.RECENZJE · Wyd. Znak

„Kosmiczne wyzwania. Jak zbudować statki kosmiczne, dogonić kometę i rozwiązywać galaktyczne problemy” Artur B. Chmielewski, Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

fot. Michalina Foremska


Kosmos ciekawi człowieka od zarania dziejów. Od wieków ludzie przyglądali się niebu za dnia i nocą. A szczególnie po zachodzie słońca i przed jego wschodem miało i ma ono urok, któremu ciężko zaprzeczyć i się oprzeć. Już jako dziecko kochałam wpatrywać się w migoczące punkciki na granatowym aksamicie… Po latach zabiegania, braku czasu i utracie radości z tak niepozornej czynności, odkryłam ją na nowo już jako mama. Ta fascynacja na twarzach dzieci, gdy udaje im się wypatrzyć księżyc skrywający się za blokami lub gałęziami drzew późną zimą i zapatrzenie w gwiazdy skutkujące licznymi spotkaniami ze znakami lub nadepnięciem na kogoś… I pytania, co to tak błyszczy i czy ktoś tam mieszka… Tak, kosmos to ciekawy temat do rozmów.

Ogromnie więc cieszę się, że w moje ręce wpadła książka Artura Chmielewskiego i Eweliny Zambrzyckiej-Kościelnickiej. Kosmiczne wyzwania czyta się bowiem jak dobrą powieść przygodową. Ale co ważniejsze jest to tak pozytywna publikacja (i ciekawa), że po jej przeczytaniu poczułam się tak jakbym mogła dosłownie wszystko, ze zbudowaniem łazika włącznie. Słowa Artura Chmielewskiego po prostu inspirują i dają takiego mentalnego kopa, że dociera do człowieka, iż faktycznie chcieć znaczy móc… wystarczy tylko pokombinować.

W książce znajdziecie ogrom wiedzy, która jest podana w taki sposób, że w mig łapie się o co chodzi. Taka wersja łopatologiczna świetnie skrojona na miarę młodych czytelników i mam wrażenie, że nie tylko dla nich… Artur Chmielewski ma talent gawędziarski, dzięki czemu czytanie przypomina bardziej słuchanie niesamowicie ciekawych opowieści przy ognisku w towarzystwie najbliższych przyjaciół i rodziny. Bo te opowieści są doprawdy fascynujące! Pochłania się je z zapartym tchem.

Fajnym zabiegiem są zadania do wykonania w formie eksperymentów, które można wykonać w domu. Bo czy może być coś fajniejszego od nauki przez zabawę?

Nie bez znaczenia jest także szata graficzna i zawarte w książce zdjęcia i ilustracje, które sprawiają, że cała opowieść ma moc. I sprawia dużo frajdy. Trochę kreskówkowo, trochę prawdziwie, gdy na stronach ukazują się zdjęcia… Dokładnie tak, by przekonać i zachęcić młodych czytelników do tego, by usiedli do czytania i zgłębiania tego, co skrywa kosmos i praca w NASA (a jest ona szalenie ciekawych, acz wymagającym zajęciem).

Jeśli macie w domu dzieci, które fascynuje kosmos albo takie, które nie do końca wiedzą, co je interesuje, to koniecznie sprezentujcie im ten tytuł. Kosmiczne wyzwania bowiem to lektura, która w ciekawy i klarowny sposób objaśnia zagadnienia związane z kosmosem i jego „podbojem”. Wasze pociechy nie będą mogły się nudzić, a a nuż złapią bakcyla i odkryją miłość do astronomii, inżynierii kosmicznej i wielu innych dziedzin. Wszak by pracować w NASA niekoniecznie trzeba być inżynierem. Wystarczy pokombinować! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s