.RECENZJE · Wyd. Prószyński i S-ka

„Ciche wody” P.K. Adams

fot. Blanka Dżugaj

Autor: P.K. Adams
Tytuł: Ciche wody
Tytuł oryginału: Silent water. A Jagiellon Mystery
Wydawca: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 304

Włochy, 1517 rok. Caterina Sanseverino została wydana za mąż jako młodziutka dziewczyna i równie młodo owdowiała. Nie doczekała się potomstwa, po mężu odziedziczyła natomiast majątek i tytuł hrabiowski, stając się pożądaną partią na matrymonialnym rynku. Aby uniknąć kolejnego niechcianego związku, Caterina przyjmuje propozycję dołączenia do dworu Bony Sfory, która szykuje się do ślubu z królem Zygmuntem Starym. Dwa lata później Caterina przekonuje się, że w zimnej i śnieżnej Polsce można spotkać zarówno miłość, jak i śmierć, a dama dworu może stać się detektywem.

Kryminał retro? Bardzo chętnie, mam do tego gatunku literackiego wyjątkową słabość. Akcja osadzona na dworze Jagiellonów? Fantastycznie – im dalej w przeszłość bowiem, tym większa jest moja ciekawość. Z jakiego powodu? Cóż, nietrudno wykreować wciągającą intrygę, gdy śledczy mają do dyspozycji technologię XXI wieku – prawdziwą sztuką jest stworzenie zajmującej i wiarygodnej opowieści o detektywach mogących zdać się niemal wyłącznie na własny intelekt i intuicję. P.K. Adams, brytyjskiej pisarce o polskich korzeniach, sztuka ta całkiem dobrze się udała – pierwszy tom cyklu kryminałów historycznych Zbrodnie na dworze Jagiellonów przyciąga uwagę czytelnika niebanalną fabułą, bez zarzutu wplecioną w realia XVI-wiecznej Polski. Intryga została dobrze pomyślana i sprawnie poprowadzona, i choć tożsamość mordercy można dość łatwo odgadnąć, nie psuje to bynajmniej przyjemności z lektury. P.K. Adams wie jak stopniować napięcie i sprawnie podrażnia ciekawość swojego odbiorcy, dzięki czemu jej powieść, mimo pewnych mankamentów, po prostu chce się czytać.

Ciche wody sprawdzają się więc jako kryminał, co natomiast z kwestią „retro”? Tu również jest dobrze – brytyjska pisarka sprawnie oddaje realia Polski Jagiellonów, nie zmieniając swej powieści w suchy wykład historyczny. Czytelnik dostaje dokładnie tyle informacji, ile potrzebuje, by wczuć się w klimat opowieści, a jednocześnie nie znudzić nadmiarem szczegółów. Szczególnie intrygujący jest wątek sytuacji kobiet w dawnej Polsce, zwłaszcza w zestawieniu ze znacznie większą wolnością, jaką cieszyły się mieszkanki Włoch. Autorce udało się też utrzymać właściwy balans między polityką a obyczajowością – w tle cały czas pozostaje zbliżająca się wojna z Krzyżakami, na pierwszy plan wysuwają się jednak dworskie gierki i intrygi, niekiedy mające, zresztą, z tą wojną bezpośredni związek.

Co należy więc uznać za wspomniane wcześniej mankamenty? Przede wszystkim postacie, zarówno te fikcyjne, jak i historyczne. P.K .Adams zabrakło nieco umiejętności tworzenia bohaterów wiarygodnych psychologicznie, których motywacja byłaby zrozumiała dla współczesnego czytelnika. Owszem, pisarka nieźle pokazała, że pewne emocje pozostają niezmienne od wieków i wciąż stanowią siłę napędową ludzkich poczynań, większość postaci z jej powieści jest jednak nieco zbyt sztampowa i papierowa. Mankament ten szczególnie mocno rzuca się w oczy w przypadku mordercy, którego nieco mroczna osobowość aż prosi się o rozwinięcie. Ciche wody to książka całkiem sprawnie napisana, choć autorka powinna jeszcze popracować nad stylem – momentami widać jej akademicki nawyk suchego, naukowego sposobu przekazywania myśli. Mimo to pierwszy tom jej cyklu stanowi dobrą rozrywkę dla czytelnika spragnionego lekkiej, acz inteligentnej lektury. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s