.WYWIAD

Wywiad: Katarzyna Kaźmierczak

Nie tak dawno, bo nieco ponad dwa tygodnie temu, Katarzyna Kaźmierczak debiutowała powieścią Żyje się tu i teraz, której recenzję możecie przeczytać TUTAJ. A teraz możecie poznać odpowiedzi na pytania, które od nas otrzymała.

Zapraszamy na wywiad!

Jak czuła się Pani w dniu premiery Żyje się tu i teraz? Było dużo emocji?
Tak! To rzeczywiście wyjątkowe uczucie: radość, ekscytacja i nadzieja, ale też pewna doza strachu i niepewności. Radość i ekscytacja, bo do tej pory było to tylko kilkadziesiąt zapisanych stron przeczytanych kilka razy przeze mnie, teraz jest to najprawdziwsza książka z cudowną okładką oddającą doskonale charakter głównej bohaterki, tę książkę każdy może przeczytać i postawić w swojej osobistej biblioteczce. Nadzieja, że ktoś przeczyta: może się pośmieje, może uroni łzę, może inaczej spojrzy na życie. Strach i niepewność czy książka się spodoba, czy to co napisałam czytelnik uzna za interesujące.

Carpe diem
– sentencja pochodząca z poezji Horacego idealnie podsumowuje Pani debiutancką powieść. Czy to nią się Pani inspirowała?
Szczerze odpowiem, że nie. Inspirowałam się głównie myślą, że wszystko się może w życiu zdarzyć, że nasze wielkie marzenia się spełniają, choć najczęściej droga do nich nie jest łatwa i prosta, a czasami nawet, tak jak w przypadku Zuzy (głównej bohaterki) wiedzie przez bolesne doświadczenia. Fakt, że sentencja Carpe diem podsumowuje moją książkę, wynika z mojego osobistego stosunku do życia. Przyznaję, że ta sentencja jest mi szczególnie bliska i dlatego przeniosłam to również na swoją powieść.

Mając na uwadze wiek głównej bohaterki i jej przyjaciół można by stwierdzić, że Żyje się tu i teraz to powieść młodzieżowa. Tymczasem treść jest mocno uniwersalna. Czy taki był Pani zamysł na tę historię?
Dokładnie taki był zamysł. Chciałam, żeby była to powieść, po którą sięgnie młodzież, zahaczająca o gatunek literacki new adult, ale jednocześnie, żeby były w niej treści uniwersalne interesujące dla czytelników w każdym wieku. Moim zamiarem było, aby młodzież identyfikowała się z bohaterami książki, a czytelnicy „młodzi duchem”, znaleźli w niej wspomnienia własnej młodości, życiowych wyborów, marzeń, uczuć i pasji, tego wszystkiego o czym z biegiem lat zapominamy, zajęci prozą codziennego życia odkładamy na później nie zważając, że jutra może nie być i że żyje się tu i teraz.

Zuza, główna bohaterka, jest jak na swój wiek dojrzałą osobą, co w jej wieku nie jest „popularne”. Czy według Pani współcześni „młodzi dorośli” faktycznie cechują się większą dojrzałością, czy może to bardziej rozrywkowe pokolenia, jak przyjaciele Zuzy?
Nie uważam, żeby dzisiejsi młodzi ludzie w znaczący sposób różnili się mentalnie od swoich rówieśników sprzed kilkudziesięciu lat . Nie jestem osobą, która wzdychając krytykuje tą „dzisiejszą młodzież” bo za moich czasów….. W każdym pokoleniu i w każdej grupie były i są różne charaktery: bardziej odpowiedzialne i dojrzałe i te będące duszą towarzystwa. Jednocześnie uważam, że wewnętrzna dojrzałość nie oznacza tego, że trzeba być wiecznie poważnym.

Przyjaciel to ktoś wyjątkowy, kogo darzy się ogromnym zaufaniem. Jednak to słowo w XXI wieku jest nadużywane. Czym dla Pani jest przyjaźń? Czy uważa Pani, że można mieć wielu przyjaciół, czy tym słowem można określić tylko jedną osobę?
Rzeczywiście przyjaciel to ktoś wyjątkowy, trudno dzisiaj o prawdziwą przyjaźń i niestety uważam, że będzie coraz trudniej. Nie jest bowiem łatwo o prawdziwą przyjaźń w wirtualnym świecie, który nas coraz bardziej wchłania. Taka sytuacja, której byłam świadkiem: grupa młodzieży w wieku bohaterów mojej książki siedzi w pubie, każdy z nich ma telefon w dłoni, przez około godzinę kiedy ich obserwowałam nie zamienili ze sobą ani jednego zdania, każdy z nich widział tylko ekran swojego smartfona. Ci młodzi ludzie nie mają szansy na nawiązanie przyjaźni, tak naprawdę byli grupą obojętnych sobie osób. Uważam, że można mieć więcej niż jednego przyjaciela, ale osobiście bardzo ostrożnie używam tego słowa, ktoś kogo ledwie znam nie jest moim przyjacielem, a znajomym, nie mam wielu przyjaciół, ale wiem, że mogę na nich zawsze liczyć.


