.RECENZJE · Wyd. Tandem

„Oto Herkules!” / „Sprytna pułapka Hery!” Stella Tarakson

fot. Michalina Foremska

Autor: Stella Tarakson
Ilustracje: Nick Roberts
Tytuł: Oto Herkules! / Sprytna pułapka Hery!
Tytuł oryginału: Hopeless Heroes: Here Comes Hercules! / Hopeless Heroes: Hera’s Terrible Trap!
Cykl: Superbohater z Antyku #1/#2
Wydawnictwo: Tandem
Liczba stron: 208 / 268

Nie jest tajemnicą, że kocham mitologię. Szczególne miejsce w moim serduchu mają mity greckie, choć pierwszą miłością, która mimo wszystko trwa nadal, była mitologia egipska. Od lat z chęcią sięgam po wszelkie publikacje, gdzie choć odrobinę przewijają się olimpijscy bogowie, niezależnie czy to literatura dla większych, czy mniejszych czytelników. A że od kilku lat jestem mamą, to w ostatnich latach sukcesywnie sprawdzam, co piszczy w dziale dziecięcym i… mitologiczne historie biorę w ciemno. Całe szczęście, że baaaardzo rzadko trafiają się kiepskie tytuły.

Seria Stelli Tarakson na szczęście nie zalicza się do tych kiepskich. Zarówno pierwszy i drugi tom zapewniają przyjemną rozrywkę dorosłemu czytelnikowi. Pytanie, co z naszymi milusińskimi, którzy są kilkadziesiąt (niekiedy kilkanaście) lat młodzi od nas? Oni z pewnością znajdą w tych książkach zdecydowanie więcej dobrej zabawy.

Przede wszystkim dlatego, że historie stworzone przez autorkę są często zabawne. Niekiedy wieje grozą, ale wiecie, taką, która nie przyprawia o szybsze bicie serca i ciary na plecach. Ot sytuacje, będące zagrożeniem dla bohaterów, ale jak się zapewne domyślacie, wszystko kończy się dobrze – wszak to książki dla dzieci.

Fantastyczne jest to, jak skonstruowany jest sam tekst. Czciona jest na tyle duża, że nie sprawia trudności rozszyfrowywanie tajemnic zaklętych na stronicach tych dwóch tomów. Zdania są maksymalnie proste. Słownictwo również, więc dla początkujących czytelników będzie przyjemnie spędzony czas. Do tego akcja przygód Tima jest tak dynamiczna, że na nudę dzieci narzekać nie będą mogły. Jednie na to, że to takie krótkie. 🙂

Z głównym bohaterem będzie się mógł utożsamić niejeden młodzieniec i niejedna niewiasta. Chodzi tutaj zarówno o relacje między rówieśnikami, jaki i dziecko-rodzic. Autorka ukazała wszystko w jak najprzystępniejszy sposób, by młodzi czytelnicy wynieśli z tych historii pewne lekcje. Jak chociażby to, że nie można dać się terroryzować innym w szkole czy że każdy ma jakiś słaby punkt.

Całość zdobią ilustracje Nicka Robertsa, które świetnie uzupełniają tekst autorstwa Stelli Tarakson. Czarno-białe rysunki zwracają uwagę tym, że przypominają trochę te z disnejowskiej bajki Herkules (kojarzycie, prawda?).

Do tego każdy tom kończy się kilkoma rozdziałami kolejnego. Wiecie, taka zachęta, by sięgnąć po kolejny. Dodam, że skuteczna. 🙂

Czy więc warto sięgnąć po tę serię? Odpowiedź brzmi: tak. Niezależnie od tego, czy Wasze pociechy już zapoznały się z greckimi bohaterami i panteonem bóstw, czy dopiero odkrywają te zakamarki literatury i historii. Oba tomy idealnie sprawdzą się jako lektura dla relaksu, jak i podkładka do nauki czytania. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s