.RECENZJE · Wyd. Dragon

„Niełatwe powroty” Aleksandra Rak

fot. Michalina Foremska

Autor: Aleksandra Rak
Tytuł: Niełatwe powroty
Cykl: Pensjonat na wzgórzu #1
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 304

Patrycja wiele lat temu wyjechała do Irlandii i tam ułożyła sobie życie.
Martyna skupia się na rozwijaniu własnego biura architektonicznego.  
Klaudia mieszka z ojcem i pomaga mu w prowadzeniu pensjonatu w Bieszczadach.

Siostry od dawna prawie nie utrzymują ze sobą kontaktu – więcej je dzieli, niż łączy. Kiedy ich ojciec dostaje zawału i walczy o życie w szpitalu, kobiety się spotykają. Po latach nie jest im łatwo znaleźć wspólny język, a każda rozmowa wywołuje bolesne wspomnienia. Na dodatek okazuje się, że pensjonat, należący do ich rodziny od pokoleń, stoi na skraju bankructwa. Siostry muszą postanowić, co dalej.
Czy uda im się porozumieć?
Czy uratują podupadający pensjonat ojca?
I czy na pewno o każdą miłość warto walczyć?


Mam słabość do serii obyczajowych, których akcja rozgrywa się w pensjonatach, więc nie mogłam nie skusić się na pierwszy tom Pensjonatu na wzgórzu Aleksandry Rak. No ale nie bez znaczenia była też reszta opisu znajdującego się na tyle okładki – wszak rodzinne perturbacje, to zawsze „dobra baza” dla wielu historii. Jak więc wypadło pierwsze moje spotkanie z piórem autorki?

Nie napiszę, że Niełatwe powroty okazały się rewelacyjną lekturą, bo tak nie było. Jednak z całą pewnością można określić tę książkę jako dobrą. Czas przy niej płynie bowiem szybko, fabuła jest całkiem dynamiczna, choć momentami monotematyczna pod względem pewnych zachować sióstr. A sama Aleksandra Rak urzeka opisami widoków roztaczających się wokół pensjonatu, bo co, jak co, ale aż chce się tam być.
Poza tym autora w ogólnym rozrachunku ma przyjemne, lekkie pióro. Potrafi zaciekawić czytelnika, choć zdarzają jej się potknięcia – ja momentami czułam się znużona przepychankami między głównymi bohaterkami i relacją Klaudii z pewnym mężczyzną.

Najciekawszym wątkiem jest ten dotyczący Martyny i jej związku. Tutaj Aleksandra Rak zdecydowanie udało się wstrząsnąć emocjami. To taka wisienka na przysłowiowym torcie i jednocześnie zanęta, bo dopiero drugi tom wyjaśni, co wydarzy się dalej.

Bohaterki, jakie wykreowała autorka, są… różne. W zasadzie nic dziwnego wszak rodzeństwo różni się między sobą pod wieloma względami. I tak, jak od razu polubiłam Patrycję, która mimochodem skradła moje serce, tak pozostałe dwie siostry wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Klaudia wydała mi się trochę infantylna jak na swój wiek, niedojrzała i wewnętrznie pogubiona, z tym że jakoś niespecjalnie paliła się do tego, by się ogarnąć, choć pozornie ogarniała wszystko, co powinna. Martyna zaś denerwowała mnie swoją upartością. I o ile czasem to pozytywna cecha, tutaj, jeśli chodziło o pensjonat ojca… Nie pokazała się w dobrym świetle. Jednak zdaje się, że wiele przed nią i pewnie czas na zmiany również nadejdzie.

Trzy siostry. Trzy relacje miłosne skrajnie różne. I relacja z ojcem równie burzliwa, co związki uczuciowe z mężczyznami. Do tego pensjonat ulokowany w bajecznym miejscu. Mieszanka charakterów, sielskości i chaosu miasta, miłości, zdrady, straty, zagubienia, bólu i nadziei na lepsze jutro.
Czym zaskoczy czytelnika Aleksandra Rak w kolejnym tomie? Zobaczymy. Miejmy nadzieję, że wkrótce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s