.RECENZJE · Wyd. W.A.B.

„Mała zielarnia w Paryżu” Donatella Rizzati

fot. Michalina Foremska

Autor: Donatella Rizzati
Tytuł: Mała zielarnia w Paryżu
Tytuł oryginału: La piccola erboristeria di Montmartre
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 464

Ta niezwykła opowieść odsłoni przed Tobą losy dwóch kobiet, które ze względu na podobne doświadczenia połączyła silna więź. Viola, rodowita włoszka, ukończyła studia w Paryżu. To tam zupełnie przypadkowo trafiła do małej zielarni. Jej właścicielką jest Giselle, a samo to miejsce, mimo że jest unikalne, wygląda tak, jakby nie zmieniało się od wielu lat. To właśnie tutaj niespodziewanie Viola zacznie nowy rozdział w życiu po tragicznej stracie. Między nią i Giselle rodzi się przyjaźń, a różne wydarzenia, które miały miejsce w ich życiu, stawiają je na wspólnej drodze. Obie będą musiały także sprostać nowym wyzwaniom i problemom.
Jak dalej potoczy się historia dwóch kobiet? Czy mogą one liczyć na odmianę swojego losu? To już zdradzi sama powieść o miłości, rodzinnych relacjach, utraconych pragnieniach i wspaniałej więzi łączącej Violę i Giselle. Ta przepiękna książka sprawi, że poczujesz się wyjątkowo, jak podczas delektowania się filiżanką ciepłej ziołowej herbaty o wschodzie słońca.

Wiecie, za co cenię sobie książki? Za możliwość podróżowania. Dlatego często sięgam po powieści, których akcja rozgrywa się w przeróżnych zakątkach świata. Nie inaczej było z powieścią Donatelli Rizzati. Paryż? Musiałam koniecznie zwiedzić to miasto wraz z bohaterami, których wykreowała autorka. A, że przy okazji była to świetna powieść obyczajowa… Cóż poradzić.

Od czasu do czasu uwielbiam książki, które wciągają od pierwszej strony, a ich fabuła płynie nieśpiesznym nurtem, a przynajmniej tak zdaje się płynąć czas, gdy człowiek zanurza się w wystukanych przez autora słowach. Mała zielarnia w Paryżu sprawia, że czas zwalnia i jest to doznanie namacalne. A w dodatku, mimo iż sama historia Violi nie należy do najweselszych, ma w sobie takie pokłady ciepła, że nawet w zimowe popołudnie poczuje się to ciepło w sercu.

Donatella Rizzati pisze niezwykle… Ta książka ma w sobie coś takiego, co sprawia, że nie można przejść obok niej obojętnie. A dodatkowym wabikiem jest to, że w książce pojawia się naturopatia, irydologia i pokrewne zagadnienia związane z medycyną holistyczną. Co jedna ważne sama autorka podkreśla w książce, że medycyna naturalna nie zawsze jest rozwiązaniem, czasem niezbędne są „normalne” leki i terapie. Jednak historia Violi, jej ścieżka kariery i podejście do pacjentów przemawiają za tym, by jednak, jeśli nie ma przeciwwskazań, spróbować i tej ścieżki.
Wracając jednak do samego pióra autorki – zachwyca emocjami, które skrzętnie wplotła w słowa, czyniąc z tej powieści coś wyjątkowego. Opisy Paryża, po którym kluczy Viola, budzą w człowieku romantyzm, który chętnie spożytkowałoby się na spacery uliczkami miasta zakochanych. Opisy są sugestywne i dzięki temu, tylko mgnienie oka dzieli czytelnika od tego, by podążać śladem głównej bohaterki.

Ale Mała zielarnia w Paryżu to nie tylko sklepik z ziołami w starym stylu i jego urocza właścicielka Giselle. Powieść ta to przede wszystkim historia o tym, że nie da się zawiesić przeszłości na haku, jeśli chce się iść naprzód. Tylko zmierzenie się z nią i bólem, który w sobie skrywa, jest kluczem do tego, by móc postawić mocny krok naprzód, zamiast desperacko dreptać w miejscu, w popłochu czekając na kolejny dzień.
Powieść Donatelli Rizzati jest także historią miłosną. I to niejedną. Historią o miłości utraconej, ale wcześniej intensywnej i głębokiej, takiej, która na zawsze pozostawia w sercu ślad. I miłości, która daje nadzieję.
To też opowieść o sile przyjaźni, która pozwala rozwinąć skrzydła.

Jeśli więc lubicie pachnące ziołami i ręcznie wyrabianymi kosmetykami historie, które chłonie się całym sobą i, które bez wątpienia, zapadają w pamięć, to Mała zielarnia w Paryżu jest książką, po którą winniście sięgnąć. Koniecznie z kubkiem gorącej herbaty! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s