało rozszarpane na drobne kawałki. Musi minąć trochę czasu nim znowu komuś zaufają. A jeśli już to zrobią, to takie uczucie jest trwalsze niż skała.

W momencie, w którym poznajemy Emilię jest ona podekscytowana wiadomością, którą otrzymuje i możliwością z nią związaną, jaką jest wyjazd do Grecji. Jednak tam jej wyobrażenia brutalnie zderzają się z rzeczywistością, skutkując początkowym poczuciem rezygnacji. Czy według Pani takie chwile, w których okazuje się, że to, co nam się wydawało, jest różne od tego, co otrzymujemy, jest dobrą lekcją życia, która ma uczyć, że powinniśmy nauczyć się bycia elastycznymi i mimo wszystko poszukiwać w każdej sytuacji czegoś dobrego i pozytywnego, bo w końcu wszystko dzieje się po coś?
Tak właśnie jest! Wszystko dzieje się po coś. Coś, co na początku wydaje się nam ogromnym rozczarowaniem, czasami w ostateczności daje nam to, czego pragnęliśmy. Wtedy, z perspektywy czasu, dociera do nas, że wszystko zadziało się tak jak powinno.

Emilia nawiązała silną więź z Kassandrą, którą śmiało można nazwać przyjaźnią. Jak według Pani rozpoczyna się przyjaźń? Czy można ten moment uchwycić, czy to „dzieje się samo”
Przyjaźń przypomina trochę zauroczenie miłosne. Pojawia się nagle, wywołuje w nas endorfiny szczęścia. Czujemy, że spotkaliśmy bratnią duszę, nadajemy na tych samych falach. Czasem to zauroczenie mija, ale czasem, tak jak w miłości, przeradza się w prawdziwą, trwałą przyjaźń, której nic nie jest w stanie złamać.

Gdyby miała Pani pewność, że Los, czy jakiś antyczny bóg mógłby spełnić Pani trzy życzenia, czy też prośby – o co by Pani poprosiła?
Bardzo chciałabym mieć taką możliwość! Przede wszystkim poprosiłabym o zdrowie dla siebie i najbliższych. W drugiej kolejności chciałabym kochać i być kochaną. Trzecie życzenie podarowałabym temu, kto by spełnił poprzednie dwa.

Załóżmy, że zaproponowano Pani napisanie duetu – z kim chciałaby go Pani stworzyć?
Zaszczytem dla mnie byłby duet z Magdaleną Kordel, Magdaleną Witkiewicz, Dorotą Milli albo z Agatą Sawicką.

I na zakończenie: kiedy możemy możemy spodziewać się kontynuacji „Nie zapomnę o tobie” i czy może Pani zdradzić swoje kolejne plany wydawnicze?
Kontynuacja „Nie zapomnę o tobie” jest planowana na styczeń – luty 2022. Kolejne plany wydawnicze są, ale póki co wolałabym ich nie zdradzać 🙂

Jeśli czytacie ten akapit, oznacza to, że cały wywiad za Wami! Mamy nadzieję, że była to ciekawa lektura i niebawem sięgniecie po powieści Moniki Michalik.

Autorce dziękujemy za czas poświęcony na udzielenie odpowiedzi. ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s