.RECENZJE · Wyd. Zysk i S-ka

„Kobieta w czerni. Rączka” Susan Hill

fot. Kasia Krasoń

Autor: Susan Hill
Tytuł: Kobieta w czerni, Rączka
Tytuł oryginalny: Woman In Black, The Small Hand
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 344

„Kobieta w czerni” i „Rączka” to dwa zapierające dech w piersi opowieści. Mroczne, przyprawiające o dreszczyki niepokoju. Bardziej bojaźliwi mogą się bać w nocy otworzyć oczy, a wyjście gdziekolwiek po zmierzchu zwłaszcza na tereny nieoświetlone, może wywołać strach. Opowiadania Susan Hill to historie, od których trudno się oderwać, chociaż każda kolejna strona może nas bardziej przestraszyć. Jeżeli lubicie się bać, to książka dla was. Jednak nie czytajcie jej, gdy jesteście sami w domu.

Obie te historie łączy jedno. Mroczny, tajemniczy i przerażający dom.

Bohaterem „Kobiety w czerni” jest Arthur Kipp. Jako adwokat wyrusza na pogrzeb swojej klientki do Crythin Gifford. Mężczyzna ma zająć się sprawami spadkowymi zmarłej kobiety. Jednak Arthur staje się świadkiem dziwnych zjawisk jak bujający się fotel w pustym pokoju, dziecięcy okrzyk czy kobieta w czerni, która przeraża najbardziej. Jakie tajemnice skrywa dom Alice Darblow?

Adam Snow jest głównym bohaterem „Rączki”. Jest antykwariuszem i pewnego wieczoru, gdy wracał od jednego klienta, zdecydował się pójść na skróty. Niestety, błądzi i natrafia na tajemniczy Biały Dom. Dodatkowo w swojej dłoni czuje małą rączkę dziecka, ale jest zupełnie sam. Zaintrygowany Adam Snow postanawia dowiedzieć się czegoś o tajemniczym domostwie, jednak nie spodziewa się, że sprowadza na siebie duchy. Zaczyna miewać ataki paniki, stany lękowe, a tajemnicza rączka składa mu coraz częstsze wizyty. I każda z nich jest coraz bardzo złowroga.

Lubię czytać takie historie, chociaż nie sięgam po nie zbyt często.  „Kobieta w czerni” przypomina mi takie klasyczne, stare opowieści grozy. Ten styl, język, jakim posługuje się autorka, jest magiczny i fascynujący. Susan Hill za pomocą słów tworzy niesamowity klimat, który przyprawia o dreszcze. Możecie kojarzyć tytuł, bo w 2012 roku ukazał się film o tym samym tytule co opowiadanie, z Danielem Radcliffem w roli głównej. „Kobieta w czerni” to historia ciężka, z rozbudowanymi opisami otoczenia. Pomimo tego, czyta się ją jednym tchem, na raz, bo tak fascynuje i wciąga czytelnika.

W „Rączce” historia nie jest aż tak ciężka. Pomimo tego nadal wysoko ją oceniam, bo klimat, jaki tworzy autorka i styl, jakim się posługuje, mnie otumanił. Przy tej historii również się bałam, a opisy napadów paniki bohatera przyprawiały mnie o ciarki. Jako ciekawostkę dodam, że „Rączka” to opowiadanie nowsze, ale czytając te dwie historie trudno dostrzec ten upływ czasu.

Opowiadania Susan Hill to historie, przy których można się bać. Oparte są na klasycznej koncepcji opowiadań o duchach, które kocham i którym ciężko zatracić świeżość, chociaż wykorzystywane są przez wielu autorów. Dodatkowo – zerknijcie tylko na to, jak ta książka została wydana. Przepięknie! Jeżeli szukacie właśnie takich historii, które wywołują ciarki i wciągają, to ta opowiadania Susan Hill wam się spodobają.

Jedna myśl na temat “„Kobieta w czerni. Rączka” Susan Hill

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s