Miłość – uczucie, o którym marzy chyba każdy. Czy według Pani taka prawdziwa przytrafia się tylko raz w życiu?
Najpierw musiałabym zdefiniować co to znaczy „prawdziwa miłość”, jednak nie czuje się kompetentna by taką definicję stworzyć, nie wiem czy ktokolwiek ma takie prawo by określić czy miłość jest prawdziwa. Jest to skomplikowana i delikatna kwestia. Często mylimy miłość z zauroczeniem, zafascynowaniem, z drugiej strony zdarza się, że nie dostrzegamy miłości bo oczekujemy fajerwerków i wielkich słów. Myślę, że to kwestia indywidualna, na pewno są osoby, które nie potrafią pokochać po raz drugi, „życie jednak pisze różne scenariusze i nie daje nic na wieczność” myślę, że druga miłość jest możliwa, jednak będzie ona zupełnie inna.


Miała już Pani okazję zobaczyć swoją powieść na księgarnianych półkach? Co wówczas Pani czuła?
Tak miałam okazję zobaczyć swoją książkę w księgarni. Co czułam…., posłużę się słowami przywołanego już wcześniej Horacego, że : „Nie wszystek umrę”. Pomyślałam, że za kilkadziesiąt lat, w bibliotece, lub w księgozbiorach odziedziczonych po dziadkach, ktoś znajdzie zakurzoną książkę pod tytułem „Żyje się tu i teraz” i z ciekawości przeczyta, a tym samym jakby spotkał mnie. Autor przekazuje w książce swoje widzenie świata, swoje emocje, jest nierozerwalnie związany ze swoją powieścią.

Życie samo w sobie jest szalenie cenne. A co jest w nim najcenniejszego według Pani?
Przewrotnie najcenniejsze w życiu jest to czego nie da się kupić za pieniądze. Tymczasem dla wielu ludzi są one tak bardzo cenne, że w pogoni za nimi zapominają o tym co jest naprawdę ważne i często to tracą. Najważniejsza dla mnie jest moja rodzina, dla najbliższych mi osób jestem w stanie poświęcić wszystko.

Akcja Pani powieści rozgrywa się nad wodą… A gdyby tak udało się Pani schwytać Złotą Rybkę, o spełnienie jakich trzech życzeń, by ją Pani poprosiła?
O zdrowie, zakończenie pandemii i ….. pokój na świecie! Nigdy nie uczestniczyłam w żadnym konkursie piękności, niestety, ale zawsze intrygowało mnie gdy wszystkie te piękne młode dziewczyny zapytane o czym marzą odpowiadały „o pokoju na świecie”. Jednak odpowiadam tak nie tylko dlatego by się poczuć jak Miss. Uważam, że nie można być do końca wolnym i szczęśliwym, wiedząc, że gdzieś na świecie trwa wojna, umierają w męczarniach niewinni ludzie, poza tym jak wiemy z historii, każdy konflikt zbrojny stanowi potencjalne zagrożenie dla całego świata.


Czym było dla Pani napisanie Żyje się tu i teraz i wydanie książki? Zmieniło to jakoś Pani życie?
Napisanie i wydanie książki było moim marzeniem od wielu lat, jestem szczęśliwa, że udało mi się je spełnić.” I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.” Ten cytat z „Alchemika” Paulo Coelho, jest moim życiowym mottem, dlatego postanowiłam, że skoro chcę to zrobić, to to zrobię. Wydanie książki trochę jednak zmieniło moje życie. Przed wydaniem książki raczej nie udzielałam wywiadów, nie spotykałam się z czytelnikami. Ponadto dostrzegam pewien rodzaj podziwu i szacunku u wielu moich znajomych, którzy jak się okazuje nie do końca mnie znali.


I na koniec, jakiej rady udzieliłaby Pani komuś, kto chciałby wydać swoją książkę?
Żeby uwierzył w siebie i nie czekał z tym tak jak ja ponad trzydzieści lat.

Jeśli czytacie ten akapit, oznacza to, że cały wywiad za Wami! Mamy nadzieję, że była to ciekawa lektura i niebawem sięgniecie po Żyje się tu i teraz, by poznać historię Zuzy i jej paczki.

Autorce dziękujemy za czas poświęcony na udzielenie odpowiedzi. ❤

2 myśli na temat “Wywiad: Katarzyna Kaźmierczak

  1. Na książkę trafiłam w sklepie , zaciekawił mnie tytuł.Historia w niej zawarta jest naprawdę piękna można śmiać się i płakać ….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s