.RECENZJE · Wyd. Uroboros

„Zodiaki. Genokracja” Magdalena Kucenty

fot. Blanka Dżugaj

Autor: Magdalena Kucenty
Tytuł: Zodiaki. Genokracja
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 463

Świat kształtuje się na nowo po epidemii zwanej Pandorą. W zakładach inżynierii genetycznej tworzeni są postludzie obdarzeni niezwykłymi umiejętnościami. Nowe społeczeństwo nie patrzy na nich jednak przychylnym okiem – należą do niższego gatunku, stanowiąc jedynie obiekty doświadczalne. W postapokaliptycznej rzeczywistości panuje rozwarstwienie społeczne, kult pieniądza i właściwego pochodzenia.

Z polską fantastyką łączyły mnie ostatnio dość trudne relacje, śmiało mogę jednak używać czasu przeszłego – zła passa została bowiem przełamana, a to za sprawą powieściowego debiutu Magdaleny Kucenty. Nie, Zodiaków. Genokracji nie da się określić mianem książki doskonałej – na to za dużo w niej fabularnego chaosu i niedopowiedzeń, bez wątpienia jest to jednak powieść dobra, może nawet bardzo dobra, w dodatku wnosząca powiew świeżości do rodzimej literatury spod szyldu sci-fi. To, co w Zodiakach zachwyca przede wszystkim to doskonale wykreowany świat przedstawiony – Magdalena Kucenty fantastycznie uchwyciła biopunkowego ducha tworząc uniwersum istniejące po bliżej nieznanej czytelnikowi epidemii i rządzone przez biotechnologię,. Postawiła wprawdzie na sporą ilość dobrze znanych (a przez to sprawdzonych) schematów, umiejętnie przeplotła je jednak z bardziej oryginalnymi pomysłami. Świat ten został wykreowany niezwykle plastycznie, dzięki czemu nawet czytelnik obdarzony umiarkowaną wyobraźnią nie będzie miał problemów z jego wizualizacją.

Magdalena Kucenty dała się też poznać jako mistrzyni mocnego otwarcia – gdyby zamiast pisać powieść, grała w tenisa, zmiotłaby przeciwnika z kortu już pierwszym serwisem. Jest w początkowych partiach Zodiaków i zagadka, i intrygująca bohaterka, i napięcie zaostrzające czytelniczy apetyt. Dziewczyna z prologu nie jest, zresztą, jedyną przyciągającą uwagę postacią – nawet jeśli niektórzy bohaterowie zostali nieco przerysowani, są w stanie zaciekawić czytelnika i dać mu się polubić. Magdalena Kucenty bardzo sprawnie stworzyła i opisała łączące protagonistów relacje – zawiłe, bazujące na skrajnych emocjach i nieco kontrowersyjne. Obok rewelacyjnego pomysłu na fabułę, związki te stanowią chyba największy atut powieści.

W czym więc problem? W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że czyta się nie pierwszy, lecz co najmniej drugi tom opowieści o rodzeństwie Zodiaków. Każda kolejna strona książki rodzi nowe pytania, z których większość pozostaje jednak bez odpowiedzi, tajemnice stojące za historią niezwykłego rodzeństwa, w większości nie zostają wyjaśnione, w fabule pojawia się coraz więcej luk, a cała historia zdaje się zmierzać donikąd. Prawdopodobnie wiele z tych niedopowiedzeń zostanie wyjaśnionych w kolejnych tomach, na razie jednak czytelnik może mieć wrażenie, że błądzi w fabule po omacku. Lubię podczas lektury wychodzić poza sferę przyzwyczajeń i komfortu, nie mam nic przeciwko domyślaniu się, co autor miał na myśli i do czego dąży, chętnie rozwiązuję rzucane przez niego zagadki – w przypadku Zodiaków jest tego jednak nieco zbyt dużo, bym mogła czerpać z powieści całkowitą satysfakcję. Potknięcia te w dużej mierze rekompensuje świetny styl pisania Magdaleny Kucenty, co w przypadku autorów literatury fantastycznej nie jest, niestety, oczywistością.

Zodiaki. Genokracja to nie jest powieść z gatunku lekkich i łatwych – nie da się jej czytać bez intelektualnego wysiłku. Dla mnie to duży plus, warto jednak pamiętać, że nie jest to dobra kandydatka na niewymagającą lekturę i totalny umysłowy reset. Nawet jeśli miałaby chwilę poczekać na półce na odpowiedni moment, warto po nią jednak sięgnąć, jest bowiem czymś wyjątkowym w polskiej literaturze science fiction.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s