.RECENZJE · Wyd. Edipresse Książki

„Noc w Wenecji” Edyta Folwarska

fot. Michalina Foremska

Autor: Edyta Folwarska
Tytuł: Noc w Wenecji
Seria: Pink Book
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Liczba stron:

Nigdy nie ukrywałam, że zawsze z niecierpliwością czekam na mini historię napisaną przez Edytę Folwarską i opublikowaną przez Edipresse Książki w ramach serii “Pink Book”. Gdy “Noc w Wenecji” trafiła w moje dłonie, natychmiast porzuciłam wszelkie obowiązki i zaczęłam czytanie, zapominając o wszystkim innym. Dlaczego tak postąpiłam? Po prostu opis obiecywał mi niezwykłą historię.

Główna bohaterka – Amelia jest opiekunką w jednym z warszawskich żłobków, a jej szalona natura pozwala jej wygrać w radiowym konkursie weekendowy wyjazd do Wenecji. Oczywiście w tej niezwykłej podróży mam jej towarzyszyć najbliższa przyjaciółka – Kasia, ale zanim kobiety udadzą się na podbój Włoch, Amelia poznaje tajemniczego i niezwykle przystojnego Piotra. Romans unoszący się w powietrzu psuje jednak tajemnica łącząca mężczyznę i koleżankę dziewczyny.

Historia zaproponowana tym razem czytelnikom jest zupełnie inna od tych poprzednich, do których przyzwyczaiła mnie seria “Pink Book”. Bardziej skomplikowana, niejednoznaczna i wymagająca nieco skupienia. Dodatkowo ostatnie kilkanaście stron okazało się, przynajmniej dla mnie, ogromnym zaskoczeniem, którego nawet się nie domyślałam. Zabrakło mi w tej książce jednak tej beztroski, radości i romantyzmu, którego oczekiwałam po tej powieści. Liczyłam na coś niezobowiązującego, co zagwarantuje mi relaks po ciężkim dniu, a otrzymałam historię, która nie do końca mnie przekonała.

Styl autorki, tak jak w poprzednich książkach jest lekki, prosty, ale bardzo przyjemny. Wzrok dosłownie prześlizguje się po kolejnych słowach, sprawiając, że całość czyta się bardzo szybko. Dużym plusem jest opisanie Wenecji taką, jaką jest naprawdę, bez owijania jej w romantyczną otoczkę, która prezentowana jest w wielu innych książkach osadzonych właśnie w tym mieście. Bohaterowie są ciekawi, niecodzienni i z pewnością utkwią w Waszej pamięci na dłużej, chociaż być może z innych powodów niż sądzicie.

Wszystko, przynajmniej w teorii zostało dobrze napisane, a jednak od początku coś mi w tej historii nie pasowało. Piotr zachowywał się jak rozpieszczony dupek z poważnym niezrównoważeniem emocjonalnym, który nie powinien nigdy, ale to nigdy zawracać głowy żadnej kobiecie, Amelia zaś, no cóż, chyba powinna przejść kurs realnego spojrzenia na świat, chociaż może po poznaniu wspomnianego przystojniaka tak właśnie się stało. I chociaż zakończenie okazało się po części szczęśliwe, to nie zostawiło w moim czytelniczym serduszku tej radości, jaka płynęła z poprzednich książek autorki opublikowanych w ramach cyklu „Pink book”.

Podsumowując: niejednoznaczna historia o miłości i przyjaźni, oferująca niecodzienne zakończenie, chociaż niepoprawne romantyczki mogą się poczuć nieco zawiedzione wyrachowaniem i chłodną kalkulacją bohaterki.

Jedna myśl na temat “„Noc w Wenecji” Edyta Folwarska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s