.RECENZJE · Wyd. Muza SA

„Porachunki” Magdalena Winnicka

fot. Monika Arora

Autor: Magdalena Winnicka
Tytuł: Porachunki
Cykl: Grzechy mafii #2
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 384
Premiera: 20.01.2021

 Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać romans mafijny „Kostandin. Grzechy mafii” autorstwa Magdaleny Winnickiej (recenzję można przeczytać TUTAJ). Książka przypadła mi do gustu, przełamywała bowiem schematy stosowane w tego typu literaturze, dlatego bez wahania sięgnęłam po drugi tom, który będzie miał premierę dwudziestego stycznia. „Porachunki. Grzechy mafii” jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń, których świadkami czytelnik był w pierwszej części, widzianych jednak z zupełnie innej perspektywy.


Projektant okładki konsekwentnie trzymał się pierwotnego założenia stawiającego na minimalizm i prostotę przekazu. Kolejny elegancki mężczyzna w garniturze zestawiony z pustą przestrzenią nie zdradza jakie treści można odnaleźć w środku. Moim zdaniem ogromny plus – to, co ukryte bardziej przemawia do wyobraźni.

Po wydarzeniach, których byliśmy świadkami w końcówce pierwszego tomu, Felicja zapada w śpiączkę, która trwa niemal miesiąc. Po przebudzeniu nie pamięta swojego męża – Alexandra oraz ostatnich miesięcy swojego życia! Co gorsze, dowiadując się o jego profesji, odsuwa się od niego, pragnąc normalnego życia. I właśnie wtedy wybucha medialne szaleństwo dotyczące książki Leny W. – „Kostandin. Grzechy mafii”.

Przyznam szczerze, przez pierwsze kilkadziesiąt stron czułam się mocno zdezorientowana. Alicja z pierwszej części stała się Felicją; Kostandin – Alexandrem, a takie przykłady można by było mnożyć… Dopiero po jakimś czasie dowidziałam się, że Lena nie była tylko zabiegiem mającym ukazać inną perspektywę całej historii, ale też osobą, która zmieniła personalia bohaterów (ok, była o tym wzmianka w Prologu – „ja byłam pewna, że moja mała Alicja podała mi fałszywe imiona”, ale nie zwróciłam na nią szczególnej uwagi).
Jak się okazało, pierwszy tom nie opowiedział całej historii, a jedynie pewną jej wersję, w której pominięto wiele ważnych faktów. Zabieg ciekawy, ale mi osobiście nie przypadł do gustu w tej powieści. Po tego typu książce oczekuję lekkiej rozrywki, która będzie odpoczynkiem po ciężkim dniu, a nie kolejną łamigłówką do rozwiązania.

Bohaterowie, tym razem ukazani dużo bardziej prawdziwie okazali się nieco innymi ludźmi. Alexander nie był już takim romantycznym, zakochanym mężczyzną, bardziej przypominał mi kalkę okrutnego Massimo z „Kolejne 365 dni”. Felicja, moim zdaniem, okazała się kobietą niezdecydowaną, humorzastą i ogólnie średnio przyjazną. Wolałam ich wersje z pierwszego tomu tej historii. Wprowadzenie postaci Łysego, niestety również przywiodło mi na myśl trylogię Blanki Lipińskiej. Tam mieliśmy profesjonalnego zabójcę mafii — Nacho, który nagle ukazał swoje drugie — delikatne oblicze. I chociaż Artur nie był na tyle brutalny i bezwzględny, to z jakiegoś powodu przeszkadzał mi, obracając w proch wrażenie o oryginalności tej historii.

Sama treść jest dużo bardziej dynamiczna, przepełniona przemocą oraz porachunkami gangsterskimi rodem z amerykańskich filmów. Momentami miałam wrażenie, że czytam całkiem niezłą książkę akcji. Dodam, że trup ściele się niemal w każdym rozdziale, podkreślając tym samym zmianę osoby prowadzącej narracje, co mocno kontrastuje z pierwszym tonem, gdzie panowała zupełnie innej jakości spójność.
Scen pikantnych praktycznie nie ma, poza kilkoma ledwo zarysowanymi scenami. Gmerania w majtach śpiącej żony, w dodatku odurzonej prochami, nie liczę jako czegoś, co mogłoby przyśpieszyć akcję serca czytelniczek.

Czy przeczytam trzeci tom, jeśli takowy powstanie? Prawdopodobnie tak, ale tylko z niezdrowej ciekawości, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Końcówka „Porachunków” urywa się dosyć gwałtownie, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.

Podsumowując: Książka zupełnie inna niż pierwszy tom. Pod kilkoma względami gorsza, pod innymi znacznie ciekawsza. Decyzja o lekturze będzie waszym wyborem.  

Jedna myśl na temat “„Porachunki” Magdalena Winnicka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s