.RECENZJE · Wyd. Wilga

„Gargantis” Thomas Taylor

fot. Michalina Foremska

Autor: Thomas Taylor
Tytuł: Gargantis
Tytuł oryginału: Gargantis
Cykl: Malamander #2
Ilustracje: Tom Booth
Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron: 352

Druga część pełnej przygód serii o mieszkańcach Widmowego Portu – nadmorskiego miasteczka, w którym ożywają legendarne potwory. Herbie i Violet ponownie łączą siły, aby rozwiązać nadprzyrodzoną tajemnicę. Tym razem dotyczy ona Gargantisa – potężnej istoty, która posiada moc wywoływania zabójczych sztormów. Nad Widmowy Port nadciągają niebezpieczne burze, a rybacy podejrzewają, że ich przyczyny nie są naturalne. Ktoś przebudził pradawnego Gargantisa, który spał w podwodnych jaskiniach pod miasteczkiem. Gargantis wydaje się poszukiwać czegoś, co zostało skradzione z jego morskiego leża. Czy przedmiotem jego zainteresowania może być coś, co znajduje się w biurze rzeczy znalezionych hotelu Grand Nautilus prowadzonym przez Herbiego? Z pomocą Violet Parmy chłopiec podejmie się rozwiązania zagadki, co skradziono Gargantisowi i kto dokonał tego czynu. Nie będzie to jednak łatwe w miasteczku pełnym podejrzanych, ukrywających swoje sekrety mieszkańców…

Trzy miesiące Wydawnictwo Wilga kazało czekać na kontynuację Malamandra, który otworzył cykl o tej samej nazwie. Czy to oznacza, że kolejna część ukaże się równie prędko? Bo że jeszcze w 2021 roku, to wiadomo, patrząc na ostatnią stronę Gargantisa! Będziecie czekać niecierpliwie, prawda?

Nie pamiętam, czy już wspominałam, czy też nie, ale jeśli tak – to się powtórzę, jeśli nie – to znaczy, że nieopatrznie mi się zapomniało. Przygody Heribiego i Violet spisane przez Thomasa Taylera to jedna z lepszych serii dla dzieci, jakie można znaleźć na księgarnianych półkach! Serio, serio.

Z seriami zawsze jest ten problem, że nigdy nie wiadomo, czy kolejne tomy chociaż dorównają pierwszemu albo będą coraz lepsze, czy też okażą się porażką. W przypadku Malamandra i Gargantisa mówimy z całą pewnością o podnoszeniu poprzeczki, a to oznacza, że Gargantis wciąga w wir wydarzeń szybciej niż Malstrøm*.
Thomas Taylor zaskakuje nie raz i nie dwa na kartach tego tomu, co sprawia, że nie sposób oderwać się od książki. Każda bowiem przewrócona strona i przybliżający się koniec powieści, sprawiają, że niczym gąbka morską wodę, umysł chłonie każde wystukane przez autora słowo i odczuwa kartka po kartce rosnące napięcie, które eksploduje co najmniej tak intensywnie, jak fajerwerki w Nowy Rok. A gdy dotrze się do końca, cieszy świadomość, że to nie ostateczny koniec, a ledwie środek całej historii.

I wcale nie trzeba mieć dziewięciu lat, by odczuwać ekscytację i radość w czasie wertowania stron Gargantisa (i Malamandra). Dobra zabawa, jak miłość, nie zna wieku i wierzcie mi lub nie, ale niejeden dorosły czytelnik będzie się dobrze bawił z książkami Thomasa Taylera. Oba tomy bowiem to nie lada gratka dla miłośników dziwnych stworzeń i legend, których tutaj jest całkiem sporo… A któż tego nie lubi?

No i bohaterowie tej serii. Zarówno Herbie, jak i Violet wzbudzają ogrom sympatii, niezależnie od tego, czy po raz kolejny ładują się wprost w kłopoty, czy są na tropie niebezpiecznej przygody, która pełna jest niebezpieczeństw! Czy, a jeśli tak, to jak, uda im się przetrwać sztorm, wysokie fale i… i dużo, dużo więcej, przekonacie się tylko, jeśli sięgniecie po książkę!

Myślę, a raczej jestem pewna, że nie bez znaczenia dla całości są również ilustracje Toma Bootha, który uchwycił nie tylko klimat stworzony przez Thomasa Taylora, ale świetnie oddał wizerunki postaci stworzonych przez autorka serii. I sprawił, że z przyjemnością się je ogląda, bo jest na czym zawiesić oko, na chwilę albo dwie.

Jeśli lubicie książki, które wprawiają wyobraźnię w ruch i pozwalają miło spędzić czas, a przy tym uwielbiacie mroczne stworzenia, portowe legendy i przepadacie za kotami, wówczas koniecznie sięgnijcie po Gargantisa. Tylko wcześniej przeczytajcie Malamandra!

*Malstrøm – najsilniejszy na świecie prąd wodny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s