.RECENZJE · Wyd. Novae Res

„Pragnienie” Zao Cheng

fot. Michalina Foremska

Autor: Zao Cheng
Tytuł: Pragnienie
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 226
Premiera: 09.04.2021

Tycjan, światowej sławy pianista, przyjeżdża na koncert do pewnego tajemniczego miasteczka. Zaciekawiony klimatem tego miejsca, postanawia poznać je bliżej. Wkrótce wpada na trop dziwnego układu między burmistrzem a mieszkańcami, odkrywa sekret mrocznego dworu na wzgórzu i daje się oczarować magii parku, który okazuje się niezwykłym labiryntem. Wraz z Aurelią, dziewczyną inną niż wszystkie, codziennie poznaje nowe opowieści związane z historią miasteczka. Każda z nich sprawia, że Tycjan zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na otaczającą go rzeczywistość. A co, jeśli świat to wielkie zwierciadło, w którym nieustannie się przeglądamy? I co kryje się po jego drugiej stronie? Odpowiedź może być zaskakująca…

Gdy tak kontemplowałam nad okładką, która wpadła mi w oko, czy warto zaryzykować i sięgnąć po książkę tylko ze względu na nią… Doczytałam opis, który szalenie mi się spodobał, choć właściwszym byłoby napisać, że zaintrygował. I tak w którymś momencie w moich rękach zawitało Pragnienie Zao Chenga. No cóż. Wypadało zmierzyć się z tym wyzwaniem.

Bo to było wyzwanie. Zaczęło się dość niepozornie. Perspektywa jej. Jego. Zapachniało romansem, a do gatunku tego zasadniczo nic nie mam, bo i od czasu do czasu lubię takowy egzemplarz przeczytać. Jednak po zgłębieniu treści rozdziału trzeciego zwątpiłam w słuszność kontynuowania lektury.
Wiecie, nie jest tak, że nie akceptuję przekleństw i wulgaryzmów w książkach (czy w życiu). Czasem ich użycie jest zasadne, momentami koniecznie. Innym razem zupełnie nic nie wnosi – są, bo są, ale równie dobrze mogłoby ich nie być. Natomiast zdarza się, że są przerostem formy nad treści. I tak to się miało między innymi z dialogiem w Pragnieniu. Rozprawianie między głównym bohaterem Tycjanem a spacerowiczem, którego spotyka w parku nad etyką, cytując autora, ruchania żony i kochanki, gdzie co wypowiedź pada czasownik oznaczający akt między kobietą i mężczyzną… No cóż, było to co najmniej nietaktowne, by nie powiedzieć, że mocno prymitywne i chamskie. Ale ok, może się zdarzyć. Natomiast każdy kolejny raz, a jest ich w tej książce kilka… Jest dla mnie nie do przyjęcia, bo nie wnosi do tej historii absolutnie nic. No, chyba że w ten sposób autor chciał sobie w jakiś sposób ulżyć i udowodnić światu, że papier przyjmie wszystko.

Kolejna rzecz, że książkę skategoryzowano jako obyczaj, którym jest tylko w jednej trzeciej. Reszta to filozoficzne wynurzenia, zahaczające o wszelkie topowe zagadnienia, jak polityka, etyka, wiara itd. I o ile z pewnymi fragmentami będącymi komentarzami tego, co dzieje się obecnie, bym się zgodziła, o tyle pozostałych absolutnie nie rozumiem i nawet nie wiem, czy chciałabym rozwikłać, co Zao Cheng miał na myśli.

Bohaterowie. Aurelia i Tycjan wzbudzili we mnie mieszane uczucia, zmierzające w rejony tych pozytywnych. Początek, jak wspomniałam, przypadł mi do gustu, a pozostałe sceny, w których pojawiają się oboje, dawały nadzieję, na więcej obyczaju w całej tej filozoficznej masie.
Natomiast postać Ekscentryka, który bluźni z uwielbieniem i osiągnął niemalże, w swoim mniemaniu, status bliski boskiemu… Już dawno nie czułam takiego wstrętu wobec jakiegokolwiek bohatera.

Co do samego pióra Zao Chenga mam mieszane uczucia. Dlaczego? Te rozdziały, którym bliżej było faktycznie do obyczajowej historii, czytałam z umiarkowanym entuzjazmem i ciekawością. Natomiast cała reszta była dla mnie trudna do przebrnięcia. Nudna. Dlatego też nic dziwnego, że poświęciłam tej książce prawie tydzień, niemal ze łzami w oczach wyglądając końca tej tortury.

Czy więc warto sięgnąć po Pragnienie? Drugi raz bym się o to nie pokusiła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s