.RECENZJE · Wyd. Znak

„Doskonały dzień” Richard Paul Evans

fot. Michalina Foremska

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Doskonały dzień
Tytuł oryginału: A Perfect Day
Wydawnictwo: Znak literanova
Liczba stron: 384
Premiera: 14.07.2021

Jak w pogoni za marzeniami nie zatracić głosu serca?

W życiu Roberta są dwie prawdziwe miłości: żona Allyson i córeczka Carson. W głębi duszy mężczyzna skrywa jednak największe marzenie – od zawsze chciał zostać pisarzem. Kiedy traci pracę, decyduje się postawić wszystko na jedną kartę. W końcu pisze powieść, na co nigdy nie miał czasu.
I wtedy Robert dostaje paszport do marzeń – ku zaskoczeniu wszystkich jego literacki debiut staje się bestsellerem, a życie całej rodziny zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tyle że Robert w pogoni za coraz większą sławą przestaje słuchać głosu własnego serca.
Wtedy los stawia na jego drodze posłańca. Tajemniczy nieznajomy wie o Robercie więcej niż ktokolwiek inny. Czy pomoże mu zrozumieć, kim się stał i co utracił? I czy nie jest za późno na odzyskanie miłości?


Po powieści Richarda Paula Evansa sięgam w ciemno. Nieważne, czy to nowa powieść, czy kolejne wznowienie ubrane w inną okładkę. Mam spory sentyment do tego autora i może nie zawsze jestem w stosunku do jego książek obiektywna, ale… uwielbiam jego pióro. I choć nie wszystkie jego powieści kocham miłością bezgraniczną, to jak do tej pory nie trafiłam na taką, którą mogłabym nazwać złą. Zawsze jest dobra. Czasem są wspaniałe. A jak wypadł Doskonały dzień?

Zaczęło się zimno, bo początek tej historii rozgrywa się w Boże Narodzenie, próżno więc szukać tutaj wakacyjnych niuansów. Tym bardziej że i zakończenie oprószone jest śniegiem. Jednak to nie jest najważniejsze. Już od jakiegoś czasu odnajduję przyjemność w zimowych historiach czytany w czasie, gdy żar leje się z nieba, bo dają chociaż odrobinę ochłody. Choćby tylko w głowie, ale… jednak. Więc zaczęło się tak jak zawsze w przypadku powieści Richarda Paula Evansa – magicznie. Nie wiem, jak on to robi, ale każdorazowo rzuca na mnie jakiś dziwny urok i zatracam się w kolejnej historii jego autorstwa. Nie inaczej było i tym razem, choć Doskonały dzień nie okazał się lekturą o stałym poziomie dostarczanej satysfakcji.

Nie napiszę, że jest w związku z tym książka zła, bo tak absolutnie nie jest. Miałam po prostu kilka momentów, w których czułam się nieco znudzona tym, co działo się w życiu głównego bohatera i byłam zirytowana tym, co się z nim stało, gdy jego książka zdobyła status bestsellera.
Jednak im bliżej byłam końca Doskonałego dnia, tym bardziej chciałam poznać finał tej historii.

I pomimo iż miałam w czasie lektury pewne chwile… gorsze chwile, to dopiero poznanie całości pozwoliło na wyrobienie sobie zdania, czy też opinii, na temat tej powieści. Bo gdy spojrzy się na nią z perspektywy poznanego zakończenia, okazuje się, że to bardzo wartościowa pozycja. Dlaczego? Ponieważ Doskonały dzień pokazuje, jak szybko człowiek zatraca się w sukcesie i traci z oczu to, co w życiu najważniejsze. Powieść ta pokazuje również, jak kruche w życiu jest szczęście i jak łatwo je stracić, gdy osobista piramida wartości przejdzie przemianę oraz jak trudno, o ile w ogóle, odzyskać to, co się miało, gdy dotrze do człowieka, co uczynił. I co takiego musi się stać, by ta refleksja przyszła.

Richard Paul Evans potrafi czarować piórem i udowodnił to nie raz i nie dwa, nawet jeśli czasem zaliczy malutkie potknięcie i nie wszystko wciąga z taką samą intensywnością. Jednak sposób, w jaki odmalowuje przez swoimi czytelnikami ludzkie losy, jest tak cudowny, że nie można oprzeć się jego powieściom. A i Doskonały dzień w końcu okazał się dobrą książką, choć losy Roberta do najlżejszych nie należą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s