.RECENZJE · Wyd. W.A.B.

„Rezydentka” Pola Roxa

fot. Kamila Bucka

Autor: Pola Roxa
Tytuł: Rezydentka
Wydawnictwo: Lipstck Books
Liczba stron: 352

Znacie to powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce”? Ja oceniłam i pomyliłam się tak bardzo, że aż mi wstyd. Widząc okładkę pomyślałam – jakiś romans, szybko pójdzie. Owszem, długo nie czytałam tej powieści, ale nie dlatego, że jest obyczajówką niskich lotów, tylko dlatego, że jest szalenie wciągającą historią, która z kryminalnej zagadki staje się na koniec zapierającym dech w piersi thrillerem.

Nie lubię też umieszczać w recenzji cytatów, bo tak szczerze jakoś nie umiem ich wykorzystać, ale tutaj muszę. Już na pierwszych stronach książki zaznaczyłam słowa, którymi chciałam się z Wami podzielić. Niektóre mnie rozśmieszyły, niektóre były tak głęboko prawdziwe, że musiałam się nad nimi pochylić i zaznaczyć je w tekście, wyjętymi z czeluści szuflady z przydasiami, samoprzylepnymi mini karteczkami.
„Podobno, jeśli mamy czas na narzekanie, to znaczy, że mamy go na tyle dużo, że równie dobrze możemy coś w swoim życiu zmienić” Prawda? Święta prawda. Zamiast tracić czas na zastanawianiem się co jeszcze złego może nam się przytrafić, traćmy go na tworzenie dobrych sytuacji.
„Chciałam się odciąć tej gówniarze Heli, która myślała, że kobietom przed czterdziestką zostaje jedynie uniwersytet trzeciego wieku i gacie na nietrzymanie moczu”. No popłakałam się ze śmiechu. Ja jestem po czterdziestce, chyba czas się ogarnąć i zastanowić nad swoim życiem. Co myślicie?
Mogłabym tak pisać całą noc, ale dam Wam tylko jeszcze jeden, który w zasadzie mówi wszystko i to na nim, moim zdaniem, oparte jest całe przesłanie tej powieści. „Bogaczem jest ten, który posiada coś, czego nie można kupić za pieniądze”. 

Tytułowa rezydentka to Ania, pracownica biura podróży „Świętego Mikołaja”, wspaniałego starszego pana, który swój przydomek zyskał dzięki dobremu sercu oraz podobieństwu do świętego w czerwonym ubraniu. Anna jest nadużywającą alkoholu singielką przed czterdziestką, całe swoje życie zawodowe związaną z organizowaniem wycieczek do ciepłych krajów. Kiedyś był jakiś Adam, taki powracający jak bumerang, nieumiejący się odczepić ex. Adam jest jedynym synem bogatych rodziców, właścicielem kilku kancelarii prawnikiem. Pasują do siebie jak…kwiat do kożucha. Pewnego dnia Ania poznaje w klubie w Grecji mężczyznę, z którym spędza noc w hotelu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby po przebudzeniu nie znalazła zwłok kobiety, którą widziała wcześniej w towarzystwie kochanka. Ogarnięta paniką nie ma pojęcia co robić. Boi się zawiadomić policję, ponieważ zdaje sobie sprawę, że będzie pierwszą podejrzaną. Postanawia pozbyć się ciała i wszelkich dowodów zbrodni. Cały ten proces jest trochę śmieszny, trochę straszny, jednak na koniec udaje jej się ukryć martwą dziewczynę. Niestety do akcji wkracza policja, która ma dowody na to, że Ania widziała się w klubie z zaginioną, jak się okazało Polką. Nasza bohaterka jest nieugięta, ale policjanci w końcu doprowadzają do tego, że rezydentka wyjawia wszystko, co pamięta o zbrodni, łącznie z miejscem ukrycia ciała. Jedzie z obstawą, jest grota, jest walizka, ale niestety nie ma trupa. W walizce jest coś, co stawia Annę w złym świetle, ale policja odpuszcza. Po SMS-ie z szantażem Ania, za namową przyjaciela, kontaktuje się z Adamem i prosi go o pomoc. Tutaj następuje lawina zdarzeń, które udowadniają, że kto ma pieniądze, ten ma władzę. Niestety, tylko chwilową. Pieniądze i władza to nie wszystko, prawdziwe bogactwo to serce, dobro i miłość. I tak właśnie powinno być. „Rezydentkę” przeczytałam z prawdziwą przyjemnością.
Chociaż na koniec zaleciło mi B. A. Paris, to z chęcią sięgnę po kolejną powieść Poli Roxy. Wam też polecam, bo naprawdę warto poznać tę zakręconą opowieść.

Jedna myśl na temat “„Rezydentka” Pola Roxa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s