.RECENZJE · Wyd. OMGBooks

„The Darkest Moon” Anna Todd

fot. Monika Arora

Autor: Anna Todd
Tytu: The Darkest Moon
Cykl: Stars #2
Wydawnictwo: OMG Books
Liczba stron: 320

Od dawna słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat Anny Todd, która stworzyła niezwykle popularną serię “After”, ale przyznam szczerze, że nigdy nie miałam okazji czytać żadnej z jej powieści. Jako że lubię mieć własne zdanie w kwestii literatury, niezwykle ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafiła powieść “The darkest moon”. Nowa książka autorki bestsellerowej serii (jak głosi napis na froncie) stanowiła dla mnie obietnicę ciekawego wieczoru.

Zachwyciła mnie minimalistyczna okładka – ujęcie księżyca skąpanego w odcieniach fioletu. Matowa z połyskującym tytułem. Nic, tylko patrzeć i się zachwycać, a później zasiąść w fotelu i zacząć czytać.

Karina tęskni za ukochanym Kaelem, który jeszcze niedawno wypełniał swoją obecnością każdy dzień, a jednak odrzuciła go, na skutek jego kłamstwa, a raczej zatajenia pewnego faktu. Trudno jednak o nim zapomnieć, gdy wciąż od nowa pojawia się w jej życiu, przypominając o tym, jak byli razem szczęśliwi. To on staje się dla niej oparciem w trudnych momentach, dlatego w końcu postanawia się z nim zaprzyjaźnić, na swoich własnych zasadach. Co z tego wyniknie? Czy zwykła przyjaźń może zająć miejsce miłości? Przekonajcie się sami!

Styl autorki określiłabym jako nieśpieszny i przepełniony detalami. Dzięki temu historię tę czyta się niemal jak osobiste zapiski, które mają na celu ożywienie pewnych wspomnień przesyconych zapachami, kształtami, czy nawet teksturami. Duża część powieści oparta jest na uczuciach głównych bohaterów i ich świecie wewnętrznym. Poczucie pustki, zagubienia czy samotności jest na tyle realne, że wrażliwy, podatny na sugestię czytelnik na pewno im ulegnie.

Historia opisana przez Annę Todd brzmi bardzo prawdopodobnie i porusza niezwykle ważny temat życia weteranów wojennych. Ukazuje ich codzienność naznaczoną atakami PTSD oraz licznymi traumami, które wpływają nie tylko na jakość życia, ale też związki z innymi ludźmi. Znalezienie tak poważnego wątku w książce, po której spodziewałam się raczej lekkiej, może łzawej historii, niezwykle mnie zaskoczyło. I przyznam, autorka zyskała nową fankę.

W tym miejscu powinniśmy wyjaśnić sobie jedną rzecz! „The darkest moon” jest DRUGIM tomem serii „Stars” i chociaż możecie przeczytać tę historię jako samodzielną książkę (ja tak zrobiłam), to na pewno chwilę zajmie Wam zorientowanie się kto jest kim i o co tak naprawdę chodzi. Akcja rozpoczęła się w 2019 roku, by po pierwszym rozdziale cofnąć się do 2017. Uznałam to za zabieg artystyczny, mający wprowadzić czytelników w meandry historii Kaela i Kariny. Dopiero zakończenie postawiło przede mną na tyle potężny znak zapytania, iż zaczęłam drążyć temat i dowiedzieć się, że czytam trylogię od drugiego tomu. Moim zdaniem ta informacja powinna była znaleźć się gdzieś na okładce bądź na stronie tytułowej.

Podsumowując: życiowa, pełna uczuć historia dwojga doświadczonych przez los młodych ludzi, którzy dopiero uczą się, czym może być miłość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s