.RECENZJE · Wyd. Znak

„Kres czasów” Marzena Rogalska

fot. Michalina Foremska

Autor: Marzena Rogalska
Tytuł: Kres czasów
Cykl: Saga o Karli Linde #2
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 416

Karla po zdanej maturze może wreszcie spełnić swoje marzenie i ruszyć w świat. Po krótkich wakacjach w Paryżu trafia do Anglii, by zamieszkać we wspaniałej posiadłości, otoczona zbytkiem i przyjmowana przez najlepsze towarzystwo. Nie daje się jednak zwieść uwodzicielskiej łatwości życia. Szybko przekonuje się, że piękne angielskie dwory skrywają ponure tajemnice, a arystokratyczne tytuły nie przesądzają o prawości charakterów. Beztroskie życie lub wierność sobie – oto wybór, przed którym u progu dorosłości staje dziewczyna. W Karli rodzi się bunt. Trudno jej już liczyć na pochłoniętą własnymi romansami Kathy, listy i telefoniczne rozmowy to za mało, by ukoić tęsknotę za Jankiem, a ukochany ojciec po raz pierwszy zdaje się coś przed nią ukrywać. Tymczasem dobiegające ze świata wieści nie wróżą niczego dobrego, ale nikt z jej bliskich, prócz ojca, nie chce wierzyć w nieuchronność nadciągającej wojennej zawieruchy…

Minęło trochę ponad trzy miesiące od premiery Czasu tajemnic, które otworzyły swe podwoje do zupełnie innego świata, który minął bezpowrotnie. Z jednej strony to dobrze, bo wojenna zawierucha to nic, do czego chciałoby się wracać, z drugiej… Czas dwudziestolecia międzywojennego, jego klimat, ówczesne słownictwo i ludzie… Wszystko to miało w sobie coś magicznego, coś, co w zbudza zachwyt i uwielbienie. I ten urok i czas udało się uchwycić Marzenie Rogalskiej do tego stopnia, że kolejny tom Sagi o Karli Linde pochłania się z zapartym tchem. Dosłownie.

Niecierpliwie czekałam na moment, w którym dzieci zasną, a ja będę mogła zarwać nockę dla Kresu czasów. Bo że właśnie tak będzie, wiedziałam, gdy tylko rozpoczęłam lekturę. Tylko kilka pierwszych zdań dzieliło mnie do wkroczenia w świat, który pokochałam już wcześniej i spotkania bohaterów, którzy stali się bliscy mojemu sercu. I tak oto noc przerodziła się w świt, a ja z uśmiechem na twarzy, choć ze zmęczonymi oczami, odłożyłam drugi tom Sagi na półkę i… Nie pozostało mi nic innego jak oczekiwanie na premierę Odzyskanego losu.

Po raz kolejny Marzena Rogalska oczarowała mnie swoim warsztatem. Podarowała mi chwile w miejscach, które chciałoby się odwiedzić jak najprędzej, a wszystko to za sprawą działających na wyobraźnie opisów, które chwytają za serce. Tak jak i emocje, których tutaj pełno, bo wypełniają każdą wolną przestrzeń między linijkami tekstu… Słowa chłonie się niczym gąbka morską wodę i ciągle jest ich mało, bo i autorka z każdą kolejnym słowem, każdą kolejną stroną wzmaga apetyt na więcej, popychając do przodu kolejne wątki i zostawiając po drodze inne, które czekają na pełne wyjaśnienia. No i to zakończenie! Dlaczego w takim miejscu? To napięcie, jakie wzrasta z każdą kolejną przeczytaną stroną, jest wręcz uzależniające.

Bohaterowie wykreowani przez Marzenę Rogalską zmieniają się na oczach czytelnika. Niektórzy dorastają, inni dojrzewają niczym owoce latem. Oczywiście znajduje się też kilka czarnych owieczek, ale to przecież nic nadzwyczajnego w wielkich rodzinach. Najważniejsze jednak jest to, że autorka uczyniła swoich bohaterów postaciami w pełni realnymi, gdyż jak każdy człowiek posiadają i wady i zalety, i jak to w życiu bywa – w różnych proporcjach.

W Kresie czasów znajdziecie więc ogrom pozytywnych aspektów z życia wziętych, jak i tych, o których istnieniu wolałoby się nie pamiętać albo udawać, że w ogóle nie istnieją. Są tutaj i chwile radosne, pełne radosnych okrzyków i westchnień, ale i takie, które wywołują smutek i sprawiają, że niemal fizycznie odczuwa się ból bohaterów. Właściwie ta książka dotyka do głębi i to w niej jest najlepsze. Porusza.

Czy warto sięgnąć po Kres czasów? Oczywiście. Warto jednak najpierw nadrobić Czas tajemnic, a następnie oczekiwać, niecierpliwie, na kolejny tom, bo to on udzieli odpowiedzi na wiele pytań.
Dla takich książek warto zarywać noce!

Jedna myśl na temat “„Kres czasów” Marzena Rogalska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s