.RECENZJE · Wyd. Novae Res

„Aż po horyzont. Tom I i II” Agnieszka Janiszewska

fot. Michalina Foremska

Autor: Agnieszka Janiszewska
Tytuł: Aż po horyzont. Tom I i II
Cykl: Aż po horyzont #1, #2
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 298, 348

Warszawa, lata 70. Weronika Piontkowska niedawno się rozwiodła, uczy francuskiego w liceum i wychowuje dwóch rezolutnych chłopców. Jednak w żadnej z ról, jakie przyniosło jej życie, nie odnajduje się zbyt dobrze – poza jedną. W sielskim, ustronnym Jaktorowie, wśród pachnących łąk i lasów wciąż może być beztroską córką swoich rodziców. Wkrótce okaże się jednak, że raj na ziemi nie istnieje, a sielankowa posiadłość, którą Weronika tak kocha, skrywa wiele dramatycznych historii… Jaką cenę w czasach stalinizmu zapłacił za Jaktorowo jej ojciec? Dlaczego po latach wciąż nie chce rozmawiać o własnej siostrze, gdzie mają swoje źródło wszystkie rodzinne tajemnice?

Czy warto dążyć do tego, by za wszelką cenę poznać historię swojej rodziny? A może są takie opowieści, które powinny po prostu zostać na zawsze zapomniane? Dla Weroniki te pytania nabiorą wkrótce wyjątkowego znaczenia. Znalezione przypadkiem na strychu zapiski ciotki Wandy, która przed laty wyszła za cudzoziemca i wyjechała z Polski, mogą stanowić klucz do rozwiązania wielu nurtujących ją zagadek. Ale czy Weronika będzie miała na tyle odwagi, by po latach skonfrontować się z niewygodnymi faktami? Co się wydarzy, gdy świadkowie wydarzeń, które położyły się cieniem na losach kolejnych pokoleń, w końcu przerwą milczenie?

Moja przygoda z powieściami Agnieszki Janiszewskiej zaczęła się w 2017 roku od jej drugiej dylogii i od tego czasu wyczekuję następnych jej książek, bo wiem, że kolejny raz mnie zachwyci. Nie inaczej było z Aż po horyzont. To musiała być świetna historia. I była. Pod wieloma względami, choć daleko jej do radosnych i słonecznych wakacyjnych opowiastek.

Nazwałam kiedyś Agnieszkę Janiszewską królową powieści historyczno-obyczajowych i nadal podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami. Jej książki zawsze łączą wydarzenia historyczne z wątkiem obyczajowym pełnych rodzinnych tajemnic i sekretów, który kładzie się cieniem na życiu bohaterów jej książek.

Czytałam Aż po horyzont z zapartym tchem, chłonęłam treść niczym gąbka morską wodę i z niecierpliwością czekałam, aż skrzętnie skrywane przez bohaterów tajemnice, ujrzą światło dzienne. A, że Agnieszka Janiszewska po mistrzowsku stopniowała informacje, dodatkowo pozwalając czytelnikowi kluczyć między nimi i samemu analizować konkretne sytuacje… Momentami czułam się jak rasowy detektyw, który podąża ścieżką poszlak i próbuje wykoncypować, co takiego zaszło między rodzeństwem, że jedno z nich znalazło się poza granicami kraju, a drugie wytrwale milczało na temat tego pierwszego?

Ale rodzinne sekrety i tajemnice, sekretami i tajemnicami. Ważny jest też tutaj wątek Weroniki i jej życia, które było dosyć zagmatwane, głównie na płaszczyźnie emocjonalnej. Rozpuszczona panienka, której rodzice nie przygotowali do dorosłego życia, bardzo szybko się poddała, w ten sposób, że oddała niejako władzę nad nim rodzicom, na powrót stając się małą dziewczynką, a wszystko to pomimo posiadania obrączki na palcu i dwójki dzieci. Aż po horyzont jest więc też obrazem tego, jak nieświadomie rodzice krzywdzą własne dzieci tym, że wydaje im się, że wiedzą lepiej, co dla ich dzieci jest najlepsze, nie pozwalając tym samym na to, by same uczyły się na własnych błędach oraz, by odkrywały szczęście i radość na własną rękę.


A sami bohaterowie? Senie postaci kreowane przez Agnieszkę Janiszewską za to, że ożywają na kartach jej powieści, jakby byli ludźmi z krwi i kości, a nie tworem na potrzeby kolejnej historii. Mają swoje wady i zalety. Niektórzy irytują niemożebnie, inni wzbudzają sympatię, ale łączy ich to, że odnajduje się w nich prawdziwego człowieka, który mógł naprawdę przechadzać się tamtymi uliczkami Warszawy.

Pióro autorki zachwyca na każdej stronie. Tym jak odmalowuje obrazy miejsc, czy to wiejskiej posiadłości, czy Warszawy sprzed lat. Choć te widoki malują się w kolorach sepii, jak historia, która się za nimi skrywa, to mają w sobie coś takiego, jakąś odrobinę magii, która hipnotyzuje i zachwyca. Zachwyca, mimo iż tamte czasy były przerażające i bolesne dla milionów.

Miłośników powieści Agnieszki Janiszewskiej nie muszę przekonywać, jednak jeśli jeszcze nie czytaliście książek autorki to… koniecznie to nadróbcie! Aż po horyzont będzie idealnym wyborem dla każdego, kto lubi dobrze skrojone obyczajówki i dobrze zarysowane tło historyczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s