.RECENZJE · Wyd. Poradnia K

„Sprawa osobliwego wachlarza” Nancy Springer

fot. Michalina Foremska

Autor: Nancy Springer
Tytuł: Sprawa osobliwego wachlarza
Tytuł oryginału: An Enola Holmes Mystery. The Case of the Pelicular Pink Fan
Cykl: Enola Holmes #4
Wydawnictwo: Poradnia K
Liczba stron: 222

Panna detektyw na tropie kolejnej przygody.Odważna. Inteligentna. Niezależna. Bystra. Taka właśnie jest Enola Holmes, młodsza siostra słynnego detektywa, która poszła w ślady Sherlocka i ma już na swoim koncie kilka rozwiązanych spraw. 
W czwartym tomie cyklu Enola ponownie usiłuje pomóc lady Cecily. Tym razem stara znajoma próbuje uniknąć aranżowanego małżeństwa. Detektywka, stawiając na szali swoją wolność, angażuje w sprawę samego Sherlocka, choć przecież miała się przed nim ukrywać… 


Długo przyszło czekać czytelnikom na ciąg dalszy przygód rezolutnej siostry Sherlocka Holmesa, od premiery trzeciego tomu bowiem minął ponad rok. Co prawda za sprawą serialu kręconego na postawie powieści Nancy Springer pojawiło się wznowienie Sprawy zaginionego markiza (będącego wstępem do szalenie niebezpiecznych tytułowych „spraw”) we wrześniu ubiegłego roku, ubrane w nową, filmową szatę, to mimo wszystko czytelniczy głód nie był bardzo długo zaspokajany. Miejmy nadzieję, że na następną część nie przyjdzie nam czekać kolejnych dwunastu miesięcy.

Jak do tej pory Sprawa osobliwego wachlarza jest najlepszym z tomów serii o młodszej siostrze słynnego londyńskiego detektywa, która nie ustępuje mu w umiejętnościach rozwikływania trudnych (i tych mniej też) spraw. Czwarta część jest szalenie dynamiczna, dzięki czemu połyka się ją dosłownie w dwie, trzy godziny. Oczywiście nie ujmuje jej to uroku, za to dodaje ogrom energii. W czytelnika występuje nieopisana energia, która rozpiera od środka, gdy po ciuchu kibicuje się Enoli w czasie prowadzonego śledztwa i licznych ucieczek. Licznych, bo nie raz i nie dwa przyjdzie jej uciekać, by ochronić swoją niezależność.

Książka wciąga od pierwszej strony i do samego końca trzyma w przyjemnym napięciu. Jednak, że to nie koniec, czuje się ciągły niedosyt i lekkie zniecierpliwienie tym, kiedy pozna się finał poszukiwań młodej Holmesówny i miejsce pobytu jej matki. Jestem szalenie ciekawa, jak jej życiowa sprawa się zakończy i co się wówczas stanie, gdy ten cel osiągnie.

Ponownie zostałam oczarowana aurą ówczesnego Londynu, choć nie należał on do najprzyjemniejszych i najczystszych miejsc. Jednak, jak wiele powieści osadzonych w ubiegłych wiekach, ma w sobie coś takiego, co mimo wszystko zachwyca. Tym bardziej że Nancy Springer ma dar czarowania piórem, a plastyczny język, jakim odmalowuje wszelakie obrazy, sprawia, że wyobrażenie sobie tamtejszych ulic pełnych powozów i wymyślnych strojów nie jest niczym trudnym. Tak samo łatwo przychodzi poczucie tamtejszych zapachów, szczególnie tych mniej urodziwych dzielnic, gdzie kwiatami raczej nie pachniało. Niby średnia przyjemność spacerować takimi uliczkami, ale…

Bohaterowie? Enoli nie da się nie lubić. A i jej bracia wypadają tym razem w dużo przyjemniejszym świetle. Pojawiają się również nowe postaci, które, co tu dużo pisać, kroczą raczej ciemną ścieżką życia, ale przecież w dobrej powieści detektywistycznej muszą być złoczyńcy, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wyglądają wytwornie i elegancko.

Toteż jeśli zależy Wam na historii ze świetną intrygą, to koniecznie sięgnijcie po Sprawę osobliwego wachlarza. Ale wcześniej koniecznie nadróbcie zaległości, bo warto!

Recenzja napisana dla portalu szkrabajki.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s