.RECENZJE · Wyd. Znak

„Zanim wyznasz mi miłość” Magdalena Kordel

fot. Michalina Foremska

Autor: Magdalena Kordel
Tytuł: Zanim wyznasz mi miłość
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 352
Premiera: 30.06.2021

Wyobraź sobie ciepły dom, w którym zawsze jest miejsce dla kogoś, kto potrzebuje, by go wysłuchać, wesprzeć i przytulić.
Zaprzyjaźnij się z Eweliną – dziewczyną, która zawsze znajdzie się tam, gdzie ktoś czeka na wyciągniętą pomocną dłoń.
Poznaj babcię Adelę i jej towarzyszkę Muszkę, których uśmiech i znajomość życia sprawiają, że po chwili rozmowy najgorsze problemy zamieniają się w drobnostki.
W otoczonym górami miasteczku życie toczy się leniwie, choć krzyżują się tu rozmaite ludzkie losy, przeszłość miesza się z teraźniejszością, a każdy bohater coś ukrywa i pilnuje swoich sekretów. I choć pojawienie się tajemniczego Janka początkowo nie wzbudza niepokoju, niepostrzeżenie uruchomi lawinę wydarzeń, która doprowadzi do… wielkiej niespodzianki.


Nie wiem, jak Wy, ale ja z utęsknieniem czekam na kolejne powieści Magdaleny Kordel i niecierpliwie doglądam zapowiedzi z nadzieję, że a nuż pojawi się kolejna powieść jej autorstwa. Wreszcie moje tęsknoty zostały wyciszone, ale zdaje się, że tylko na chwilę, bo takich rzeczy zwyczajnie się nie robi! Nie godzi się zostawiać czytelnika z tyloma pytaniami!

Nie odkryję przez Wami Ameryki, pisząc, że uwielbiam pióro Magdaleny Kordel, bo to oczywista oczywistość dla wielu z Was (jeśli nie wiedzieliście, to już wiecie), więc… Tak, uwielbiam powieści Magdaleny Kordel, bo każdorazowo sprawiają, że świat i życie stają się znośniejsze i wraca mi wiara w ludzi, choć przecież, tych, których spotykam na kartach jej powieści, nie można dotknąć, bo to twory tuszowo-papierowe, ale mające w sobie tyle człowieczeństwa, że można zatracić tę granicę i delektować się zastrzykiem endorfin.

Wracając jednak do Zanim wyznasz mi miłość... Po przeczytaniu pierwszych kilku stron naszła mnie taka myśl, że oto kolejna odsłona Magdaleny Kordel. Tym razem taka trochę kryminalna. A może thrillerowa? Albo 2 w 1. Wiecie, było trochę i śmiesznie, ale to napięcie, jakie zaserwowała Magdalena Kordel na „dzień dobry”, ten niepokój i moment oczekiwania aż coś z tych krzaków wyskoczy! Cóż to były za emocje. A dalej? Dalej to już taki rollercoaster, że bez trzymanki ciężko utrzymać równowagę! A nie daj borze szumiący wypaść gdzieś po drodze…

Najnowsza powieść Magdaleny Kordel zachwyca dynamiczną akcją, która wciąga niczym wir wodny. Zachwyca również klimatem, jaki stworzyła autorka. Bo jak już wspomniałam, raz jest trochę tajemniczo, mrocznie i tak niepokojąco, a chwilę później uśmiech rozkwita na twarzy.
Do tego, jak zwykle plastyczność, z jaką odmalowuje miejsca i postaci, które za mrugnięciem powieki, materializują się w głowie i lektura po chwili zaczyna przypominać seans w kinie.

I bohaterowie! Ach! Jakoś tak mam, że w książkach Magdaleny Kordel największą sympatią pałam do nestorek i tym razem nie mogło być inaczej. Babcia Adela jest tak przesympatyczną, uroczą i figlarną starszą panią, że nie da się jej nie polubić. Co ja mówię! Pokochać. Nie da się jej nie pokochać. Jest wprost cudowna! Aż chciałoby się taką babcię mieć naprawdę! No i ta jej gosposia Musza – duet, który rozkłada na łopatki największych twardzieli – tak mi się zdaje.
Ale dobrze, dobrze… Nie mogę nie wspomnieć o pozostałych bohaterkach, w tym tej głównej – Ewelinie, bo jak to tak… Ewelina jest spokojną osobą i mam wrażenie skrytą, ale bardzo ciepłą i serdeczną. Skłonna wskoczyć w ogień za najbliższymi i kobieta o wielkim sercu zarówno wobec ludzi, jak i zwierząt.
Pojawia się także tajemniczy Jasiek, który sporo namieszał w spokojnym życiu Eweliny i jej najbliższych… Czy jeszcze chłopak coś nawywija? Mam nadzieję rychło się przekonać.

A na razie nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco zachęcić Was do sięgnięcia po Zanim wyznacz mi miłość, bo to szalenie ciekawa i przyjemna lektura, choć momentami szalona, czy też niepokojąco tajemnicza. Wszak w życiu jest pora i na radości i smutki, niepokoje i wyznania miłości, i wiele, wiele innych rzeczy… W tym na kilka godzin z dobrą, co ja piszę, świetną, książką.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s