.RECENZJE · Wyd. Replika

„Uśmiech zimy” Anna Rybkowska

Autor: Anna Rybkowska
Tytuł: Uśmiech zimy
Cykl: Ślady życia #1
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 400

W moje dłonie trafiła właśnie powieść „Uśmiech zimy. Ślady życia” autorstwa Anny Rybkowskiej wydana przez wydawnictwo Replika. Mimo że jest to już dziesiąta książka autorki (według portalu Lubimy Czytać), nie miałam do tej pory okazji, aby zapoznać się z jej twórczością.

Dlaczego sięgnęłam po ten tytuł? Stało się to nieco na chybił trafił. Przesądziła chyba okładka. Spokojna, utrzymana w jasnych barwach. Przedstawiająca wiejski domek zasypany śniegiem i kobietę ściskającą kubek z czymś ciepłym. Moja podświadomość natychmiast podpowiedziała mi, że musi to być książka o Świętach Bożego Narodzenia. W końcu ta „zima w tytule” nie mogła się tam znaleźć bez powodu.

Trochę się przeliczyłam, bo chociaż Święta owszem i są, to nie stanowią one tutaj składowej części samej opowieści. O czym więc jest ta powieść? To powieść o życiu, naszych wyborach, czasami podejmowanych pod wpływem chwili, o decyzjach, które mogą wpłynąć na nasze życie. To również powieść o utraconych uczuciach, wciąż pielęgnowanych nadziejach, ale też o strachu przed samotnością.

Główną bohaterką jest Berenika Popielewska – nieco zagubiona, zwłaszcza po rozwodzie, ale też pełna życiowej mądrości, której nie potrafi wykorzystać w swojej codzienności. Pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie otrzymuje spadek po znanym artyście malarzu, który lata wcześniej na moment zaistniał w jej życiu. Mężczyzna jednak postawił jeden warunek: kobieta musi zamieszkać w odziedziczonym domu i pozostać tam minimum rok. Zobligowana jest również do zapoznania się z zawartością pendriva, na którym zmarły umieścił notatki i filmy wideo.
Nie zdradzę wam nic z treści, ale zaznaczę, że w tej historii nic nie jest takie, jakim się wydaje, a rzeczy, a nawet zwierzęta potrafią znikać i znienacka pojawiać się gdzieś indziej, a wśród drzew snują się cienie, które nie jedną osobę mogłyby przyprawić o gęsią skórkę.

Język powieści jest przyjemny dla oka, lekki, niezwykle plastyczny. Dodatkowym plusem czyniącym historię prawdziwą jest mowa bohaterów. Czasami dosłownie uliczna z „se” zamiast „sobie” czy też pełna naleciałości, lokalnych gwar, a nawet rusycyzmów właściwych dla terenów pogranicza.
Postacie pełne są kontrastów. Wzbudzają niezwykle szerokie spektrum uczuć od sympatii, aż po frustrację i gniew. Niemal każda z opisanych osób posiada bogate życie wewnętrzne przekładające się na konkretne zachowania, decyzje czy wybory.
Bereniki nie da się nie lubić, chociaż czasami irytowała mnie swoim postępowaniem, ale moim ulubieńcem stał się Igor. I mam nadzieję spotkać go ponownie w drugiej części. Tak, dobrze czytacie, „Ślady życia” są serią i muszę przyznać, że czekam na kolejny tom!

Podsumowując: Nietypowa obyczajówka, która zmusza do zweryfikowania swojego własnego życia, ale też spojrzenia na innych z odmiennej perspektywy. Przepełniona nieoczywistymi zwrotami akcji, chwilami grozą oraz poczuciem, że jeszcze wiele zostało do odkrycia.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s