.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Wiedma” Monika Maciewicz

fot. Michalina Foremska

Autor: Monika Macewicz
Tytuł: Wiedma
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 328

Każda wiedma przechodzi drogę inaczej, bo każdej co innego jest pisane…
Gdy Biwia przybywa na tajemniczą wyspę nad jeziorem Lędo, nie spodziewa się, że tu rozpocznie się jej nowe życie. Pod czujnym okiem swojej starej opiekunki uczy się sztuki bycia wiedmą. Młoda adeptka poznaje tajniki magicznej wiedzy i odkrywa niesamowity świat rytuałów i zaklęć, leczniczych ziół i magicznych stworzeń. Niedługo wyruszy w swoją własną, pełną trudnych wyborów, podróż po krainie, w której czci się lasy, rzeki, słońce i księżyc, a obok ludzi żyją domowniki, kikimory i rusałki.

Wciąż odkrywając mitologię słowiańską, jej panteon bóstw, demonologię i bestiariusz, nie byłabym sobą, gdybym nie skusiła się na Wiedmę Moniki Macewicz. I choć nie obyło się bez pewnych problemów, koniec końców lektura okazała się naprawdę satysfakcjonująca.

Na początku jednak nie zapowiadało się, bym ukończyła tę powieść. Moje pierwsze podejście skończyło się fiaskiem. Po przeczytaniu jakichś pięćdziesięciu stron zrezygnowałam, bo absolutnie nie „wchodziła” mi ta historia. Jakoś tak wiało ni to nudą, ni to brakiem tego czegoś, co przyciągałoby mnie do tej książki niczym magnes. Odłożyłam książkę na półkę, dając sobie czas na przeczytanie kilku innych tytułów i wówczas ponowne podejście. I to była świetna decyzja, bo pochłonęłam ten tytuł w jeden wieczór a właściwie noc. Chyba po prostu potrzebowałam odpowiedniego nastroju i czasu, by w pełni cieszyć się tym, co na papier przelała Monika Macewicz.

Zachwyciło mnie w tej książce to, jak autorka wplatała w fabułę stworzenia ze słowiańskiej mitologii – domowniki, kikimory, chmurniki etc., ukazując ich mnogość i różnorodność, a jednocześnie nie czyniąc z tego wyliczanki i usilnego upchania jak największej ich ilości. Znalazła w tym wszystkim złoty środek i wyszło wprost idealnie. To samo tyczy się ziół, które przewijają się przez całą Wiedmę. A jeślibyście chcieli później zgłębić czy to bohaterów słowiańskich podań i legend, czy też wiedźmi zielnik, to miłą niespodzianką będą dla Was ostatnie strony książki i „słowniki”, które tam na Was czekają.

Co do pióra autorki, to może nie mogę się nad nim w pełni zachwycić, bo mimo wszystko miejscami bywało dla mnie ciężkie i wymagało ciut więcej determinacji, by przekładać kolejne strony, jednak plastyczny język, jakim się posługiwała i którym odmalowała ówczesne czasy, jest fenomenalny. Opisy po prostu zachwycają, bo w kilka sekund przenoszą czytelnika w rzeczywistość Biwii, która choć uboższa o współczesną technologię, była o wiele bogatsza o doznania i widoki, których próżno szukać teraz. No może jeszcze na wsiach, gdzie ostały się drewniane chałupy, a pola przyjemnie szumią, gdzie zwierzyna spaceruje leśnymi ścieżkami… Może jeszcze tam udałoby się znaleźć i tamten klimat i Leszego albo rusałki nad jakimś głęboko ukrytym weń jeziorem?

Bohaterowie wykreowani przez Monikę Mancewicz, choć tacy dawni, można by rzec, że wyjęci z historii, są bardzo naturalni (o ile postać wiedźmy można tak nazwać). Autorka ubrała ich i w wady, i zalety oraz zdolności, których z pewnością można by im pozazdrościć; chociaż i współcześnie spotyka się osoby o dużo wyższej wrażliwości niż reszta społeczeństwa, co mogłoby oznaczać, że być może są potomkami wiedźm, które w jakimś topniu były inspiracjami dla bohaterek Wiedmy?

Choć czasy dużych połaci lasów i czystych rzek i jezior minęły, zdaje się bezpowrotnie, to nadal można usłyszeć wiatr muskający źdźbła traw i zbóż, targający grzywy zwierząt gospodarskich tam, gdzie się jeszcze ostały. Można wypatrzeć w pod taflą jeziora, jakiś dziwny cień – może to wodnik?, a pośród drzew dojrzeć przemykającą postać, która może równie dobrze być strażnikiem lasu, a nie grzybiarzem amatorem… W każdym razie Wiedma przeniesie Was do czasów, kiedy natura odgrywała ogromną rolę w życiu ludzi, którzy darzyli ją szacunkiem. Przeczytacie dobrą obyczajówkę, w której folklor i dawne wierzenia wychodzą na pierwszy plan, czyniąc ją wyjątkową.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s