.RECENZJE · Wyd. Kobiece

„Czego uczą nas zwierzęta? Jak domowi terapeuci pomagają nam pozbyć się ograniczeń i stać się lepszymi ludźmi” Danielle MacKinnon

fot. Michalina Foremska

Autor: Danielle MacKinnon
Tytuł: Czego uczą nas zwierzęta? Jak domowi terapeuci pomagają nam pozbyć się ograniczeń i stać się lepszymi ludźmi
Tytuł oryginału: Animal Lessons: Discovering Your Spiritual Connection with Animals
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 302

Kocham zwierzęta, odkąd pamiętam. Od zawsze byłam nimi otoczona. Już jako mało dziecko miałam w domu papugę nimfę o wdzięcznym imieniu Iko, miałam też rybki, królika, kilkanaście chomików, myszoskoczki, myszy. A w wakacje miałam okazję przebywać ze zwierzętami gospodarskimi. Dopiero w szkole średniej miałam przerwę od wszelkiej maści zwierząt. Aktualnie przymierzam się do adopcji kociaka, bo tęskno mi za zwierzakiem w domu – co z tego wyjdzie? Kto wie. Gdy więc zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach Wydawnictwa, stwierdziłam, że to coś idealnego dla mnie.

Po przeczytaniu Czego uczą nas zwierzęta? mam mieszane uczucia. Z jednej strony zgadzam się z wieloma tezami przedstawionymi przez Danielle MacKinnon, bo przecież zwierzęta faktycznie wnoszą wiele do naszego życia. Są naszymi przyjaciółmi, a właściwie członkami rodzin, jeśli mamy na myśli kota, psa itd. To one potrafią wyczuć samopoczucie swojego człowieka lepiej niż ktokolwiek inny i podnieść na duchu wtedy, kiedy tego potrzebujemy.
Zgadzam się również z tym, że niektóre zwierzęta, a właściwie ich zachowania odzwierciedlają to, co człowiekowi w duszy gra, a właściwie pomagają mu to sobie uświadomić. Nie zawsze skutecznie, bo nie każdy przedstawiciel Homo sapiens orientuje się w tych sygnałami.

Natomiast zastanawiające jest dla mnie to, jak zwierzę, o którego istnieniu nie mamy pojęcia, może wpływać na nasze życie i to, jacy jesteśmy. Czy też zwierzę, które dosłownie chwilę mogliśmy zobaczyć na ekranach telefonów, czy telewizorów.
Osoby empatyczne będą reagowały na krzywdę zwierzaka. Każdego. Niezależnie czy to ich osobisty pupil, czy tygrys złapany w sidła albo słoń oblepiony błotem niemogący się z tegoż błota wydostać. Czy można w takiej sytuacji mówić o wpływie takiego stworzenia na życie jednostki ludzkiej? Rozpatrywałabym to w innych kategoriach.

I o ile samo to, jak autorka rozwijała pytanie postawione w tytule, było na ogół ciekawe, o tyle sama forma nie do końca do mnie przemówiła. Książka ta jest zwyczajnie przegadana. Momentami w jest w niej za dużo przeżyć autorki – byłoby dużo lepiej, gdyby treść była bardziej neutralna, a nie przeładowana jej emocjami związanymi z pewnymi doświadczeniami. Bo nie wydaje mi się, by do końca pokazywało to faktyczny wpływ zwierząt na jej życie i zmiany w nim.

Za to lekcje, które Danielle MacKinnon serwuje czytelnikom, mogą komuś faktycznie pomóc poradzić sobie z niesfornym zwierzakiem i być może wejrzeć w siebie. A co za tym idzie zmienić swoje nastawienie do życia i je jako takie.

Na samym końcu znajdziecie rozpiskę, czego uczą nas ludzi poszczególne zwierzęta. Tutaj zachowałabym pewną dozę dystansu. Chyba że ktoś otacza się krokodylami, dziobakami i innymi egzotycznymi gatunkami.

Czego uczą nas zwierzęta? Jak domowi terapeuci pomagają nam pozbyć się ograniczeń i stać się lepszymi ludźmi być może nie jest ani lekturą fachową, ani poradnikiem, ale może pozwoli komuś spojrzeć na zachowanie swojego pupila z innej perspektywy i a nuż sprawi, że zalecenia i porady autorki poskutkują realnymi zmianami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s