.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Ten, którego szukam” Kennedy Fox

fot. Michalina Foremska

Autor: Kennedy Fox
Tytuł: Ten, którego szukam
Tytuł oryginału: Chasing him
Cykl: Bishop Brothers #1
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 416

Zdarza się tak, że zaczynam czytać jakąś serię od drugiego, a raz nawet piątego tomu dlatego, gdy w moje dłonie trafiła powieść – “Ten, którego szukam” autorstwa Kennedy Fox nie wahałam się zbyt długo. Co sprawiło, że wskoczyłam w sam środek stworzonego przez autorkę świata? Oczywiście opis samej powieści.

John Bishop wiódł przyjemne życie kawalera prowadząc, rodzinny pensjonat i uwodząc piękne kobiety, które pojawiały się tam celem nauki jazdy konnej. Wszystko jednak zmieniło się, gdy mężczyzna na progu swego domu znalazł maleńkie dziecko wraz z listem od byłej kochanki. Z dnia na dzień musiał porzucić dawne życie, stając się przykładnym ojcem i wzorem dla maleńkiej istotki, która w mgnieniu oka podbiła serca wszystkich Bishopów. Opiekunka, która podjęła się trudnego zadania pomocy przy dziecku okazała się zaś szaloną fanką futbolu i po prostu nie można się było jej oprzeć. Ale czy na pewno? Może jednak Mila nie zdoła odpędzić demonów targających zbolałą duszą Johna?

To moje pierwsze zetknięcie się z twórczością tej autorki, ale zdecydowanie nie będzie ono ostatnim. Chętnie przeczytam pierwszy tom tej serii i z całą pewnością sięgnę po kolejne. Kennedy Fox stworzyła cudowną rodzinę, w której świecie chętnie zabawię na dłużej, poznając kolejne ich nie tylko miłosne perypetie.

Bohaterowie są napisani bardzo lekko, ale jednocześnie każdy z nich ma złożoną osobowość, a także skomplikowaną przeszłość, która wpływa na ich zachowania oraz wybory. Różnorodność postaci tworzy doskonałą dynamikę całej historii, pozwalając na chwilę uwierzyć, że mamy do czynienia z prawdziwą rodziną przeżywającą drobne upadki, ale też wspierającą się nawzajem w trudnych momentach. Sama historia miłosna Johna i Mili jest bardzo naturalna, pełna namiętności, ale też obaw towarzyszących tak potężnemu uczuciu. Autorka w piękny sposób ukazała nie tylko relacje międzyludzkie, ale też poruszyła trudny temat miłości rodzicielskiej i tego, że nie tylko biologiczni rodzice mogą kochać dziecko ponad życie. Przyznam, iż nie tylko ujęło mnie to, ale też skłoniło do kilku własnych refleksji.

Styl i sposób prowadzenia całej opowieści jest tak przyjemny, że za każdym razem, gdy musiałam odłożyć książkę na bok, odczuwałam niemal smutek. Po prostu chciałam poznać dalsze losy bohaterów i doczekać się satysfakcjonującego mnie zakończenia (chociaż to akurat udało mi się przewidzieć, co niestety odebrało mi nieco radości z lektury).

Podsumowując: piękna historia o miłości, dzieciach, rodzinie i podążaniu za marzeniami. Zdecydowanie polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s