.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Ukochany wróg” Kristen Callihan

fot. Monika Arora

Autor: Kristen Callihan
Tytuł: Ukochany wróg
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 448
Premiera: 24.03.2021

Kristen Callahan podbiła moje czytelnicze serce serią rockowych romansów „VIP”. Gdy na polskim rynku wydawniczym pojawiła się nowa powieść autorki zatytułowana „Ukochany wróg”, po prostu musiałam ją przeczytać.

Okładka przedstawia parę w uścisku, z założenia z pewnością gorącym i namiętnym, a światło usytuowane gdzieś poza kadrem oświetla ich ciepłym blaskiem. Może ktoś powie, że szukam dziury w całym, ale wizualna oprawa wspomnianej przeze mnie serii bardziej mi odpowiadała pod względem estetycznym.

Macon Saint jest bogatym i utalentowanym aktorem, Delilah Baker to szefowa kuchni w świetnie prosperującej firmie cateringowej. Poza kilkoma latami wspólnego dzieciństwa nic tak naprawdę ich nie łączy. Nic poza wzajemną pogardą i nienawiścią! Jednak czy na pewno? Siostra kobiety – Samantha przez szereg lat była dziewczyną mężczyzny, który nagle, po dziesięciu latach od zerwania, postanawia się z nią skontaktować. Okazuje się, że podstępem wróciła do jego życia, ukradła bardzo cenny zegarek i po prostu rozpłynęła się w powietrzu. Nie mając innego wyboru, Delilah postanawia odpracować dług siostry, oby tylko Macon nie wezwał policji. Czy jednak taka propozycja ma w ogóle szansę na to, aby zostać zaakceptowaną przez mężczyznę, który z pozoru ma wszystko?

Nie będzie spojlerem napisanie, że powieść oparta jest na bardzo mocno wyeksploatowanym w literaturze schemacie „od wroga do kochanka”, to zdradza sam tytuł. Warto jednak dodać, że historia ta niesie w sobie dużo świeżości, wprowadzając ciekawe elementy do fabuły. Bardzo dobrym posunięciem było umieszczenie przyczyn nienawiści w przeszłości oraz tak szczegółowe umotywowanie emocjonalnych źródeł tego uczucia.

Uważny czytelnik tak naprawdę otrzymuje dwie książki w jednym. Pierwsza to przyjemny romans, gdzie przystojny i bogaty mężczyzna dostaje szansę na odkupienie grzechów przeszłości. Druga, moim zdaniem ta ciekawsza, opowiada o tym, jak bardzo słowa mogą ranić. I nie jest ważne, czy wypowiada je ojciec, matka, siostra czy po prostu kolega ze szkoły. Niektóre z nich zostają z nami przez całe życie, wywołując strach, obawy, niepewność oraz niekiedy traumy. Każde złe słowo jest jak blizna emocjonalna, która musi zostać zaakceptowana, aby można było funkcjonować prawidłowo.

To właśnie lubię w książkach Kristen Callahan, pisząc lekko i przyjemnie, zawiera w swoich tekstach głębsze dno, niejako aktywując w czytelnikach empatię, jednocześnie uwrażliwiając ich na to, czego z pozoru nie widać, a co może wpływać na nas, jako ludzi.

Podsumowując: polecam jako lekką lekturę z przesłaniem. Świetnie sprawdzi się w czasie leniwego wieczoru, który mamy ochotę spędzić z książką.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s