.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Spełnione życzenie” Ada Tulińska

fot. Monika Arora

Autor: Ada TulińskaTytuł: Spełnione życzenieWydawnictwo: KobieceLiczba stron: 296

Czas świąteczny rozgościł się już na dobre, z tego też powodu kontynuuję czytanie książek w osadzonych w tej atmosferze. Tym razem wybór padł na powieść „Spełnione życzenie” Ady Tulińskiej. Przygotowałam ogromny kubek gorącej czekolady i zagłębiłam się w świat wykreowany przez autorkę.

Już sama okładka jest magiczna. Piękna młoda i uśmiechnięta dziewczyna z iskrzącym się fajerwerkiem zapatrzona w niebo. Przez wygładzenie oraz rozmycie konturów grafik zyskał efekt odrealnienia, jaki przywodzi mi na myśl bajkową ilustrację.

Co znalazłam w środku? Historię młodziutkiej Kaji, która dopiero co opuściła Dom Dziecka, w którym spędziła praktycznie całe życie, a teraz próbuje się odnaleźć w dorosłości. Szczęśliwym trafem, a może raczej magicznym, znajduje pracę w prawdziwym zamku, jako opiekunka i pielęgniarka starszej pani. Niestety, jej podopieczna jest zrzędliwą, niemiłą oraz roszczeniową osobą, która nie potrafi pogodzić się z ograniczeniami wynikającymi z jej wieku. Dodatkowo jeden z warunków kontraktu przewiduje zakaz zbliżania się do syna prawodawców. Nie jest to zbyt proste, gdy przeznaczenie, a także jego decyzje cały czas stawiają go na jej drodze.

Od pierwszych zdań widać, że nie będzie to jedna ze „zwykłych” obyczajówek, które pojawiają się przed Świętami na rynku wydawniczym. Powieść kryje w sobie dużo ciepła, serdeczności, siły do pokonywania kolejnych problemów, ale też ogromnej nadziei na lepsze jutro.

Styl autorki jest przyjemny. Dialogi doskonale zrównoważone z opisami, w ten sposób, by w żadnym wypadku nie przytłaczać czytelnika zbędnymi partiami tekstu. Perełką są zaś postacie. Bardzo ludzkie, przepełnione emocjami, ale też obawami. Zestawienie biedy oraz bogactwa uwypukla różnice, których przeciętny człowiek nie zauważa, uwrażliwiając w ten sposób czytelników na krzywdę ludzką.
Osobiście byłam zachwycona motywem starszego pana z fajeczką – jak dla mnie stał się on kwintesencją całej tej historii!

Podsumowując: słodka, nieco bajeczna historia, nie tylko miłosna! Dla osób wierzących w miłość oraz Świętego Mikołaja pozycja nie do przeoczenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s